U źródła światła

Jesteśmy jak niewidomy, nie znamy Jezusa, słyszeliśmy o Nim być może wiele, ale to ostatecznie tylko Jego łaska jest w stanie uczynić z nas świadków spotkania z Nim. Wyznajemy, że nie widzimy, że jesteśmy zaślepieni. Jezus przychodzi do każdego z nas, z darem którego pragniemy, ale który nas przerasta. Przychodzi jako źródło światła, chce w nas zamieszkać, wlewa w serca łaskę i uzdalnia do tego byśmy poznawali świat na nowo

Buoninsegna di Duccio, Uzdrowienie niewidomegoDzisiejsza liturgia jest wyjątkowa, zawieszony zostaje czas pokuty, po to byśmy mogli celebrować radość. Czwarta niedziela Wielkiego Postu to niedziela laetare (łac. raduj się). W atmosferę radości wprowadza nas pełna nadziei antyfona na wejście: Raduj się Jerozolimo, zbierzcie się wszyscy, którzy ją kochacie. Cieszcie się wy, którzy byliście smutni, weselcie się i nasycajcie u źródła waszej pociechy.

Cieszmy się, bo zbawienie przybliża się do nas, bo zwycięstwo mądrości krzyża już niebawem objawi się światu, bo już wkrótce miłość pokona śmierć i wszelką ciemność, bo miłosierny Bóg pochyla się nad nami, by wyrwać nas z niewoli i niemocy.

Radujemy się z katechumenami, którzy są coraz bliżej życiodajnego źródła łaski, to dla nich liturgia przygotowała na dzisiaj opowieść o uzdrowieniu niewidomego. Stajemy razem z tymi wybranymi, my też przez Boga powołani odwiecznym wezwaniem, by zachwycić się bezmiarem Jego miłości.

Jesteśmy jak niewidomy, nie znamy Jezusa, słyszeliśmy o Nim być może wiele, ale to ostatecznie tylko Jego łaska jest w stanie uczynić z nas świadków spotkania z Nim. Wyznajemy, że nie widzimy, że jesteśmy zaślepieni. Jezus przychodzi do każdego z nas, z darem którego pragniemy, ale który nas przerasta. Przychodzi jako źródło światła, chce w nas zamieszkać, wlewa w serca łaskę i uzdalnia do tego byśmy poznawali świat na nowo. Zrywa z naszych dusz zasłonę grzechu i ciemności, rozprasza wszelki mrok i zaprasza do tego byśmy pełnili Jego dzieła.

Ochrzczony to ten, który włączony w Boże życie, uczy się rozpoznawać świat przez pryzmat miłości, który całkiem nowym spojrzeniem ogarnia wszystko to, w czym uczestniczy. Potrzeba czasu, byśmy przyzwyczaili się do tego, że możemy widzieć, jak światło Bożej łaski nie tylko nas oświeca, ale też umacnia do dawania świadectwa o naszym uzdrowieniu, o nieskończonej Bożej miłości. Trzeba byśmy prosili Boga o wiarę w Jego moc, o ufność, by ze szczerością i prostotą serca przyjmować Jego łaskę. Byśmy jak niewidomy umieli pójść i obmyć się w sadzawce Siloe. Prosimy Go o to dzisiaj w modlitwie po komunii: Boże, Ty oświecasz każdego człowieka na ten świat przychodzącego, oświeć nasze serca światłem swej łaski, aby nasze myśli zawsze były godne Ciebie, a nasza miłość ku Tobie szczera.

Na nowo trzeba nam rozważyć prawdę o tym, że każdy ochrzczony jest dzieckiem światłości, że posłany jest, by głosić zwycięstwo krzyża, by w krzyżu widzieć jaśniejące źródło łaski. Naszą drogą jest droga nieustannego nawracania się i ufności, na niej chcemy się stawać nowymi ludźmi, bo z pokorą wyznajemy, że potrzebujemy uleczenia. Na tej drodze niewyczerpanym źródłem uzdrowienia jest Eucharystia, odnawia ona obmycie w wodach Siloe, oczyszczenie i oświecenie, które stało się naszym udziałem przez chrzest. Modlitwa nad darami przypomina nam o tym: Panie, nasz Boże, z radością przynosimy Tobie dary na ofiarę, która nas uzdrawia, i pokornie Cię prosimy, abyśmy ją złożyli z należytą czcią i wiarą za zbawienie świata.

Nasza radość płynie z nadziei, która w Bogu ma swoje źródło, nadziei Jego miłości. Miłości, która nie zwleka i przechodząc sama nas odnajduje na drodze, tak jak ujrzała niewidomego. Jest to doświadczenie niezwykłe, doświadczenie oświecenia przez Boga, który dotyka naszych oczu, byśmy patrzyli z łagodnością. To tchnienie miłości, która przemienia nasze serca, by gotowe były przyjąć miłosierdzie i nieść miłosierdzie innym; miłości, która w nasze usta wlewa hymn uwielbienia Boga, która dotyka naszych rąk, by każdy ich gest stawał się znakiem pojednania. To miłość, która nie zezwoli się zatrzymać, bo wciąż zaprasza do tego, by wyjść jej na spotkanie, to ona pozwala zobaczyć, że możliwy jest w nas cud wiary. Od momentu chrztu delikatna obecność Jezusa, który jest światłością świata, przenika nasze dusze i pozwala z uzdrowionym nad sadzawką Siloe wyznawać każdego dnia: Wierzę Panie!

Słowa, które kapłan dziś wypowiada nad katechumenami, to słowa naszej modlitwy o wierność i łaskę: Boże, Ty sprawiłeś, że niewidomy od urodzenia uwierzył w Twojego Syna i przez tę wiarę wszedł do królestwa Twojej światłości. Uwolnij Twoich wybranych, tutaj obecnych, od zaślepiających ich złudzeń. Spraw, aby utwierdzeni w prawdzie, stali się dziećmi światłości i pozostali nimi na zawsze.

 

Zobacz także