Watykan: Stanisław Kazimierczyk został ogłoszony świętym (zdjęcia)

W tydzień po wyniesieniu na ołtarze kolejnego Polaka za pontyfikatu Benedykta XVI przypominamy sylwetkę nowego świętego z krakowskiego Kazimierza i przedstawiamy fotoreportaż z trzech dni kanonizacji.

[flickr-photo:id=5114522800
© Jarosław Raczek/kanonicy.pl

Uroczystości kanonizacyjne rozpoczęto 16 października 2010 uroczystymi nieszporami w Bazylice św. Piotra w Okowach w Rzymie. Kanonizacja odbyła się w niedzielę 17 października na Placu św. Piotra, gdzie Ojciec Święty wyniósł do chwały ołtarzy sześcioro błogosławionych: Stanisława Kazimierczyka, Andrzeja Bessette, Kandydę Marię od Jezusa, Marię od Krzyża MacKillop, Julię Salzano i Baptystę Varano.

W poniedziałek, 18 października, w Bazylice sprawowano Mszę św. dziękczynną za kanonizację polskiego kapłana. Wzięli w niej udział liczni pielgrzymi z Polski: biskupi, kapłani, kanonicy regularni z krakowskiego Kazimierza, a także świeccy pomocnicy w rozdawaniu Komunii z archidiecezji krakowskiej, którzy nowego Świętego od kilku miesięcy czczą jako swego patrona.

Dziękczynienie za kanonizację Kazimierczyka zaplanowano w Polsce na 8 maja przyszłego roku, jego wyrazem będzie udział wiernych w uroczystej i tradycyjnej procesji na Skałkę.

Stanisław Sołtys (zwyczajowo zwany Kazimierczykiem) urodził się 27 września 1433 roku. Jego rodzina związana była z parafią pw. Bożego Ciała na Kazimierzu, w której Stanisław od dziecka kształtował swą pobożność, uczęszczając także na nauki do szkoły Kanoników Regularnych. Ten wczesny okres ugruntował w nim nabożeństwo dla Najświętszej Marii Panny, którą szczególnie czciła matka Stanisława, Jadwiga. Należała ona też do działającego do dziś przy parafii Bractwa Najświętszego Sakramentu i to zapewne świadectwu jej przywiązania do Komunii Świętej Stanisław zawdzięczał późniejszy tytuł propagatora Eucharystii.

Jako młodzieniec rozpoczyna studia na Akademii Krakowskiej, która w pierwszej połowie XV wieku przeżywa swój złoty wiek. Studia kontynuuje na 4. wydziale teologicznym, który Akademia zyskuje po reformie Mateusza z Krakowa. Kończy go ze stopniem doktora, dołączając do grona profesorskiego, złożonego z prześwietnych postaci tej epoki, takich jak: Paweł Włodkowic, św. Jan Kanty, Stanisław ze Skarbimierza czy Wojciech z Brudzewa. W wieku 23 lat wstępuje do klasztoru Bożego Ciała, po roku nowicjatu już jest pewien, że złoży śluby zakonne, drogę do szybkiego wyświęcenia (25 lat) toruje mu z pewnością posiadany już tytuł doktora teologii.

W zakonie powierza się mu od początku odpowiedzialne, aktywne funkcje: kaznodziei, wychowawcy nowicjuszy, spowiednika, opiekuna chorych czy zastępcy przeora. Stanisław poprzez te oraz inne codzienne, zwykłe obowiązki np. pranie habitów pozostaje blisko życia wspólnoty, zawsze stawiając Mszę św. i Eucharystię w centrum dnia, z czego czerpie wyraźną moc. „Codziennie chodził z Najświętszym Sakramentem do chorych, nie wychodzących z domu, samotnych. W tamtych czasach nie było to powszechne. Pamiętajmy, że były to czasy, gdy nie wolno było zbyt często przyjmować Komunii św., w praktyce było to raz-dwa razy do roku. Praktykę częstej Komunii św. wprowadził dopiero Pius X w XX wieku” – w wywiadzie przypomniał ks. Andrzej Scąber, główny referent do spraw kanonizacji archidiecezji krakowskiej.

Innym charakterystycznym rysem jego natury jest żywa przyjaźń z najwybitniejszymi intelektualistami tamtego okresu, będąca dla Kościoła świadectwem pielęgnowania trwałych więzi. „Swoim życiem pociąga nas do budowania wspólnot – mówi jeden z Kanoników – i ratowania się przed osamotnieniem. W epoce technicznej (…) coraz częściej atakuje nas pokusa budowania tylko wirtualnych więzi i zaniedbywania realnych wspólnot i przyjaźni”. Z kolei papież Benedykt XVI przyznaje, że zdecydował się ogłosić tego polskiego zakonnika świętym, gdyż stał się on symbolem powiązania życia z Chrystusem obecnym w winie i chlebie, który jest źródłem miłości bliźniego. Pobożny lud parafii Bożego Ciała, przez stulecia czczący prywatnie Stanisława, nadał mu również zaszczytny tytuł Apostoła Eucharystii.

W rok po śmierci świętego (1489), za jego wstawiennictwem, Bóg dokonał 176 uzdrowień, z których pierwsze to cudowne i trwałe uleczenie starosty Piotra Komorowskiego w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego 1617 roku. Od tego czasu, przez 500 lat, nie wygasł kult Kazimierczyka, co w 1993 roku stanowiło dla papieża Jana Pawła II istotny argument za jego legalizacją. Dekret o beatyfikacji ogłoszony przez Urbana VIII w XVIII wieku zapoczątkował proces inny od pozostałych postępowań. W przypadku tego świętego, zmarłego w opinii świętości sto lat przed wydaniem dekretu, niekonieczne było osobne, nowe postępowanie w sprawie cudu. Mieliśmy tu do czynienia z beatificatio aequipollens, w której Kościół uznaje trwały kult prywatny za równoznaczny z beatyfikacją.

mg

[slickr-flickr search=”sets” set=”72157625113584267″ type=”gallery” size=”large”

 

Zobacz także