Warszawa: uroczystości pogrzebowe prof. Anny Świderkówny

Prof. Anna Świderkówna, wybitna biblistka, spoczęła na warszawskich Powązkach. Na cmentarz odprowadziło ją kilkusetosobowe grono współpracowników, uczniów i przyjaciół. Mszy św. pogrzebowej, w kościele św. Karola Boromeusza przewodniczył metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński. W koncelebrze uczestniczyli także emerytowany biskup włocławski Bronisław Dembowski, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Tadeusz Pikus oraz kilkunastu kapłanów. Wybitna znawczyni i badaczka Biblii zmarła 16 sierpnia w wieku 83 lat.

W uroczystościach pogrzebowych wzięło udział liczne grono uczniów, przyjaciół i współpracowników prof. Świderkówny oraz znawców literatury klasycznej, w tym m.in. ks. prof. Marek Starowieyski, ks. Józef Naumowicz, ks. prof. Waldemar Chrostowski. Obecni byli także przedstawiciele Zakonu Bożego Grobu w Jerozolimie.

Przed Mszą św. przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP poinformował, że 18 sierpnia, w uznaniu zasług dla niepodległej Polski oraz za dorobek naukowy, prof. Świderkówna otrzymała pośmiertnie Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

W homilii abp Henryk Muszyński podkreślił, że prof. Świderkówna była "bez wątpienia jedną z najbardziej ciekawych, oryginalnych i zasłużonych postaci nauki i kultury polskiej najnowszej historii". Przypomniał o wszechstronnym wykształceniu humanistycznym zmarłej – prof. Świderkówna była z wykształcenia filologiem klasycznym, znakomitym znawcą kultury antycznej, szczególnie świata grecko-rzymskiego, a także "gorącym miłośnikiem, znawcą i popularyzatorem Biblii i świata biblijnego".

"Stajemy dziś u trumny pani prof. Anny Świderkówny, którą Pan powołał do siebie, by wyrazić Bogu słowa serdecznej wdzięczności za wszystko, czym ubogaciła Kościół, ojczyznę i zapewne także każdego z nas tutaj obecnych" – powiedział abp Muszyński.

Hierarcha przypomniał najważniejsze fakty z życia prof. Świderkówny, m.in. udział w Powstaniu Warszawskim jako sanitariuszka, studia filologii klasycznej na Uniwersytecie Warszawskim, pobyt na stypendium w Paryżu oraz praktykach naukowych w Egipcie. Było to pierwszym etapem jej długiej kariery naukowej, której zwieńczeniem było uzyskanie profesury na UW, a w szczególności liczne publikacje na temat kultury helleńskiej, w tym takich dzieł jak "Bogowie zeszli z Olimpu" i "Siedem Kleopatr". Zdaniem abp. Muszyńskiego, praca badawcza nad hellenizmem była jednym z dwóch głównych rysów kariery naukowej prof. Świderkówny.

Hierarcha podkreślił, że od samego początku naukowej działalności prof. Świderkówny, wyjątkowym przedmiotem jej zainteresowania cieszyła się także Biblia. – W części greckiej przynależy ona przecież także do świata kultury grecko-rzymskiej – stwierdził metropolita gnieźnieński. Dodał, że to właśnie Biblia, której poświęciła większość czasu i wysiłku, stała się dla prof. Świderkówny "nie tylko przedmiotem badań naukowych ale także światem i pasją, jakby świątynią, w której zamieszkała i którą ukochała".

"Wynikami swych doświadczeń i przemyśleń dzieliła się z tymi, którzy byli otwarci na Boga, Jego słowo, które najpierw przybrało postać Księgi, a następnie jako Słowo Wcielone stało się Bogiem-Człowiekiem. Jej twórczość biblijna odznacza się nie tylko głębokim znawstwem i kompetencją naukową, ale nosi na sobie także znamię jej osobistego świadectwa życia" – dodał metropolita gnieźnieński.

W opinii abp. Muszyńskiego praca nad Biblią, jej tłumaczenie, wyjaśnianie i niestrudzona popularyzacja orędzia biblijnego, znamionuje wyraźnie drugi najważniejszy okres i etap życia prof. Świderkówny. Nawiązując do tytułu jednej z jej prac, dodał, że droga naukowa zmarłej badaczki to "droga «Od bogów pogańskich do Boga żywego»". – Zasługi Pani Profesor w tym zakresie są trudne do przecenienia. Dzieła, które wyszły spod jej pióra są nie tylko wymownym znakiem jej kompetencji i przygotowania naukowego, ale przede wszystkim świadectwem głębokiej i żarliwej wiary i osobistego dialogu z Bogiem i ludźmi – stwierdził hierarcha.

"Nie jest przypadkiem – mówił abp Muszyński – że kolejne jej tomy dotyczące Biblii noszą nazwę właśnie «Rozmowy o Biblii» i «Nie tylko o Biblii»". – Umiała w sposób niezmiernie trafny odczytać potrzeby i trudności współczesnego człowieka i wyjść im naprzeciw w sposób piękny, pociągający i komunikatywny – uznał abp Muszyński.

"Dzisiaj jest jednym z najbardziej poczytnych autorów biblijnych, jeżeli nie wręcz najbardziej poczytną autorką literatury biblijnej" – podkreślił metropolita gnieźnieński, przypominając także o licznych nagrodach przyznanych prof. Świderkównie.

Zdaniem abp. Muszyńskiego, w każdym miejscu i w każdym czasie wymowę i znaczenie wszystkich wydarzeń życiowych Anna Świderkówna pragnęła rozumieć w świetle Biblii. – Nie może być inaczej także dziś, w chwili jej pogrzebu. Dla nas oznacza on rozstanie, w świetle wiary jest on spotkaniem z żywym Bogiem – stwierdził hierarcha.

Na zakończenie abp Muszyński zacytował fragment z jednej z najbardziej znanych książek prof. Świderkówny, "Nie tylko o Biblii". "Bóg lepiej wie, jak długo mamy żyć. Każe nam podejmować całe mnóstwo decyzji, ale o tym jednym sam decyduje. Dlatego właśnie nikt nie umiera za wcześnie ani za późno – może na tym polega grzech samobójców. Jestem pełna podziwu dla niewierzących, którzy przyjmują śmierć ze spokojem, czasem z bohaterstwem. Natomiast człowiek, który uważa się za wierzącego, powinien wiedzieć, że jest to spotkanie, spotkanie z Miłością" – cytował kaznodzieja.

"To jest ostatnie orędzie zmarłej, orędzie o nadziei. Jestem głęboko przekonany, że ta właśnie radość pełnej wspólnoty z Bogiem, radość uczestników Niebieskiego Jeruzalem, radość błogosławionych Pana, gdzie nie ma już śmierci, gdzie nie ma więcej smutku i żałoby, gdzie Pan otarł wszelką łzę, jest dziś udziałem zmarłej Pani Profesor" – zakończył abp Muszyński.

Po Eucharystii poinformował zebranych, że na krótko przed śmiercią prof. Świderkówna, która Biblią, zwłaszcza hebrajską zajęła się dopiero w późniejszym okresie życia, przyjęta została do Stowarzyszenia Biblistów Polskich. „Dla nas biblistów jest to wielkim zaszczytem, a dla niej było ukoronowaniem działalności” – powiedział metropolita gnieźnieński.

Nad grobem modlitwom przy trumnie prof. Świderkówny przewodniczył bp Bronisław Dembowski.

– Kiedy odchodzi ktoś taki jak ona, to jakby spłonęła cała biblioteka – powiedział prof. Stanisław Luft, od 62 lat przyjaciel zmarłej, członek Sodalicji Mariańskiej, do której razem należeli. – Całe szczęście nie wszystko spłonęło, bo przecież tak wiele po niej zostało! Jest to ogromna spuścizna.

Przypomniał swoją wieloletnią przyjaźń z prof. Świderkówną, datującą się od obozu Sodalicji Mariańskiej w 1946 r. i kontakty „nie tak bardzo częste, z uwagi na jej liczne obowiązki, ale bardzo owocne”. – Pan Bóg rozumie wszystkie języki, ale myślę, że Tobie sprawiłoby przyjemność, gdybym modląc się na Twoim grobie odmówił pacierz po grecku – powiedział prof. Luft, po czym odmówił „Ojcze Nasz” i „Zdrowaś Mario” w – jak podkreślił – ukochanym języku zmarłej.

Nad grobem pani profesor przemówił również przedstawiciel Zakonu Grobu Bożego w Jerozolimie, do którego należała oraz – w imieniu władz Uniwersytetu Warszawskiego – prof. Adam Łukaszewicz, jej uczeń i współpracownik w Zakładzie Papirologii UW. – Była dla nas i pozostanie – wzorem postawy patriotycznej, wzorem etycznym i wzorem rzetelności naukowca. My, uczniowie, nigdy nie zapomnimy naszej mistrzyni – zadeklarował prof. Łukaszewicz.

inf. KAI

 

Zobacz także