Trzy prefacje, sześć tygodni

Liczymy teraz adwentowe niedziele od pierwszej do czwartej. We wczesnym średniowieczu liczono odwrotnie: od czwartej – przed Narodzeniem Pańskim – do pierwszej.

W Mediolanie, w liturgii ambrozjańskiej, adwentowych niedziel jest sześć, a dni powszednie mają swoje własne prefacje. Piękna to i starożytna liturgia, związana ze św. Ambrożym, którego wspominać będziemy w poniedziałek.

W pierwszy adwentowy piątek tak się teraz modlą mediolańczycy:

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy zawsze, tu i wszędzie składali Ci dziękczynienie, a zwłaszcza teraz, w tym czasie Adwentu, sławili Cię. Ojcze. Czekamy na święto Narodzenia Chrystusa, Twojego Syna: z radością wspominamy Jego pierwsze przyjście, abyśmy mogli z czujną nadzieją myśleć o Jego powtórnym przyjściu, w chwale.

A w pierwszą sobotę Adwentu jest taka prefacja, nawiązująca do ósmego rodziału Listu do Rzymian:

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy zawsze i wszędzie składali Tobie dzięki, Panie Boże. W Twojej nieskończonej miłości dałeś nam pierwsze dary Ducha, aby uczynić nas Twoimi przybranymi dziećmi w Chrystusie. Znosząc cierpliwie nasze utrapienia, możemy z nadzieją oczekiwać chwały, którą obiecałeś.

Ambrozjańska trzecia sobota Adwentu, która pokrywa się z naszą pierwszą, ma z kolei taką prefację:

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy zawsze i wszędzie Ciebie błogosławili i chwalili, wszechmogący i wieczny Boże, przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, którego przyjścia gorliwie oczekujemy. On zechciał łaskawie w taki sposób zstąpić w łono Dziewicy, aby nam pokazać drogę zbawienia, a jednocześnie nigdy nie opuścić Twego Boskiego majestatu.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.