„Wiara z wątpliwościami”

Uznałem za konieczne doprecyzowanie mojego ostatniego wpisu "Zmartwychwstanie rodzące pytania". Ponadto do głębszej refleksji nad tym tematem skłonił mnie także wpis Pana Michała Buczkowskiego. Uznałem za konieczne odpowiedzieć na postawione tam pytanie, pomimo, że chyba było ono retoryczne.

Dlaczego nie odważyłem się wprost powiedzieć, że jedna wspólnota jest lepsza od drugiej; że jedna wiara jest lepsza, a druga gorsza; a mimo wszystko pisałem o swoim lęku i swoich pytaniach? Po prostu nie wiem czy faktycznie jedna wiara jest lepsza od drugiej. Ja mogę tylko mówić o tym jak ja przeżywam swoją wiarę, co dla mnie jest dobre, w czym ja się odnajduję, co we mnie budzi pytania i wątpliwości, ale nie odważę się wartościować. Ilu wspaniałych ludzi żyło i żyje, których wiara jest zupełnie niezachwiana, którzy nie zadają "zbytecznych" pytań. Dziwi mnie to, zastanawia, składnia do refleksji nad swoją wiarę,  ja się w tym nie odnajduję, ale nie nazwę tego gorszym. Ja, jako Krzysztof Porosło, a nie jako kleryk, "oazowicz" czy jeszcze ogólniej katolik, czy chrześcijanin. Wiary nie można zamknąć w jakiś szufladach i pięknie uporządkować, bo to jest rzeczywistość niezmiernie indywidualna, dotycząca mnie i Boga i tylko nas. Ja tutaj nie mówię o tym, żeby wierzyć jak mi się podoba i w co mi się podoba. Absolutnie. Mówię tu o tym, że nie można powiedzieć: wierz tak i tak, Twoja wiara ma być taka i taka. Twoja wiara ma być taka, abyś spotkał w niej Zmartwychwstałego, i tyle. Nic więcej tej wierze nie trzeba. Jednakże ja nie odnajduję się niezachwianej wierze, bez zadawania dodatkowych pytań. Znacznie bliżej mi do wiary w ujęciu Tomasa Halika – do "wiary z wątpliwościami".

Pozwólcie, że o tej wierze kilka słów. Zupełnie niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa WAM nowa książka T. Halika "Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą", która jest niejako pewnym zebraniem i usystematyzowaniem wcześniejszych refleksji autora nad zagadnieniem wiary, zawartych w "Zacheuszu" czy "Nocy spowiednika".

Co nas łączy z niewierzącymi? To, że nasza wiara jest "niedopowiedziana", nie w pełni jasna, że wciąż stajemy w obliczu Tajemnicy, która nie chce się w pełni rozwiązać i odpowiedzieć na wszystkie nasze pytania. W wierze jesteśmy poszukującymi wciąż "ukrywającego się" Boga. Jak pisze Halik: "mało co tak bardzo wskazuje na Boga i tak natarczywie woła o Boga, jak właśnie przeżycie Jego nieobecności". I właśnie ta nieobecność Boga, nazywana „nocą wiary”, „Bożym milczeniem”, czy „dowodem ateizmu”, zmusza do zadawania pytań o swoją wiarę, a nade wszystko, o to, w co wierzę. Ale jak pokazuje Halik, w tych pytaniach nie chodzi o znalezienie odpowiedzi, bo te niejako kończą rozmowę, kończą proces naszego poszukiwania. Nie chodzi tutaj o sam proces, ale o istotę pytania, o sens poszukiwania. Bo z każdym kolejnym pytaniem wciąż stajemy przed niewyczerpaną głębią Tajemnicy. „Nasza droga […] oznacza często drogę prowadzącą od problemów do tajemnicy, od pozornie ostatecznych odpowiedzi z powrotem do pytań”.  Dla mnie jest to niezwykle bliskie, gdyż stan nieobecności Boga jest znacznie częstszy niż odczuwanie w radości Jego bliskości. Niezrozumienie częściej jest moim odczuciem, niż pełna wiedza i jasność, kiedy pytam Boga. Pytania rodzą się w głowie, co chwilę, a odpowiedzi nie za często znajduję. Czy coś nie tak jest z moją wiarą? Chyba nie, ja po prostu „wierzę wątpliwościami”, czy inaczej mówiąc za Halikiem „chcę szukać z szukającymi, pytać z pytającymi”. Tak na marginesie, to, co tutaj wydobyłem z książki „Cierpliwość wobec Boga” jest zawarte tylko we wstępie. Halik to bardzo mocno rozszerza w kolejnych XII rozdziałach książki. Serdecznie polecam wszystkim, dla których pytania są atrakcyjniejsze od odpowiedzi.

Ale to jeszcze nie koniec mojego wpisu. Obiecałem w pierwszym wpisie na blogu, że będę pisał tylko o liturgii. Co więc znaczą te wpisy? Wbrew pozorom są one koniecznym wprowadzeniem do tematu, który mnie bardzo pochłania – do teologii symbolu. Już niedługo postaram się coś więcej o symbolach pisać, a na razie zrobię, krótkie wyjaśnienie. Z symbolem jest bardzo podobnie jak z wiarą. Tak jak w wierze spotykamy się z Bogiem, tak w liturgii symbole przenoszą nas do tej transcendentnej rzeczywistości Bożej obecności. Wiara zawsze staje wobec Tajemnicy, nie odsłania wszystkiego. Podobnie symbol, objawia nam pewną prawdę, mówi do nas pozytywnie, żeby ostatecznie doprowadzić nas do Tajemnicy, przekonując, że teologia negatywna zawsze jest ostatecznością w naszych poszukiwaniach. Symbol zawsze ukrywa, nigdy nie objawia w pełni, odsłania, aby ostatecznie ukryć. Dlatego w czytaniu, rozumieniu symbolu potrzebujemy prawdziwej wiary – „wiary wątpliwości”, która jest gotowa na nieotrzymanie odpowiedzi, która nie rozczaruje się spotkaną „Bramą Tajemnicy”. I taką też hermeneutykę symbolu proponuję: „hermeneutykę wątpliwości” –  pytającą i poszukującą. Paul Ricoeur nazwał to trochę inaczej, choć zasadniczo chodzi o to samo: „hermeneutyka refleksyjna”. Jak pisał: „symbol daje do myślenia”, podobnie jak wiara, która zadaje pytania, obok których nie można przejść obojętnie. Więcej o hermeneutyce refleksyjnej będzie w kolejnych wpisach, ale to jeszcze wymaga przemyślenia i usystematyzowania, abym mógł swoje myśli wyrazić w kształtnych literkach. Dlatego proszę o cierpliwość.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Ks. Krzysztof Porosło

Ks. Krzysztof Porosło na Liturgia.pl

Ur. 1988, doktorant na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie (Hiszpania), gdzie przygotowuje pracę nt. pneumatologii Mszału hiszpańsko-mozarabskiego. Pomysłodawca i współorganizator rekolekcji liturgicznych „Mysterium fascinans”. Obszary badań: teologia liturgiczna, relacja między teologią dogmatyczną i liturgią, liturgia hiszpańsko-mozarabska, katecheza mistagogiczna. Napisał i zredagował kilkanaście książek, w tym ostatnio: Liturgia Jezusa Chrystusa (Kraków 2015); Przyjdź, Panie Jezu! Chrystus w tajemnicach roku liturgicznego (Kraków 2016, t. 1); Duchowość kształtowana przez liturgię (Kraków 2017, red.), Święta codzienność. O liturgii przemieniającej życie (Kraków...