Szyderstwo z Króla I

 Żołnierze zaczynają się pastwić nad Jezusem jeszcze przed wydaniem wyroku. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: „Witaj, Królu żydowski!” I policzkowali go. (J 19.2 – 3) Marek i Mateusz opisują ciąg dalszy dręczenia Jezusa już po wyroku.

 
Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówąc: „Witaj, Królu Żydowski!” Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie (Mt 27.27 – 31)
 
W sensie społecznym Jezus już nie żyje. Nie ma żadnych praw. Jest skazańcem oddanym w ręce katów. Ci mają tego doskonałą świadomość. Nikt się za Nim nie ujmie. Oprawcy mogą robić, co chcą, byle umarł na zasądzony sposób – na krzyżu. Jest w ich mocy, na ich łasce i niełasce. Dręczą Go nie tak jak kot dręczy upolowaną mysz, ale dręczą go na sposób ludzki.
 
W świecie istot obdarzonych wyobraźnią, zdolnością rozumienia i kreowania znaczeń tępe okrucieństwo jest rzadkością. Nawet głupiec nadaje swemu okrucieństwu sensowną strukturę. Tutaj prześladowcy wystawią przedstawienie: oddania hołdu królowi. Przyjmą rolę poddanych witających króla, w roli którego obsadzają Jezusa. Wyposażą Go w błazeńskie insygnia władzy zrobione z tego, co mają pod ręką: sagum – płaszcz żołnierski w kolorze purpury, wieniec z ciernia – bolesna korona i trzcina jako berło w prawą dłoń.
 
W ramach rzymskiej jurysdykcji proces Jezusa jest procesem dotyczącym bezprawnego przywłaszczania sobie tytułu królewskiego w odniesieniu do jednej z prowincji Imperium Romanum. Dlatego uwaga wypowiedziana przez kogoś z żydowskiej starszyzny Jeśli go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się cezarowi. ma decydujące znaczenie dla skazania Jezusa. Namiestnik doskonale odczytuje ukrytą w niej pogróżkę donosu do Rzymu. Nie zaryzykuje dla siebie takiego obrotu zdarzeń.
 
Sanhedryn oskarża Jezusa o bluźniercze przywłaszczenie sobie tytułu Pomazańca – Syna Bożego. Dla Piłata Jezus jest tylko kimś zwanym Mesjaszem. Nazwa pusta, której nie pojmuje, bo jest poganinem. On i jego żołnierze uchwytują roszczenie do królewskości, które rozumieją dosłownie w porządku politycznej władzy wspartej siłą oręża. Stąd pytanie Piłata Czy ty jesteś królem żydowskim? Stąd scenariusz szydzenia z królewskości Jezusa.
 
Szyderstwo jest przemocą żołdactwa nad pozbawionym wszelkiego prawa i obrony skazańcem, który rości sobie pretensje do królewskości. Pomysł narzucał się sam. Ktoś bez praw, bezsilny, a niby król. Kto widział króla bez jakiejkolwiek siły? Smakowity kąsek dla niewyszukanej wyobraźni prostaków. Pokażą mu ile warte są jego rojenia. Można zaczynać spektakl, w którym szyderstwo jest zarazem pastwieniem się nad bezbronnym.
 
Dla skazańca, jakim był Jezus, otaczający go żołnierze w pretorium są przedsionkiem piekła. Tu już nie ma nadziei, tu się jest w rękach oprawców, którzy bawią się zadawanym cierpieniem. Nie tylko dręczą ciało: biją, plują, kaleczą, ale upokarzają. Z bólu tego upokorzenia coś muska każdego, kto usłyszał uszczypliwą „ksywkę”, ból ten dotyka przedrzeźnianego jąkały, małpowanego chromego, człowieka, któremu „dorobiono gębę”, szlachetnego, któremu insynuje się niecny motyw.
 
W ludzkim świecie jest morze bolesnych kpin: z kogoś subtelnego, z kogo naśmiewają się prostacy, z osoby tępej, z której kpią inteligentni. Wszystko to mamy za mniej lub bardziej naganne, dopuszczalne albo i nie. Natomiast niewątpliwie rzeczą haniebną jest szydzenie z ojcostwa swego ojca. Takie szyderstwo nie tylko sprawia ojcu cierpienie, ale usiłuje zachwiać jego tożsamością. Rzadkie i ekstremalnie patologiczne. Z czymś analogicznym mamy do czynienia w pretorium.
 

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".