Warszawa: Abp Głódź pożegnał się z praską diecezją

Abp Sławoj Leszek Głódź pożegnał się dziś uroczyście z diecezją warszawsko-praską, w której rządy sprawował przez 3, 5 roku. Pożegnanie miało miejsce podczas Mszy św. 20 kwietnia w południe w katedrze praskiej. W najbliższą sobotę, 26 kwietnia abp Głódź obejmie rządy w metropolii gdańskiej.

„Dziękuję dziś za te dni, za te godziny, za te doświadczenia, za te przeżycia – za te trzy i pół roku obecności, pośród was i dla was!” – mówił abp Głódź. Jego homilii słychali nie tylko liczni wierni i kapłani, ale i zgromadzeniu w katedrze przedstawiciele Parlamentu, samorządu, władz Warszawy, itp.

„Dziękuje Kościołowi Warszawsko-Praskiemu, który mnie przyjął z otwartością, który mi dopomógł – w jakże istotny sposób – w wypełnianiu mej pasterskiej posługi, w budowaniu – w prawdzie i świętości – diecezjalnej owczarni” – mówił wyraźnie przejęty arcybiskup.

Abp Głódź, podsumowując okres swoich rządów na Pradze, przyznał, że chciał być zawsze: „ Biskupem-proboszczem, proboszczem proboszczów”. „Nie szczędziłem czasu na wizytacje, odwiedziny parafialnych wspólnot. W ten sposób umacniała się wieź z kapłanami, ze wspólnotą wiernych” – dodał.

Mówiąc o realizowanym przez siebie programie duszpasterskim, podkreślił, że starał się, aby Kościół warszawsko-praski coraz skuteczniej otwierał się na „znaki czasu” i reagował na wyzwania epoki. „Podejmowałem decyzje, których nadrzędnym celem, była troska, aby nasz Kościół z odwagą, z nadzieją, zdecydowanie stawał wobec wyzwań czasu, podejmował je i rozwiązywał, ukazywał ludziom tej ziemi Chrystusa obecnego, głosił jego ewangeliczne orędzie, wciąż aktualne, wciąż inspirujące, wciąż odmieniające ku dobru człowieka” – skonstatował.

Wśród głównych dokonań, jakie miały miejsce w okresie jego rządów, abp Głódź wskazał na beatyfikację ks. Ignacego Kłopotowskiego, który był „opiekunem ubogich, inicjatorem wielu chrześcijańskich dzieł, a przede wszystkim sługą słowa – prasy i książki katolickiej”.

Wspomniał o swej trosce o media katolickie. „Starałem się tworzyć warunki, aby w naszej Diecezji rozwijały się media katolickie. Okrzepło Radio Warszawa – programowo atrakcyjne, słuchane i lubiane. Zaczął wychodzić tygodnik informacyjno – formacyjny Idziemy, który zdobył już sobie trwałe miejsce pośród katolickich pism w naszej Ojczyźnie. Często było z nami Radio Maryja i Telewizja Trwam, także Telewizja Polonia” – wyjaśnił.

Przypomniał też założenie praskiego Duszpasterstwa Środowisk Twórczych i Sportu oraz organizowany w katedrze Festiwal Muzyczna Praga.

Z wielkim zaangażowaniem mówił też o inicjowanych przez siebie działach charytatywnych. „Na początku swej posługi święciłem jadłodajnię dla ubogich w okolicy Dworca Wschodniego. Powstawały jadłodajnie w innych punktach, i domy samotnej matki, i hospicja, i warsztaty terapii, i poradnie dla uzależnionych, i wieloraka pomoc, i opieka nad imigrantami, i nad ludźmi z tej swoistej wieży Babel otaczającej Stadion Dziesięciolecia. To szczególny rys tego społecznego wymiaru posługi Kościoła Warszawsko–Praskiego” – mówił arcybiskup.

Podziękował szczególnie swemu poprzednikowi bp. Kazimierzowi Romaniukowi oraz biskupowi pomocniczemu Stanisławowi Kędziorze, który po jego odejściu pełnić będzie obowiązki administratora apostolskiego diecezji.

Z nostalgią abp Głódź mówił nie tylko bohaterskiej historii Pragi, czego symbolem był postawiony przez niego pomnik ks. Ignacego Skorupki, ale i o jej niepowtarzalnym, praskim klimacie. „Poznawałem jej dzień dzisiejszy, zakorzeniony w praskiej tradycji, która tworzy ten rozpoznawalny typ prażanina, człowieka pogodnego, przedsiębiorczego, nie dającego się przeciwnościom, rzutkiego, honorowego, przywiązanego do swej dzielnicy. Także człowieka pobożnego. Jakże wspaniałym i wzruszającym przykładem tej praskiej pobożności, są kapliczki i figury Marki Bożej na podwórkach starych praskich kamienic, co rozświetlają się wieczorami lampionami, przybrane kwiatami, otaczane modlitwą i majową maryjną pieśnią: Chwalcie łąki umajone… – mówił odchodzący arcybiskup.

Przechodząc do chwili obecne abp Głódź wyznał, że „te wszystkie wartości, te wszystkie przeżycia, te wszystkie doświadczenia, zabieram tam, nad morski brzeg, do Gdańska. Będę się o nie wspierał, będę do nich nawiązywał, będę z nich czerpał”.

Mówiąc o swej nominacji na arcybiskupa gdańskiego, abp. Głódź przypomniał, że nie pragnął jej i o nią bynajmniej nie zabiegał. „Powiedziałem po ogłoszeniu tej nominacji, że decyzję Ojca Świętego przyjmuję z pokorą i synowskim posłuszeństwem wobec Głowy Kościoła, który – z Chrystusowego mandatu – posiada władzę nad wszystkimi pasterzami i wiernymi” – wyjaśnił swoją obecną decyzję. Dodał, ze postanowienie Ojca Świętego przyjmować będzie zawsze z pokorą.

Na zakończeniu pożegnalnej homilii prosił mieszkańców Pragi o modlitwę we własnej intencji. Dokonał też zawierzenia diecezji Matce Bożej, matce Zwycięskiej z praskiego Kamionka.

inf. KAI

 

Zobacz także