W neapolskiej katedrze powtórzył się tzw. cud św. Januarego

O godz. 9.56 powtórzył się w poniedziałek w Neapolu tzw. cud św. Januarego. Na oczach tłumu wiernych zgromadzonych w miejscowej katedrze kolejny raz doszło do skroplenia się grudki krwi świętego, przechowywanej w specjalnej ampułce. W tym roku mija 1700 lat od męczeńskiej śmierci patrona miasta pod Wezuwiuszem.

W ceremonii udział wzięli też przedstawiciele władz samorządowych: burmistrz Neapolu Rosa Russo Iervolino i przewodniczący regionu Kampania Antonio Bassolino. Pani burmistrz oświadczyła zaraz po cudzie, że jest on kolejnym dowodem opieki świętego Januarego nad miastem.

Z okazji 1700. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Januarego, relikwiarz z grudkami krwi świętego wystawiany jest na widok publiczny raz w miesiącu. Przez cały rok wystawione jest natomiast popiersie świętego, wykonane w 1305 roku na zamówienie Karola Andegaweńskiego.

Po raz pierwszy do rozpuszczenia krwi doszło w 1389 r. podczas pierwszego publicznego wystawienia ampułek. Zjawisko powtarza się zazwyczaj dwa razy w roku: ok. 19 września, czyli w rocznicę śmierci świętego, i 16 grudnia, w rocznicę wybuchu Wezuwiusza w 1631 r. Cud interpretuje się jak wróżbę. Jeżeli krew rozpuszcza się szybko, jest to zapowiedź pomyślności.

Na podst. KAI

 

 

Zobacz także