W drodze do źródła światła

Kościół stawia nas dzisiaj po raz kolejny przed tajemnicą Wcielenia, świętujemy epifanię, objawienie Boga. Niezwykłą treść niosą w sobie antyfony do Magnificatu i Pieśni Zachariasza: W tym dniu tak świętym trzy cuda wysławiamy: dziś gwiazda przywiodła mędrców do żłóbka; dziś podczas godów woda stała się winem; dziś Chrystus dla naszego zbawienia przyjął od Jana chrzest w Jordanie (antyfona do Pieśni Maryi).

Epifania

 Dzisiaj się Kościół złączył z Chrystusem, swoim Oblubieńcem, który go z grzechów obmył w Jordanie; biegną mędrcy z darami na królewskie gody, a woda przemieniona w wino cieszy biesiadników (antyfona do Pieśni Zachariasza).

Słyszymy o kilku wydarzeniach, których stajemy się uczestnikami, a których powodem i sprawcą jest Chrystus Człowiek i Bóg. Liturgia godzin dzisiejszej uroczystości, niesie w sobie historię jej kształtowania się. (Od samego początku z tym świętem wiązano różne wydarzenia z ewangelii: przede wszystkim samo narodzenie Chrystusa w Betlejem, pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie, cud przemienienia wody w wino w Kanie Galilejskiej. Szósty stycznia był obchodzony jako święto Narodzenia Pańskiego aż do ok. V w., kiedy to przeniesiono obchody na 25 grudnia. Wtedy akcent przesunięto na chrzest w Jordanie, w liturgii zachodniej zaczęto podkreślać wydarzenie przybycia do Betlejem Mędrców.)

Jedno pozostaje niezmienne, kontemplujemy dzisiaj objawienie Boga na ziemi, objawienie i spotkanie z nami Tego, który będąc owocem niewysłowionej miłości Stwórcy, staje pośród nas, aby na nowo nas stwarzać, by świat od tej pory był przepełniony Bożą obecnością, by nasza codzienność w Nim zyskiwała sens. To On zrodzony w ubóstwie jest Królem całego świata, to On prawdziwy człowiek jest niezmierzonym Bogiem, to On jest Światłością świata. Stajemy wobec tajemnicy bóstwa Chrystusa, stajemy w miejscu, w którym musimy się zgodzić na to, że jesteśmy wobec tej prawdy nieporadni, że zawodzi każde pojęcie, które próbujemy tworzyć, by cud Wcielenia ogarnąć, by tajemnicę Bożej miłości oswoić.

Dzisiaj Bóg zaprasza nas do spotkania, chce abyśmy wyruszyli w drogę do źródła światła, być może trudną i daleką, jak owi mędrcy. Chce, byśmy jak oni, pozwolili się prowadzić i z otwartym sercem spojrzeli w Jego święte oblicze. Pragnie abyśmy nie obserwowali już z daleka i nieufnie, trochę z obawą, a trochę ze świadomością, że nie jesteśmy godni, ale byśmy się do Niego przybliżyli z odwagą i pewnością, którą daje On sam. Prosimy zatem w modlitwie Liturgii Godzin:

Boże, Ty w dniu dzisiejszym za przewodem gwiazdy objawiłeś swego Jednorodzonego Syna poganom, spraw łaskawie, abyśmy poznawszy Cię już przez wiarę, zostali doprowadzeni do oglądania twarzą w twarz blasku Twojej chwały.

Prosimy dzisiaj o wiarę i o wrażliwość na Boga, który chce się objawiać każdego dnia. Prosimy o to, byśmy umieli rozpoznać znaki Jego obecności wokół nas, byśmy umieli dostrzegać blask Jego chwały w tych, których spotykamy. On jest światłością i On pokonuje wszelki mrok, On jest też w mocy pokonać lęk, który jest w nas, rozproszyć ciemności braku miłości i nadziei, rozpalić światło wiary. Teksty Liturgii godzin podkreślają mocno to, że wraz z narodzeniem Chrystusa na świat przyszło światło i trzeba byśmy dzisiaj ze szczególną mocą w to uwierzyli.

Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło, a chwała Pańska rozbłyska nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu.(Responsorium, Godzina czytań).

Przyszło twoje światło, Jeruzalem, i chwała Pańska zajaśniała nad tobą, a wszystkie narody będą chodzić w twym blasku. (Antyfona, Jutrznia)

A w uroczystym błogosławieństwie przewidzianym na dzisiaj słyszymy:

Bóg, który was wezwał z ciemności do swojego przedziwnego światła, niech wam udzieli swojego błogosławieństwa i utwierdzi wasze serca w wierze, nadziei i miłości.

Dzisiaj Chrystus ukazał się światu jako światło jaśniejące w ciemności, z ufnością idźcie za Nim, abyście się stali światłem dla waszych braci. (…) Mędrcy szli za gwiazdą i z radością znaleźli Chrystusa, niech po ukończeniu ziemskiej pielgrzymki Bóg doprowadzi was do Jezusa, waszego Pana, który jest Światłością ze Światłości.

W tym dążeniu wszyscy powinniście dopomagać sobie wzajemnie, aby w królestwie niebios zabłysnąć jak synowie światła, a zdobywać je trzeba czystą wiarą i dobrymi czynami. (Kazanie św. Leona Wielkiego, Godzina czytań)

Spotkanie z Bogiem ma się stawać dla nas źródłem życia, pozwalamy by objawienie dokonywało się dla nas, ale też w nas. Naszym zadaniem jest opowiedzieć światu o tym, że Bóg zamieszkał z nami, że jesteśmy dziećmi światłości, bo w Niego uwierzyliśmy, że żyjemy nadzieją, bo Jemu zaufaliśmy, że stajemy się miłością, bo On w nas przebywa i nas przemienia.

Małgorzata Batko

 

 

Zobacz także