Widziane przed kościołem

Parę ważniejszych wątków czeka, a teraz jeden drobiazg z ostatniej chwili: co można zauważyć przed kościołem św. Jacka w niedzielę przed 22.

Dziś pierwszy raz miałem sposobność obserwować ludzi wchodzących na tzw. ostatnią mszę w mieście, rozpoczynającą się o 21.30. Jedno było jasne: będzie sporo spóźnialskich. Skala zjawiska przeszła oczekiwania. A tu chodzi nie tylko o liczbę spóźnialskich i rozpiętość w czasie, ale i o różnorodność niespodziewanych zachowań.

Pewna para mile sobie gawędziła ok. 21.40, po czym pan poszedł swoją drogą, a pani weszła do świątyni.

Jedni pospiesznie biegli, inni szli spacerowym krokiem. Sporo osób w ostatniej chwili wyłączało telefony. Niektórzy tuż przed wejściem zdejmowali z uszu słuchawki.

Pewien jegomość skorzystał z wystawionego w kruchcie stolika. Dłuższy czas trwał w pozycji półstojącej, oparty o blat. Potem przesunął się bliżej wyjścia i w końcu wyszedł przed czasem.

Jakaś pani wyszła z kościoła, żeby odbyć rozmowę telefoniczną, pomagając sobie gestykulacją. Zdaje się, że wróciła.

Rekordzista przyszedł o 21.55 i nie był to jeden z wbiegających do kościoła.

Nie spodziewam się komentarzy innych niż pytanie, co robiłem o tej porze przed kościołem.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.