Wiara w Jezusa Syna Bożego Jednorodzonego

Czytana dzisiaj wypowiedź Jezusa z Jego nocnej rozmowy z Nikodemem wydaje się unieważniać moją interpretację  (J 2.24) z poprzedniej niedzieli. 

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu”. (J 3.14 – 21)

Przecież tutaj Jezus praktycznie otwartym tekstem mówi Nikodemowi, kim jest. Jednorodzonym Synem Boga. Mówi jednak o sobie w trzeciej osobie.
 
Przez lata, gdy nad tym tekstem medytowałem, nie mogłem zrozumieć, czemu Jezus mówi o sobie w trzeciej osobie.  Nie mówi, co byłoby naturalne: kto wierzy we Mnie, nie podlega potępieniu, ale mówi: Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu. Brzmi to sztucznie, a sztuczności tej samoprezentacji nie odnotowujemy tylko dlatego, że przyzwyczajono nas do „dętej” religijnej nowomowy. Jezus nią się nie posługuje.
 
Ta trzecia osoba ma głęboki sens w perspektywie ostatniego komentarza do (J 2.24). Jezus nie może zakomunikować Nikodemowi wprost tego, kim jest. Jak wynika z początku rozmowy, faryzeusz traktuje swego rozmówcę jako kogoś, kto od Boga pochodzi, ale charakter tego pochodzenia jest dla niego niejasny. Przychodzi nocą, by spokojnie porozmawiać i zyskać jasność. Dla niego sprawa jest tego wyraźnie warta.
 
Jezus nie może dokonać otwartej samoprezentacji. Nie może tego zrobić dla dobra Nikodema! Osłania się trzecią osobą. Nikodem jest bowiem w subtelnej a dojmującej niewoli nieprawdy. Ma konkretne oczekiwania, wyobrażenia, które nie odpowiadają prawdzie. Siła fałszywego wyobrażenia jest potężna siłą wiary, mocą żarliwości, pilnie zebranych argumentów. Bezpośrednia samoprezentacja wywoła dodatkowo ostrą emocję zamykającą faryzeusza na Chrystusa. Człowiek sam niewoli siebie siłą swej wiary w nieprawdę, która leży często nieskończenie blisko prawdy.
 
Jezus robi, co może – kwestionuje Nikodemowe oczywistości i w sposób możliwie neutralny (trzecia osoba) pod woalem starotestamentalnego obrazu wywyższonego węża odsłania prawdę o Sobie. Po tej rozmowie faryzeusz musiał wyjść oszołomiony i wysoce niepewny zarówno tego, co usłyszał, jak i swoich dotychczasowych oczywistości. Dostał do myślenia. Jakie będą tego skutki?
 
Przybył także Nikodem, który pierwszy raz zjawił się u Jezusa nocą. On przyniósł około STU funtów mirry zmieszanej z aloesem. (J 19.29)
 
Pomiędzy nocną rozmową a tym czynem rozpościera się w Janowej ewangelii milczenie. Jest ono zasłoną nad tym, jak wyglądało zyskanie przez faryzeusza Nikodema wiary w Jezusa – Jednorodzonego Syna Boga. I tak ma być. Ta wiara jest czymś maksymalnie osobistym. Jest spotkaniem Nikodema i Jezusa – tylko ich dwóch i żadnych postronnych. Ta wiara w swej dojrzałej postaci jest zbawcza nie jako wspólnie podzielane przekonanie o prawdziwości stwierdzenia: „Jezus Chrystus jest Synem Bożym”, ale jako tylko jego, Nikodema, odniesienie do Jezusa Syna Boga. 

 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".