Tożsamość Jezusa Zmartwychwstałego

 Warto sobie uświadomić, że z perspektywy uczniów jest to podstawowa sprawa. Istnieje szok pustego grobu, tajemnica ciała Zmartwychwstałego, ale w ramach naszego doświadczenia śmierci i nieprawdopodobieństwa spotkania z tym, który umarł i powstał z martwych, najważniejsze jest pytanie o tożsamość. Wrócił, skąd nikt nie wraca! Czy napotkany człowiek jest rzeczywiście tym, który umarł? Poznanie – rozpoznanie Jezusa: nie ma nic pilniejszego wtedy, gdy Go spotykają.

Kleofas i jego towarzysz poznają Jezusa dopiero przy łamaniu chleba. Czytelnik tekstu ma szansę poznać Go szybciej po sposobie zadawania pytań.

 
Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali.On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak to się stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”. (Łk 24,13 – 24)
 
Charakterystyczne dla Jezusa podwójne pytanie. Pytał tak wielokrotnie. Pierwsze dotyczy tematu prowadzonej przez uczniów rozmowy. Stawiamy analogiczne, gdy chcemy do cudzej rozmowy dołączyć. Odpowiedź Kleofasa jest pytaniem, które Jezus kontruje pytaniem. To pytanie zmusza uczniów do opowiedzenia o całej sprawie i to możliwie rzeczowo nieznajomemu, o którym sądzą, że nic nie wie. Pytanie, które ma pomóc pytanemu. Jest pytaniem pedagogicznym, bo któż lepiej od pytającego zna tu odpowiedź.
 
Można domyślać się burzy emocji, która trwa w uczniach, gdy słucha się ich relacji. Odpowiedź dawana obcemu nie może być jednak prostym przekazem uczuć, co w takiej rozmowie między swymi jest regułą. Pozostaliby niezrozumiani, bo obcy nie może podzielić ich emocji. Ten wysiłek odpowiedzi na drugie pytanie Jezusa stanowi grunt, dzięki któremu usłyszą to, co ma im do powiedzenia.
 
Czytelnik ewangelii zna troskę Nauczyciela o uczniów, Jego zabieganie o to, by zrozumieli, by pojęli. I teraz też ją dostrzega. Pierwszy znak tożsamości Jezusa Zmartwychwstałego w tej opowieści. Uczniowie rozpoznają Go po trzecim znaku – najbardziej rzucającym się w oczy. Po zniknięciu Jezusa rozpoznają znak drugi. I mówili między sobą: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” Pałało w nich tak wiele razy, gdy ich nauczał przed swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Uczniowie rozpoznają swego nauczyciela po emocjonalnym rezonansie, jaki budzą w nich Jego słowa. 

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".