Tradycja apostolska (IV): rozdz. 15-19

Czwarty wpis o Tradycji apostolskiej i trzecia część tekstu. Dzisiaj czas na katechumenat.

15. O nowych co przychodzą do wiary (etiop.)

15. O nowych co przychodzą do wiary (etiop.)

Ci co mają być inicjowani i pierwszy raz przychodzą słuchać słowa, zanim zostaną dopuszczeni do całego ludu zostaną zaprowadzeni najpierw do nauki. Niech ich wypytają co do ich postępowania, z jakiego powodu chcą być przyjęci, a ci co ich przyprowadzają niech będą ich świadkami, czy są w stanie słuchać słowa. Niech przebadają ich życie, czy są żonaci, czy są niewolnikami i czy pan im pozwala. Jeśli pan [w tekście: „sługa”, co nie ma sensu] jest wierzący, niech zaświadczy, a jeśli nie ma świadków na swoją rzecz, niech zostanie odrzucony. A jeśli pan jest poganinem, niech nauczy się mu podobać, aby nie było zniewagi. Jeśli jest żonaty lub kobieta zamężna, pouczcie aby żyła ze swoim mężem. Jeśli nie jest żonaty, niech nauczy się nie popełniać nierządu; niech zawrze legalne małżeństwo lub tak pozostaje. Jeśli ktoś ma złego ducha, niech nie słucha słowa u nauczyciela dopóki nie zostanie oczyszczony.

16. O zajęciach i zawodach (etiop.)

Niech zostaną sprawdzone zajęcia i zawody tych co mają być przyjęci i niech zostaną wypytani. Jeśli ktoś jest właścicielem domu publicznego, niech to porzuci albo zostanie odrzucony. Jeśli ktoś jest rzeźbiarzem lub malarzem, niech będzie pouczony by nie wykonywał bożków i jeśli odmówił niech będzie odrzucony. Jeśli ktoś występuje w teatrach, niech zaprzestanie lub zostanie odrzucony. Jeśli uczy młodych, dobrze żeby przestał, ale jeśli nie ma innego zajęcia, niech zostanie mu okazana łaska. Ponadto kto ściga się konno i wyjeżdża na arenę, niech zaprzestanie tej działalności albo niech zostanie odrzucony. Gladiator lub nauczyciel gladiatorów albo ten co walczy z niedźwiedziami, co walczy publicznie, niech zostanie odrzucony. Kapłani bożków albo stróż bożków – to znaczy ten co ma o nie pieczę – niech zaprzestanie albo zostanie odrzucony. Żołnierz co podlega jakiejkolwiek władzy niech nie zabija. I nawet jeśli mu zostanie nakazane, niech nie składa ofiar, nie przysięga i niech nie zakłada wieńców na głowę. Kto wykonuje wyroki mieczem albo gubernator miasta albo ten co nosi purpurę, niech zaprzestanie albo zostanie odrzucony. Katechumen albo chrześcijanin dojrzały co zechce wstąpić do wojska, niech będzie odrzucony, bo zlekceważył Pana. Prostytutka, nierządny lub kastrat, jeśli odrzucił swoją działalność, może być dopuszczony do słuchania. Producent posągów niech będzie odrzucony, ponieważ on nie podchodzi do badania. Mag, ten co praktykuje zaklęcia, astrolog, wróżka, wykładacz snów, zaklinacz, ten co produkuje filakterie, niech zaprzestanie, jeśli nie, niech będzie odrzucony. Czyjakolwiek konkubina jeśli ma z nim dzieci i należy tylko do niego, niech będzie dopuszczona do słuchania, jeśli nie, niech będzie odrzucona. Człowiek co popełnia zabójstwo jeśli ma konkubinę [wzmianki o zabójstwie brak w innych wersjach językowych: sahidyckiej, arabskiej i etiopskiej młodszej], niech przestanie i poślubi ją według prawa, a jeśli nie chce, niech zostanie odrzucony. Jeśli jest coś co pominęliśmy, sam fakt was pouczy, ponieważ my wszyscy mamy Ducha Świętego.

17. O czasie nauczania (etiop.)

Katechumen niech będzie słuchaczem przez trzy lata. I jeśli angażuje się we wszelkiej sprawie i poświęca się z wytrwałością, niech będzie oceniany nie według czasu ale według charakteru.

18. O modlitwie słuchających (etiop.)

Katechumeni po tym jak wyszli od nauczyciela, będą się modlili oddzielnie od chrześcijan dojrzałych. Kobiety niech stoją oddzielnie. Chrześcijanie dojrzali niech nie przekazują znaku pokoju z katechumenami, ponieważ ci są święci, ci zaś nie. Chrześcijanie dojrzali całują się mężczyźni z mężczyznami a kobiety z kobietami, całują się w usta. Wszystkie kobiety niech się okrywają welonem na głowie, ale nie z miękkiego lnu, bo to nie jest nakrycie. Ale dziewica niech się nie okrywa z powodu faktu, że wie że jawnie się deklaruje wierząca.

19. O nałożeniu ręki (etiop.)

Po modlitwie mistrz nałożywszy katechumenowi rękę na głowę, odeśle go. Ten kto naucza, także jeśli jest chrześcijanin dojrzały <…>, niech tak uczyni. Jeśli jest katechumen, co został aresztowany dla imienia Chrystusa i wytrwa, niech nie ma wątpliwości. I jeśli nieoczekiwanie zginie przed otrzymaniem odpuszczenia grzechów, został ochrzczony w swej krwi i jest sprawiedliwy.

c.d.n.

 

***

Komentarz:

Rozdz. 15. Rozdziały 15-21 stanowią opis katechumenatu i liturgii chrzcielnej. Jest to najpełniejszy opis inicjacji chrześcijańskiej w pierwszych wiekach. Inicjacja ma następującą strukturę: badanie kandydatów – przygotowanie dalsze – ponowne badanie katechumenów – przygotowanie bliższe – sakramenty inicjacji – mistagogia. Ten ogólny plan był źródłem inspiracji po II Soborze Watykańskim przy układaniu Obrzędu wtajemniczenia chrześcijańskiego dorosłych. Żadne źródło z tej epoki nie podaje tak dokładnych danych jak Tradycja apostolska nt. procesu dopuszczania kandydatów. Z drugiej strony inne świadectwa o dopuszczaniu do chrztu (św. Justyn, Orygenes), choć znacznie bardziej zwięzłe i aluzyjne, współbrzmią ze świadectwem Tradycji apostolskiej. Kandydaci są poddani weryfikacji co do stanu życia (żonaty lub zamężna czy stanu wolnego) oraz motywów nawrócenia, muszą też im towarzyszyć gwaranci świadczący na ich rzecz – jest to początek instytucji rodziców chrzestnych. Tradycja apostolska nie precyzuje kto przeprowadza badanie kandydatów i kto naucza katechumenów. Dopiero późniejsze adaptacje Tradycji precyzują, że mają to być duchowni: wg Konstytucji apostolskich (IV w.) diakoni przyprowadzają katechumenów przed biskupa lub prezbiterów; Kanony Hipolita (IV w.) podają, że diakoni nauczają katechumenów, zaś wg Testamentu naszego Pana (V w.) naucza sam biskup.

Rozdz. 16. Decyzja o przyjęciu chrztu angażuje całe życie, stąd nie dziwi, że kandydaci są przebadani także co do wykonywanego zawodu. Porzucenie zawodu niezgodnego z wiarą jest koniecznym warunkiem dopuszczenia do katechumenatu. Tradycja apostolska współgra w tym punkcie szczególnie ze świadectwem Tertuliana, który niejednokrotnie wspomina o zawodach niezgodnych z wiarą. Tertulian jest nawet bardziej rygorystyczny co do zawodu nauczyciela – każe bezwzględnie go porzucić z powodu konieczności nauczania pogańskiej mitologii. Tradycja apostolska jest łagodniejsza i pozwala zachować zawód nauczyciela w przypadku braku możliwości wykonywania innej pracy. Do katechumenatu pod pewnymi warunkami może być dopuszczony żołnierz, ale katechumen lub chrześcijanin, który chciałby wstąpić do wojska, ma być usunięty.

Rozdz. 17. Trudno powiedzieć na ile Tradycja apostolska jest reprezentatywna w kwestii długości trwania katechumenatu (3 lata), gdyż brakuje danych z innych źródeł do porównania. Na początku IV w. hiszpański synod w Elwirze (305 r.) ustanawia 2-letni katechumenat, który w razie konieczności może być przedłużony. M. Dujarier, specjalizujący się w historii katechumenatu, interpretował kanon z Elwiry jako początek laksystycznych tendencji do skracania katechumenatu, ale wniosek taki bynajmniej nie jest oczywisty – opiera się on na uznaniu reprezentatywności świadectwa Tradycji w kwestii długości przygotowania do chrztu, czego w żaden sposób stwierdzić się nie da. Najprawdopodobniej poszczególne Kościoły lokalne miały własne zwyczaje w tym względzie.

Rozdz. 18. Również syryjskie Didaskalia apostolskie (III w.) poświadczają praktykę oddzielenia mężczyzn i kobiet w zgromadzeniu liturgicznym, natomiast Tradycja apostolska jest jedynym dokumentem nakazującym przekazanie pocałunku pokoju tylko w obrębie własnej płci; np. Tertulian wprost pisze o przekazywaniu pocałunku pokoju między osobami obojga płci. Pocałunek pokoju był zwyczajnym „przypieczętowaniem” modlitwy chrześcijan i był stosowany nie tylko podczas Eucharystii ale po każdej wspólnej modlitwie chrześcijan. Ponieważ był pojmowany jako znak braterstwa w Chrystusie oraz jako wzajemne przekazanie sobie Ducha, zrozumiałe jest, że był on zakazany dla katechumenów, którzy nie dostąpili jeszcze odrodzenia chrzcielnego i nie otrzymali Ducha Świętego. Sposób przekazania pokoju – pocałunek w usta – był w starożytności czymś normalnym i nie ma sensu robić z tego żadnej sensacji, nie ma tu żadnych konotacji erotycznych, wspominałem już o tym we wpisie ponad rok temu (zob. także komentarz Tomasza Dekerta pod tamtym wpisem).

Rozdz. 19. Nie jest wyraźnie powiedziane, kim jest nauczyciel. Inne dostępne wersje Tradycji apostolskiej (sahidycka, arabska i etiopska młodsza) precyzują, że może nim być zarówno duchowny jak świecki. Co do „chrztu krwi” katechumenów, którzy ponieśli śmierć za wiarę przed chrztem z wody, świadectwo Tradycji jest potwierdzone w innych źródłach z III w. (Tertulian, św. Cyprian, Orygenes) – męczeństwo katechumena było uznawane za jego chrzest.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....