Wiedza z serca Jezusa

Trzy dni następujące po Uroczystości Bożego Narodzenia, w liturgii obchodzimy cały ciąg świąt świętych osób, których czczono jeszcze przed powstaniem oktawy Bożego Narodzenia. Średniowiecze nadało tym świętym tytuł „towarzyszy (comites) Chrystusa”.

ANDREA DEL CASTAGNO, Ostatnia Wieczerza (detal)

I tak liturgia najpierw wspomina Szczepana, pierwszego męczennika młodego Kościoła (26 XII), Apostoła i Ewangelistę Jana (27 XII), niewinne dzieci, które padły ofiarą rozkazu Heroda (28 XII).

Święto św. Jana, jak podaje nam historia, było początkowo również świętem jego brata Jakuba (Starszego); w Rzymie natomiast święto to zadomowiło się w pierwszej połowie VI wieku.

Możemy zadać pytanie, dlaczego w liturgii okresu Bożego Narodzenia czcimy św. Jana a nie np. św. Łukasza, w którego Ewangelii znajdujemy opisy narodzenia Jezusa? Zostawiając naukową odpowiedź historykom, liturgistom – powiedzmy, że św. Jan w swoich pismach czyni dla nas teologiczną wykładnię tajemnicy Wcielenia; nie patrzy na to wydarzenie od strony żłóbka, pasterzy, ale pokazuje, że to, co się wydarzyło jest „wtargnięciem wieczności w wymiar czasu historycznego” (Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami). Podobna wykładnia towarzyszyć będzie wydarzeniu Zmartwychwstania Pana; jest to „wyrwanie się Zmartwychwstałego z historii w wieczność”.

Pochodzenie Jezusa jest tajemnicą; Jan już na początku swojej Ewangelii uczy, że prawdziwym pochodzeniem Jezusa jest Ojciec: Na początku było Słowo. (…) Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. Słowo wypowiadane przez Ojca jest tchnieniem życia. U samego początku wszelkiego istnienia Bóg wypowiada Słowo i staje się świat i to Słowo przychodzi „między nas”; Bóg Zbawia świat przez Tego, przez którego nas stworzył.

Liturgia dzisiejsza mówi nam słowami samego Apostoła, że ta niezmierzona prawda została mu objawiona przez samego Pana, zgodnie ze słowami samego Pana: Nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Responsorium po I czytaniu Godziny Czytań mówi: Głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu a nam zostało objawione, a antyfona do III Psalmu (Ps 99): Podczas Ostatniej Wieczerzy Jan spoczywał na piersi Pana: szczęśliwy apostoł, któremu zostały objawione tajemnice nieba. Warto tu zacytować jedną myśl papieża Benedykta XVI, który w swojej książce „Jezus z Nazaretu” również podejmuje omawiane przez nas kwestie. Według Papieża słowa o tym, że Jan podczas Ostatniej Wieczerzy spoczywał na piersi Jezusa, zostały sformułowane świadomie, jako paralela do końcowych słów prologu Ewangelii, gdzie czytamy o Jezusie: Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył (1,18). Papież mówi dalej: „Jak Jezus, Syn, zna tajemnicę Ojca, dlatego że jest w Jego łonie, tak też ewangelista wiedzę swą zaczerpnął z serca Jezusa, z Jego wewnętrznego pokoju”.

Liturgia ukazuje nam św. Jana, jako świadka. W Godzinie Czytań znajduje się fragment Pierwszego Listu św. Jana. Apostoł pisze: Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Zestawmy to zdanie ponownie z początkiem Ewangelii Jana: Słowo stało się ciałem. Apostoł pokazuje, jak dokonuje się w nas tajemnica Bożego Narodzenia; każde nasze słowo miłości pozostanie tylko w sferze deklaracji, jeżeli nie wcielimy je w życie, jeżeli nasze czyny nie będą potwierdzać słów; jest to chodzeniem w ciemności. Każda miłość musi „stać się ciałem”, każda miłość ma ciało.

Dawid Kusz OP

Źródła:
Hans Urs von Balthasar, Światło Słowo, Poznań 1995
Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu, Kraków 2007

 

 

Zobacz także