Wielkie Antyfony: 23 grudnia, O Emmanuel

Wszystkie zabiegi i troski poprzedników zbiegają się w Osobie Zbawiciela. Pełna otucha i pocieszenie przychodzi od nadchodzącego Mesjasza.

O Emmanuelu, Królu i Prawodawco nasz, oczekiwanie narodów i Zbawicielu ich. Przyjdź ku zbawieniu naszemu Panie nasz Boże.

Antyfona dzisiejsza powtarza wątki o królewskiej godności Mesjasza i Jego roli jako Prawodawcy, ale wprowadza nowe imię Zbawiciela, pochodzące z proroctwa Izajasza: Emanuel (Iz 7,4).

Istotą i podstawą prawdziwej miłości jest bycie razem – takie zespolenie, które przenika zakochanych w sobie. Taką przenikającą do głębi miłość objawia nam Jezus zbliżając nas do tajemnicy Trójcy Przenajświętszej. W Niej bowiem Ojciec rozkochany w Synu przenika Go miłością tak wielką i prawdziwą, że będącą zarazem Osobą – Osobą Ducha Świętego. Podobnego zjednoczenia zapragnął Bóg również z grzesznym człowiekiem. Do takiej spoistości osób nawiązuje, najwcześniejsze w Biblii, określenie Mesjasza: Emmanuel – Bóg z nami. Mesjasz jest przede wszystkim nieskończoną miłością, którą chce się dzielić ze swym stworzeniem. Jednak Boży plan bycia z człowiekiem w pełnym zjednoczeniu i harmonii zostaje zmarnowany przez bunt: najpierw duchów czystych a później za ich przyczyną bunt człowieka.

Pomimo troski Boga i wtajemniczenia pierwszych ludzi w to jak strzec i rozwijać otrzymany dar jedności, nie udało się go ochronić. Grzech rozerwał tę niezwykłą wspólnotę miłości. Pogmatwał spójność życia ze Stwórcą. Zamiast harmonii i zgody wprowadził dysharmonię i zamęt. Grzech spowodował straszne i dokuczliwe oddalenie, które zamiast zapowiadanej wielkości przyniosło cierpienie i śmierć. Od tej pory, poprzez wieki, ból, ciężka praca, strach i niepowodzenia przypominały kolejnym ludzkim pokoleniom o rezultatach rajskiego buntu. Mimo pojawiających się co jakiś czas Bożych wysłanników i prawodawców, pragnących ulżyć ludzkiej niedoli, tęsknota za skutecznym naprawieniem nierozerwalności z Bogiem wciąż wypełniała ludzkie serca. Patriarchowie, Sędziowie, Prorocy i Królowie nie potrafili zadowalająco wypełnić misji odnowienia relacji z Ojcem pełnym miłości. Bóg nadal był daleki i nieosiągalny, wciąż odległy i odgrodzony.

23 grudnia: O Emmanuel  23 grudnia: O Emmanuel

Wszystkie zabiegi i troski poprzedników zbiegają się w Osobie Zbawiciela. Pełna otucha i pocieszenie przychodzi od nadchodzącego Mesjasza. Kiedyś, w czasach Starego Testamentu, działał w ukryciu poprzez swych pomazańców. Dziś, Emanuel, jako Król bliski, miłujący, troskliwy i opiekuńczy zwraca się ku człowiekowi. Jako nowy Prawodawca (Iz 33,22) wskazuje jak co dnia dźwigać skutki oddalenia wprowadzone przez grzech nieposłuszeństwa. Jak, dzięki zaufaniu, miłości i posłuszeństwu, pokonać przepaść, oddalającą człowieka od Boga po grzechu. Poprzez sakramenty pragnie dotknąć wszystkie narody, zjednoczyć się z każdym wygnanym z raju.

Nazwany jest oczekiwaniem wszystkich narodów – tak Go zapowiadał już praojciec Jakub (Rdz 49, 10). Te oczekiwania wreszcie dobiegły kresu. Tym samym Duchem, dzięki któremu trwa w jedności z Ojcem, Emanuel zjednoczył upadłą ludzką naturę. W chrzcie świętym realizuje starodawną zapowiedź o przebywaniu „Boga z nami” (Ap 21,3). Staje się wszystkim we wszystkich (1Kor 15,28). W Eucharystii zaś jest jeszcze bliżej i skuteczniej, bo staje się Boskim Pokarmem, przenikającym ludzką naturę życiem.

Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że dzisiejsza Wielka Antyfona podsumowująca i zawierająca w sobie wszystkie dotychczasowe tytuły mesjańskie Chrystusa, wraz z całym bogactwem treści ilustrujących nieskończone pragnienie odnowy życia w człowieku, winna się zaczynać od słów: O Panis vitae!

Dźwięk:

O Emmanuel, nagranie © Liturgia.pl
/zasoby/uploads/files/audio/o-antyfony/23.mp3

 

Zobacz także