Wielkie Antyfony: 18 grudnia, O Adonai

Chrystus podnosi nowy lud z upadku, wskazuje bezpieczną i pewną drogę wiodącą tym razem przez przestrzeganie Bożego prawa wyrażonego w Przykazaniach. Dzięki temu, nieskończona moc Pańska nadal panuje w prawdzie nad światem, przemienia go, pozwala oczyszczać się z niedoskonałości i umacniać w dobrym.

O Panie, Wodzu domu Izraelowego, który objawiłeś się Mojżeszowi w krzaku gorejącym i prawo mu dałeś na Synaju, przyjdź nas odkupić siłą swego ramienia.

Druga Wielka Antyfona rozpoczyna się ważnym tytułem Boga, użytym zgodnie z biblijną tradycją w liczbie mnogiej: Adonai (Panie). Był to tytuł, którego hebrajski rdzeń znaczeniowy ma zabarwienie mówiące o miłości i zaufaniu. Używano go w liturgii i mowie jako zamiennik objawionego wiele pokoleń później Mojżeszowi, świętego imienia Jahwe. W tym imieniu Bóg objawia się patriarchom Izraela: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, jako wódz i gwarant zwycięstwa i wolności ofiarowanej narodowi wybranemu.

18 grudnia: O Adonai  18 grudnia: O Adonai

Tekst antyfony przypomina dwa niezwykle ważne wydarzenia historii świętej. Pierwszym było ukazanie się Boga Mojżeszowi w gorejącym krzaku na pustyni, a drugim ofiarowanie mu kamiennych tablic z Przykazaniami na Synaju. W tych wydarzeniach Mojżesz jest typem Chrystusa, zapowiadającym w ten sposób Mesjasza. Dzięki objawieniu na pustyni, w krzaku gorejącym, Mojżesz stał się przewodnikiem narodu wybranego, a Bóg dał się poznać jak Pan i Opiekun Izraela, który ustanawiając i dając Dekalog Mojżeszowi zawiera z ludem zbawcze przymierze. W wydarzeniach tych, ukazał się wiec jako pełen troski Władca, chroniący swych wybranych i prowadzący ich do ocalenia. Objawiając się w Swym Imieniu, Jahwe przekazał człowiekowi największą tajemnicę. Pozwolił mu żywo doświadczyć swej zbawczej obecności, a przez to również umożliwił jego ocalenie przez łaskę (Ps 99,6–8). Poprzez grzech nieposłuszeństwa, człowiek przestał uznawać Boga za swego Pana i Władcę i tylko dzięki wierności ze strony Boga, żywa i przyjazna relacja nie została całkowicie zaprzepaszczona. Dlatego też całe dzieje Izraela należy odczytać jako pasmo zbawczych wydarzeń pod przewodnictwem Pana i Przewodnika, który w oprawie światła (krzew gorejący, błyskawice na Synaju) stale przypomina o swej wierności. Światło ukierunkowuje również na tajemnicę przyjścia Zbawiciela w Betlejem. Światłość, w jakiej przychodzi na świat Mesjasz jest kontynuacją Boskiego przewodnictwa. Pan (Adonai), będący Bogiem wszystkich izraelskich pokoleń przez setki lat, poprzez znaki i cuda w tym czasie ukazywane, dalej kieruje narodem wybranym swą mocą.

Tę właśnie wierność przywołuje Kościół w dzisiejszej antyfonie, nazywając Mesjasza swym Panem licząc na łaskę wyzwolenia od grzechu. Od czasu Wcielenia zbawcze przymierze kontynuowane jest w Jezusie. To Jego Nowy Testament nazwie w wielu miejscach Panem i Mesjaszem, Wodzem Nowego Przymierza. Ten Pan, poprzez wydarzenie Paschy, przeprowadza jak Mojżesz ze śmierci grzechu do życia w łasce. To nowe imię „Pan”, darowane Chrystusowi przez Ojca, niesie w sobie misję prowadzenia dalszych pokoleń, które w wierze będą posłuszni boskiemu planowi Ojca (Flp 2,9–11). Mesjasz ofiaruje nam zbawienne owoce już w sakramencie chrztu, a poprzez inne sakramenty i liturgię Kościoła staje się naszym przewodnikiem ku światłości. Objawiając się całkowicie i w pełni w swym Synu (Kol 2,9–10), Jahwe prowadzi nas ku szczęściu królestwa Bożego. Metafora „wyciągniętego ramienia” podkreśla obraz wszechmocy, nieskończonej wolności, autorytetu Boga. Akcentuje moc i władzę jako cechę doskonałego władcy, którego siła objawiająca się poprzez wieki jest zawsze gotowa do pomocy zbłąkanej i poranionej przez grzech ludzkości. Liturgia sakramentów staje się nową odmianą „wyciągniętego ramienia”, dzięki któremu Chrystus podnosi nowy lud z upadku, wskazuje bezpieczną i pewną drogę wiodącą tym razem przez przestrzeganie Bożego prawa wyrażonego w Przykazaniach. Dzięki temu, nieskończona moc Pańska nadal panuje w prawdzie nad światem, przemienia go, pozwala oczyszczać się z niedoskonałości i umacniać w dobrym. Jak dobry Pasterz niesie nas na swych potężnych ramionach ucząc w ten sposób prawdziwej ofiarnej miłości, chroniąc przed fałszywym sposobem życia duchowego, którego obrazem jest bezowocna modlitwa (Panie, Panie z Mt 7,21), dająca jedynie ułudę bliskości i jedności z Mesjaszem.

Dźwięk:

O Adonai, nagranie © Liturgia.pl
/zasoby/uploads/files/audio/o-antyfony/18.mp3

 

 

Zobacz także