Warsztaty adwentowe 2004: Pieśni maryjne

Ideą drugiej edycji Warsztatów było podzielenie się z Wami tymi pieśniami liturgicznymi, które są nam szczególnie drogie. "Zadomowiły" się w liturgii, którą sprawujemy, ponieważ mówią o Maryi. Zajęcia były prowadzone w pięciu sekcjach: cztery chóry czterogłosowe oraz sekcja chorału gregoriańskiego.

W czasie prób ćwiczyliśmy pieśni, które w sobotę podczas wieczornej wigilii zaśpiewaliśmy przed ikoną Maryi, brzemiennej Dziewicy. Wysłuchaliśmy dwóch konferencji o Eucharystii, wzięliśmy udział w roratach przygotowanych przez duszpasterstwa działające przy klasztorze dominikanów. Celebrowaliśmy jutrznię, braliśmy udział w nieszporach klasztornych i adoracji. W niedzielę spotkaliśmy się w grupach dyskusyjnych.

Zapraszamy do lektury relacji, opinii i innych materiałów.

Czwartek, 9 grudnia

Oficjalne otwarcie warsztatów dopiero jutro, ale już czwartkowe popołudnie pełne było "zakulisowych" działań: przygotowanie materiałów, sal, recepcji, robienie zakupów, spotkanie organizatorów i prowadzących sekcje. Rozpoczęła pracę recepcja przyjmując pierwsze grupy uczestników – pomagamy wybrać chór i prowadzącego, rozdzielamy noclegi, pomagamy odnaleźć się w przestrzeni klasztoru. Mimo wszystko przyjezdnych jest niewielu. Zanosi się na to, że jutro rano będziemy musieli przyjąć ponad 300 osób naraz…

Na szczęście wszyscy prowadzący chóry już są. Po spotkaniu organizacyjnym zespołu Ośrodka, zasiadamy wokół stołu z tymi, którzy warsztaty poprowadzą: z Marcinem Bornus-Szczycińskim, Jackiem Sykulskim, Piotrem Pałką, Pawłem Bębenkiem i Hubertem Kowalskim. Omawiamy wszystkie punkty programu, ustalamy przebieg zajęć, od autorów dowiadujemy się o szczegółach interpretacyjnych utworów. W dyskusji rozstrzygamy sporne kwestie, przygotowujemy jutrzejszą jutrznię, w której uczestnicy wezmą udział bez uprzedniej próby.

Dzień kończymy kolacją w refektarzu oo. Dominikanów. Mamy chwilę czasu, by się lepiej poznać. W Krakowie rzadko się zdarza, by amatorzy monodii i polifonii siedzieli przy jednym stole i przygotowywali wspólny projekt. Jeszcze rzadziej można spotkać przedstawicieli muzycznego środowiska Poznania i Krakowa, jak podejmują razem pracę. Już teraz widać, że warsztaty będą niebagatelnym wydarzeniem.

Choć to popołudnie i wieczór nie należały do leniwych, prawdopodobnie jest to najspokojniejszy czas podczas całych warsztatów. Machina ruszyła.

Zdjęcia z czwartku

Piątek, 10 grudnia

22:30. Ostatni goście opuszczają klasztor po warsztatowej agapie.

Dzień rozpoczął się bardzo wcześnie. O 6:45 recepcja ruszyła pełną parą. To dziś nastąpiło oficjalne rozpoczęcie warsztatów. Uczestnicy zjeżdżali od samego rana. O 8:15 większość (oprócz tych, którzy stali w kolejce do rejestracji) zebrała się na Jutrzni w kapitularzu. Dzielnie przebrnęliśmy przez ambitne melodie proponowane przez Marcina Bornus-Szczycińskiego. Nie zawachaliśmy się ani przez chwilę podczas śpiewu Benedictus w zdobnej melodii pierwszego tonu w wersji A. Melodia okazała się jakby znana choć większość z nas słyszała ją po raz pierwszy.

Rejestracja postępowała wolno, co chwilę zjawiali się kolejni uczestnicy, zapisywani do poszczególnych około 60 osobowych sekcji. Z różnych części klasztoru rozbrzmiewały soprany, alty, tenory i basy, ponieważ to dopołudnie minęło na próbach w sekcjach. Najwięcej przyjechało do Krakowa sopranów (w tym głosie zajęcia prowadził Jacek Sykulski) i altów (Piotr Pałka). Tenorów (Paweł Bębenek) i basów (Hubert Kowalski) było około 35 w każdej z grup. Sekcja chorałowa pod kierunkiem Marcina Szczycińskiego rzetelnie zajęła się antyfonami gregoriańskimi. Interpretację rytmiczną czerpali z traktatu De musica Hieronima z Moraw, żyjącego w XIII wieku paryskiego dominikanina.

O 12:00 uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy prymicyjnej nowowyświęconych ojców dominikanów. Po przerwie na obiad, o godzinie 15:00 spotkaliśmy się w bazylice na adoracji Najświętszego Sakramentu. Spędziliśmy półgodziny w ciszy, po której o. Tomasz Kwiecień OP wygłosił konferencję na temat Eucharystii. Omawiał kolejne cześci celebracji. Tego dnia dotarł w bogatym komentarzu do liturgii słowa.

Około godziny 16:00 rozpoczęły się zajęcia w chórach czterogłosowych. Był to czas składania poszczególnych głosów w całość. Chóry prowadzone przez Jacka Sykulskiego i Piotra Pałkę miały po 70 członków, dwa pozostałe prowadzone przez Huberta Kowalskiego i Pawła Bębenak po 35 członków. Niestety ale klasztor krakowski nie dysponował salami, które mogły by nas pomieścić w innych proporcjach. Tymczasem Marcin Bornus-Szczyciński wraz z sekcją chorału ćwiczył kolejne części liturgii godziny czytań.

18:25 wspólne nieszpory z braćmi w kościele wywarły na nas duże wrażenie. Odmawiane po łacinie sprawiły trochę kłopotu. Dlatego bacznie, a momentami nerwowo, obserwowaliśmy braci.

O 20:30 śpiewy na chwilę umilkły, pochłonęły nas inne, istotne sprawy: agapa. To był czas rozmów, poznawania się i wymiany doświadczeń. Niestety cześć uczestników była zbyt zmęczona, by wziąć udział we wspólnym wieczorze. Mandarynki i banany będzie można zjeść jutro, ale czy nadrobimy stracone rozmowy…?

Jutro czeka nas równie intensywny dzień, zaczynamy Godzinkami o 6:00…

Zdjęcia z piątku

Sobota, 11 grudnia

Sobota była najbardziej intensywnym dniem warsztatów. Wszystko zaczęło się jeszcze przed świtem, a skończyło grubo po północy.

Już o 6:00 grupa entuzjastów zebrała się w bazylice, by dzielnie odśpiewać godzinki. Roraty, które nastąpiły bezpośrednio po godzinkach, zgromadziły już znacznie pokaźniejszą liczbę wiernych.

Po przekąszeniu świeżutkiej bułki z serem na wspólnym śniadaniu (które ktoś przygotowywał już od 5:00), rozpoczęliśmy zajęcia w chórach. W tym czasie pan Grzegorz Juras, wykładowca krakowskiej PWST, przeprowadził w poszczególnych grupach półgodzinne zajęcia z dykcji. Niestety nie polegały one na praktycznych ćwiczeniach; pan Grzegorz ograniczył się jedynie do wyłożenia podstawowych zasad fonetyki. Brak czasu uniemożliwił nam zaspokojenie głodu doskonalenia naszych praktycznych umiejętności. Szkoda, że sekcja chorału gregoriańskiego nie doczekała się pana Jurasa, bo pokładaliśmy w zajęciach z dykcji ogromne nadzieje…

Popołudniowy blok zajęć rozpoczęliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu, po której o. Tomasz Kwiecień OP kontynuował konferencję O Eucharystii. Następnie przeszliśmy do kapitularza, by podczas wspólnej próby czterech chórów utrwalić to, nad czym pracowaliśmy przez ostatnie dwa dni. Polifoniści znaleźli się "pod ręką" kolejno wszystkich czterech dyrygentów, którzy nadawali utworom ostateczną formę. (Do tej pory każda grupa pracowała tylko z jednym z nich.) Na owej próbie generalnej pojawili się także soliści, którzy wykonując zwrotki, dopełnili całości brzmienia i kształtu pieśni. W tym czasie monodyści pod kierunkiem mistrza Bornusa utrwalali repertuar chorałowy przygotowywany na godzinę czytań, wgryzając się, niczym paleografowie, w kopie XIII-wiecznych rękopisów, i starając się różnicować intonację w zależności od danego modus. Po ciężkiej, acz satysfakcjonującej pracy udaliśmy się do bazyliki, by włączyć się w łacińskie nieszpory śpiewane przez braci dominikanów.

W miarę zbliżania się godziny 21:00, podniosły nastrój, który towarzyszył oczekiwaniu na uroczystą Wigilię, stawał się coraz bardziej wyczuwalny, a ogarnął całe zgromadzenie z chwilą wejścia procesji z Ikoną Znaku, rozpoczynającej czuwanie, i trwał tak, by osiągnąć swój punkt kulminacyjny w momencie odśpiewania chorałowego Te Deum laudamus pod koniec godziny czytań. Podczas tej nocy rozbrzmiewały pieśni skomponowane przez A. Gouzesa OP, D. Kusza OP, J. Gałuszkę OP, P. Pałkę, J. Sykulskiego, P. Bębenka, fr. Efraima. Mieliśmy okazję usłyszeć nowe, niektóre bardzo piękne, interpretacje pieśni znanych nam od lat w krakowskim klasztorze. Słychać było, że uczestnicy warsztatów przyjechali tu nie na darmo i dali z siebie wszystko. Druga część Wigilii odbyła się w prezbiterium. Polifoniści przeszli tam przy śpiewie Madre de Deus (średniowiecznej cantiga), by następnie pod kierownictwem kantora Marcina Bornus-Szczycińskiego modlić się godziną czytań. Dla osób nieprzywykłych do śpiewania po łacinie i odczytywania specyficznego systemu notacyjnego, gdzie zasady rytmiczne nie są widoczne na pierwszy rzut oka, nie było to rzeczą łatwą, jednak grupa chorałowa nie zrażała się tym i dzielnie ów śpiew prowadziła. Nasze czuwanie zakończyliśmy ok. godziny 1:00. Aż się prosiło, by to nasze świętowanie przerodziło się w agapę; niestety wizja porannych zajęć w grupach tematycznych, które miały się rozpocząć już za kilka godzin, skutecznie zapędziła nas do łóżek (no, niektórzy musieli jeszcze posprzątać…). 

Zdjęcia z soboty

Niedziela, 12 grudnia

Zdjęcie Na późną jutrznię o 8:30 dotarło tylko około trzydziestu uczestników. Prawdopodobnie z powodu zmęczenie zakończoną po północy wigilią reszta uczestników pojawiła się w kapitularzu dopiero na ogłoszenia i podziękowania o godzinie 9:00. Tomasz Grabowski OP dziękował zarówno prowadzącym zajęcia jak i wszystkim zaangażowanym w organizację warsztatów. Szczególne słowa uznania padły pod adresem osób spontanicznie oferujących swoją pomoc.

O 9:15 rozpoczęły się zajęcia w grupach tematycznych. Największym zainteresowaniem cieszyły się te poświęcone emisji głosu. Ponad 100 osób oddało się pod prowadzenie Jacka Sykulskiego i Piotra Pałki. Drugą, pod względem ilości uczestników, stanowiła grupa poświęcona zagadnieniom chorału gregoriańskiego (prowadzącym był tutaj niezmiennie Marcin Szczyciński). Dużym zainteresowaniem cieszyły się zajęcia poświęcone prowadzeniu scholi. Na ten temat dzielił się swoim doświadczeniem Hubert Kowalski. Organiści zebrali się pod przewodnictwem Henryka Krawczyka, a kilkunastu kompozytorów rozmawiało z Pawłem Bębenkiem. Kilka osób spotkało się z ekipą Ośrodka Liturgicznego deklarując chęć współpracy.

O 10:30 rozpoczęła się msza święta celebrowana przez Tomasza Kwietnia OP, który wygłosił podczas niej homilię. W czasie mszy śpiewali bracia dominikanie, benedyktyńskie Rorate coeali i kantyk mszalny z soboty III tygodnia Adwentu przypominały o trwającym okresie liturgicznym. Śpiew podczas mszy konwentualnych w dominikańskiej bazylice stoi niezmiennie na wysokim poziomie.

Organizatorzy z powodu zmęczenia i ilości czekającej na nich pracy zrezygnowali z poprowadzenia uczestników na spacer po Krakowie, jak to było przewidziane w programie. Szkoda, ponieważ byłby to zapewne czas wymiany wrażeń i uwag na temat warsztatów. Miejmy nadzieję, że pomoże w tym ankieta rozdana dzień wcześniej przez ekipę Ośrodka. Dla tych, którzy nie zdołali wypełnić jej w Krakowie, została umieszczona na naszej stronie.

Zdjęcia z niedzieli

Relacje: Kinga Chojnacka, Katarzyna Starzyk, Marianna Leśniak, Magdalena Głogowska, Tomasz Grabowski OP.

Zdjęcia: Aleksandra Paluch, Paweł Hess.

Poniżej prezentujemy fragmenty zajęć, które odbywały się podczas Warsztatów adwentowych. Wszystkie utwory zapisane są w formacie mp3.

    Zajęcia z Marcinem Bornus-Szczycińskim 617,5 kB    
    Zajęcia z Piotrem Pałką 748,5 kB    
    Zajęcia z Jackiem Sykulskim 1,3 MB    
    Zajęcia z Pawłem Bębenkiem 800 kB    
    Zajęcia z Hubertem Kowalskim, część 1. 424 kB    
    Zajęcia z Hubertem Kowalskim, część 2. 927 kB    

 

Zobacz także