Wielkie Antyfony: 22 grudnia, O Rex

Mesjasz, jako jedyny władca w historii świata bierze zło swych poddanych na siebie. Będzie bił się o nich, i jako jedyny, poświęci za nich swe życie. Przed największą bitwą, jaką stoczy na krzyżu z odwiecznym wrogiem człowieka – szatanem, przez całą publiczną działalność buduje Swoje królestwo w ludzkich sercach. A budowanie to zaczyna od najbardziej poranionych serc.

O Królu i pożądany przez narody, Kamieniu Węgielny, w jedno łączysz obie części budowy, przyjdź i zbaw człowieka, któregoś z mułu ziemi utworzył.

Antyfona ta przypomina należny Mesjaszowi królewski tytuł, powszechność Jego zbawczej misji i potęgi obejmującej cały wszechświat, materię i ducha, świat ludzi i aniołów, całe stworzenie, a przede wszystkim śmierć.

Na starożytnym Wschodzie godność królewska wiąże się z koncepcją boskiego panowania. Urząd króla to święta instytucja, a król jest wcieleniem lub wybrańcem bóstwa. Jest jednocześnie najwyższym kapłanem. Piastujący urząd królewski staje się pośrednikiem pomiędzy bogami a ludźmi zapewniającym sprawiedliwość, zwycięstwo i pokój.

W rozumieniu Izraela jedynym królem jest Jahwe i żaden władca ziemski nie może być ucieleśnieniem obecności Bożej wśród ludu. Przewodnicy narodu wybranego nie zawsze jednak spełniali pokładane w nich nadzieje, nie byli wiernym odbiciem Króla Jahwe. szczególnie w epoce Sędziów, kiedy wielu z nich niegodnie reprezentowało władzę, jaką otrzymali od Boga nad ludem. Jednak w obliczu niebezpieczeństwa pochodzącego od Filistynów, Izrael zapragnął posiadać ziemskiego króla, „który by przewodził i prowadził wojny” (1Sm 8,19). W obliczu uporu ludu, Bóg namaszcza Saula na pierwszego króla. Jest on osobą świętą, której władza musi być respektowana przez wszystkich (1Sm 24,11; 26,9). Począwszy od Dawida, król staje się synem Bożym (2Sm 7,14;Ps 2,7; 89,27), depozytariuszem bożej władzy i namiestnikiem wszystkich królów (Ps 89,28). jako głowa Ludu Bożego będzie sprawował funkcje liturgiczne (2Sm 6,17; 1Krn 8,14).

21 grudnia: O Oriens  21 grudnia: O Oriens

Mesjasz, potomek Dawida, wchodzi po wiekach w tę dynastię, aby jako jedyny wypełnić plany przywrócenia Boskiego panowania. Ma on wypełniać dwa główne zadania władcy: opiekować się poddanymi i ich bronić. Zło jest zarówno powszechne, jak i potężne, dlatego Chrystus – Król Królów i Pan Panujących (Za 14,9; Ap 19,16) wyposażony jest w niezwykłą i wieloraką moc Ducha. Jako jedyny władca w historii świata bierze zło swych poddanych na siebie. Będzie bił się o nich, i jako jedyny, poświęci za nich swe życie. Przed największą bitwą, jaką stoczy na krzyżu z odwiecznym wrogiem człowieka – szatanem, przez całą publiczną działalność buduje Swoje królestwo w ludzkich sercach. A budowanie to zaczyna od najbardziej poranionych serc. Okazuje łaskę, współczucie, miłosierdzie, a jeśli to konieczne, bezpośrednio walczy z demonem (Mk 2,10). Dla wszystkich wokół staje się szansą na odnowę. Nie ma bowiem większej wszechmocy niż łaska przebaczenia.

Chrystus jest władcą nie z tego świata, dlatego kieruje się swoimi prawami płynącymi z Jego boskiego Serca wypełnionego troską i miłością Ojca. I tą władzą chce objąć wszystkie narody (Ag 2,8). Ziemski władca uznawany jest zwykle za pewnik bezpieczeństwa i stałości, ale Mesjasz jest pod tym względem jedyny, niepowtarzalny, wyjątkowy… Dlatego nazwany jest Kamieniem Węgielnym (Iz 28,16; Ps 117,22), a więc podstawą wszystkiego, niewzruszonym, pewnym oparciem, na którym bezpiecznie można budować swe kruche życie. Jest tym, który „łączy obie części budowy”, a wiec spaja i naprawia w człowieku wszystko to, co zostało zniszczone przez grzech, codzienną słabość, czy złe przyzwyczajenia. Rozproszone w ciemności grzechu dzieci Boże znów zgromadzi w jedną budowlę (J 11,52; 17,21). Z „dwóch rodzajów ludzi ulepi jednego, posłusznego Bogu nowego człowieka”(Ef 2,15). Wykorzysta każdą ludzką cechę, wydobędzie najmniejsze nawet dobro, aby zniszczyć męczące ludzi podziały, a przede wszystkim dystans pomiędzy Bogiem a człowiekiem, jaki powoduje grzech. Łącząc obydwa Przymierza, odbuduje nowe Jeruzalem, nową świątynię, w której znów Bóg zasiądzie na należnym mu tronie i nastanie „potęga, i królowanie Boga i władza Jego Pomazańca (Ap 12,10). Tę jedność zapoczątkował w nas w dzień chrztu świętego, odnawia poprzez sakrament pojednania i rozwija karmiąc nas swym Ciałem i Krwią. W ten sposób troszczy się, aby każdy mógł znaleźć w Kościele swe właściwe miejsce, budować harmonię i ład wokoło.

Dźwięk:

O Rex, nagranie © Liturgia.pl
/zasoby/uploads/files/audio/o-antyfony/22.mp3

 

Wielkie Antyfony: 22 grudnia, O Rex

Zobacz także