Uroczystości odpustowe w sanktuarium na Świętym Krzyżu

Ok. 10 tys. wiernych przybyło na uroczystości wieńczącego obchody odpustowe w sanktuarium na Świętym Krzyżu. Mszy św. Przewodniczył nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk. Odpust trwał cały tydzień.

Abp Kowalczyk mówił w homilii o znaczeniu krzyża w życiu człowieka. – Krzyż żyje, rośnie i obejmuje ramionami cały świat, krzyż to ofiara miłości – powiedział. Podkreślał wagę krzyża, który ofiaruje Bóg. – Współcześnie potrzebne jest odsłonięcie krzyża w naszych sercach, abyśmy przeszli od krzyża do znaku nadziei, do chluby jaką reprezentuje krzyż – zachęcał.

– Życzmy sobie, byśmy odnaleźli właściwe miejsce krzyża w życiu, a wtedy Chrystus wskaże nam drogę trudną, ale pewną. Niech nam będzie wzorem Matka Boża, która wytrwała pod Krzyżem – mówił.

Eucharystię koncelebrowali biskup sandomierski Andrzej Dzięga oraz biskup pomocniczy diecezji Marian Zimałek.

Od rana do sanktuarium zmierzało kilkadziesiąt pielgrzymek pieszych. Jedna z nich – z oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów Suchedniowa, wyruszyła w drogę o drugiej w nocy, by dotrzeć na miejsce w południe.

Msza święta poprzedzona była uroczystym otwarcie wystawy "Wizerunek krzyża, a dzieje narodu polskiego w sztuce medalierskiej". Abp Kowalczyk błogosławiąc ją wyraził zadowolenie, że autorom udało się podkreślić rangę krzyża w dziejach Polski. Podczas uroczystości odsłonięto też nieznany poczet władców polskich autorstwa Józefa Wojnarskiego. Jak poinformował nas komisarz wystawy Hieronim Pietras, w kolekcji znalazły się również prace oryginalne powstałe w latach 1914 – 1920.

Po mszy świętej muzycy Filharmonii Świętokrzyskiej wykonali Mszę d – moll "Nelsońską" Józefa Haydna.

Sanktuarium Świętego Krzyża znajduje się w Górach Świętokrzyskich, na górze zwanej Świętym Krzyżem, Łysą Górą lub Łyścem (595 m n.p.m.). Leży w bliskim sąsiedztwie Kielc i Sandomierza. Do czasu obrony Jasnej Góry przed Szwedami (1655 r.) Święty Krzyż był najważniejszym polskim sanktuarium narodowym oraz głównym miejscem pielgrzymkowym.

Już w czasach pogańskich okoliczni mieszkańcy Łysą Górą uważali za świętą. Gromadzili się tu tłumnie podczas jarmarków aż do XV wieku, kiedy to świętokrzyski opat Michał zwrócił się do Kazimierza Jagiellończyka z prośbą o zlikwidowanie tego wielowiekowego zbiegowiska, który odbywało się dorocznie w czasie Zielonych Świąt.

Jak podaje Jan Długosz, pierwszy kościół zbudowała tam księżna Dąbrówka, natomiast opactwo benedyktyńskie miał założyć Bolesław Chrobry w 1006 roku. Według legendy relikwiarz z cząstkami Drzewa Krzyża św. podarował benedyktynom w XII wieku św. Emeryk, syn św. Stefana I, króla węgierskiego.

Na świętą górę pogańską, oprócz najbardziej znanego, największego pielgrzyma – Świętego Emeryka – i króla Bolesława Chrobrego, przybywali kolejni królowie: Bolesław Krzywousty, Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki. Przy okazji łożyli ogromne sumy na odbudowę opactwa po licznych zawieruchach wojennych i nadawali wielkie przywileje klasztorowi.

Najznamienitszym pielgrzymem, wśród królów, okazał się jednak Władysław Jagiełło, który po raz pierwszy pojawił się na Świętym Krzyżu jadąc do Krakowa, jeszcze jako wielki książę Litwy, aby przyjąć chrzest i koronować się na króla Polski. Następnie już jako władca pielgrzymował tu pieszo przed każdą większą wyprawą wojenną. Modlił się tu w lipcu 1410 r przed bitwą pod Grunwaldem. Dzięki niemu świątynia świętokrzyska została rozbudowana i ozdobiona bizantyjsko-ruską polichromią, klasztor zaś otrzymał drogocenne organy i sprzęty liturgiczne. Prestiż klasztorowi przyniósł fakt, iż świętokrzyski opat został mianowany kapelanem i spowiednikiem króla Jagiełły.

Tradycję pielgrzymowania kontynuowali: Kazimierz Jagiellończyk, Jan Olbracht, Aleksander Jagiellończyk, Zygmunt Stary z Boną i Zygmunt August. Przybywali tu także późniejsi władcy Polski: Zygmunt III Waza i Jan Kazimierz. Wszyscy królowie pielgrzymowali na górę ścieżką z Nowej Słupi. Stąd ta trasa zwana jest "Drogą Królewską".

Klasztor benedyktynów na Świętym Krzyżu został skasowany w 1819 roku, w kolejnych latach razem z kościołem był on wielokrotnie grabiony i niszczony. Ponad sto lat mieściło się w nim więzienie: w XIX wieku rosyjskie, od roku 1919 polskie, od 1941 roku hitlerowskie. Od 1938 roku kustoszami sanktuarium i gospodarzami klasztoru są Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

Wśród sławnych pielgrzymów wymienia się również rody: Tęczyńskich, Ossolińskich, Odrowążów, Bogoriów, Kmitów i Sienieckich. A, jak podaje ks. Józef Gacki, na odpust Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września 1861 przybyło tu około 30 tysięcy pielgrzymów z całej Polski.

W dwudziestym wieku, 18 września 1966 r. z okazji obchodów tysiąclecia Polski odbyła się tu uroczystość milenijna, w której wzięło ponad 30 tysięcy wiernych wraz z 5 biskupami i 70 księżmi. Podczas wielkiego Zlotu Młodzieży 17 maja 1981 r. przybyło tu ponad 7 tysięcy młodzieży.

inf. KAI

 

 

Zobacz także