Wielkopostne przygotowanie katechumenów

Skrutynia, które odbywają się uroczyście w niedziele, zmierzają do podwójnego celu. Mają uświadomić wybranym, że to co jest w ich sercach ułomne, słabe i złe, powinno zostać uzdrowione, a to co jest w nich prawe, wartościowe i święte winno być umocnione. Skrutynia bowiem prowadzą do uwolnienia od grzechu i szatana oraz do umocnienia w Chrystusie, który dla wybranych jest drogą prawdą i życiem (z „Obrzędów chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych”).

Oficjalny dokument Kościoła, określający, jak powinna przebiegać inicjacja dorosłych w chrześcijaństwo, nosi tytuł „Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych” (Ordo initationis christianae adultorum, w skrócie OICA). Dokument został ogłoszony przez Stolicę Apostolską w 1972 r., wcześniej obowiązywał jeden ryt dla dzieci i dorosłych. W Polsce decyzją Episkopatu instrukcja oficjalnie weszła w życie we wszystkich diecezjach dopiero w 1989 r. Obecnie osobom dorosłym udziela się sakramentu chrztu, Eucharystii i bierzmowania w trakcie jednego obrzędu. Zgodnie z najstarszą tradycją Kościoła, powinno się to odbywać w Wigilię Paschalną. Bezpośrednim czasem przygotowania katechumenów do przyjęcia sakramentów jest Wielki Post, kiedy to podejmuje się ostateczną decyzję co do dopuszczenia kandydatów do chrztu. Istotnym rytem na tym etapie są skrutynia (łac. scrutare – przenikać, badać), czyli uroczyste egzorcyzmy, które mają uzdalniać katechumena do przyjęcia łaski Bożej.

Historia

Praktyka stopniowego przygotowywania dorosłych do chrztu rozwijała się od II – V/VI w. Katechumenat trwał wtedy od kilkunastu miesięcy do kilkunastu lat, a czasem nawet przez całe życie. Obecnie okres ten obejmuje około roku i podzielony jest na cztery etapy: okres wstępny, właściwy katechumenat, wybranie do chrztu i mistagogia – wtajemniczanie w wiarę, już po przyjęciu chrztu.

W Tradycji Kościoła ostatecznym momentem oceny katechumena i stwierdzeniem, czy jest on gotowy na przyjęcie chrztu, był czas skrutyniów. Prosząc o opinię wiernych, zbierano informacje o kandydacie i badano jego gotowość do przyjęcia sakramentu. Jednak nie chodziło tylko o zdobywanie wiedzy o człowieku, ale o uzdolnienie go do przyjmowania i korzystania z łaski Bożej. Ważne więc było wcześniejsze przygotowanie katechumenów, by obrzęd nie pozostał tylko formalnością, a stał się osobistym doświadczeniem działania Boga.

Z czasem stopniowo zanikał pierwotny katechumenat, głównie w związku z coraz częstszą praktyką chrztu dzieci. Ponadto chrztu zaczęto udzielać w ciągu całego roku, nie tylko w Wigilię Paschalną, przez co Wielki Post przestał być specyficznym czasem przygotowania do przyjmowania sakramentów. Mimo zmian w liturgii pozostały jednak trzy skrutynia, które w drugiej połowie VI w. rozbudowano do siedmiu. Obrzędy te jednak straciły swoje pierwotne znaczenie. Teologowie uważają, że zwiększenie liczby skrutyniów wynikało prawdopodobnie z dwóch powodów: chciano w ten sposób podkreślić działanie łaski Bożej w przygotowaniu do chrztu małych dzieci, a ponadto sądzono, że te obrzędy mogą służyć pogłębieniu wiary rodziców i chrzestnych. Wspólnota wiernych na ogół nie brała w nich udziału, zostały więc przeniesione z niedzieli Wielkiego Postu na dni powszednie: środy i soboty.

Z tych siedmiu skrutyniów cztery wyglądały tak samo (drugie, czwarte, piąte i szóste) – polegały na powtarzaniu egzorcyzmów. Natomiast pozostałe: pierwsze, trzecie i siódme, znacząco różniły się od siebie.

Pierwsze skrutynium odbywało się środę trzeciego tygodnia Wielkiego Postu, i było podzielone na dwie części. Pierwsza polegała na zapisaniu imion kandydatów i chrzestnych oraz naznaczeniu katechumenów znakiem krzyża na czole. Następnie prezbiter podawał każdemu przygotowywanemu do chrztu dziecku pobłogosławioną wcześniej sól. Towarzysząca temu gestowi modlitwa określała sól, jako pierwszy pokarm dla katechumenów i zapowiedź Eucharystii. Po tym obrzędzie katechumenów wyprowadzano z kościoła. Druga część pierwszego skrutynium rozpoczynała się po kolekcie. Katechumenów wprowadzano wtedy ponownie do kościoła, gdzie odbywało się zwyczajne skrutynium: znaczenie znakiem krzyża, modlitwa i egzorcyzmy. Po przeznaczonym na ten dzień czytaniu, i następującym po nim responsorium, diakon odsyłał katechumenów.

Trzecie skrutynium obywało się w środę czwartego tygodnia Wielkiego Postu i składało się z trzech uroczystych obrzędów, które kolejno podkreślały znaczenie: słowa Bożego, symbolu wiary i modlitwy Ojcze nasz. Po przewidzianych na ten dzień czytaniach następował więc obrzęd przekazania Ewangelii, symbolu wiary, i modlitwy Pańskiej. Mimo iż katechumenami były dzieci, obrzędy odprawiano tak, jakby były to osoby dorosłe. Po zakończeniu obrzędu rodzice wynosili dzieci z kościoła, a sami wraz z chrzestnymi wracali by uczestniczyć w dalszej części liturgii.

Ostatnie, siódme skrutynium odbywało się w Wielką Sobotę i było dużym egzorcyzmem, podczas którego następowało otwarcie zmysłów katechumenów, przez dotykanie śliną ich nosa i uszu. Następnie kapłan kładł ręce na każdym dziecku i odmawiał Credo (najpierw nad chłopcami, potem nad dziewczynkami). Na zakończenie,po cichej modlitwie na klęczkach, odsyłano katechumenów, przypominając by przyszli na liturgię chrztu.

Konieczność reformy

W kolejnych latach wraz z zamazywaniem się znaczenia katechumenatu, znikały obrzędy z nim związane. W średniowieczu katechumenat już praktycznie nie istniał, choć pozostały wzmianki o nim w teologii, i szczątkowe elementy w liturgii. Chrzczono głównie dzieci – katechumenat, rozumiany jako dłuższy czas przygotowania osób dorosłych do przyjęcia sakramentów, przestał funkcjonować.

W ogłoszonym po Soborze Trydenckim, w 1614 r. „Rytuale Rzymskim”, obrzędy chrztu dorosłych nie różniły się zasadniczo od liturgii chrztu niemowląt. Nie przewidywano dłuższego przygotowanie do chrztu, obrzędy rozciągnięte kiedyś na lata a potem na czas Wielkiego Postu – w tym też skrutynia – zostały połączone w jeden obrzęd. O ile w krajach chrześcijańskich, w których chrzest dorosłych był raczej rzadkością, posługiwanie się takim rytuałem nie stwarzało problemów, o tyle w krajach misyjnych odczuwano potrzebę lepszego i dłuższego przygotowania kandydatów do chrztu. Konieczność reformy liturgii chrztu dorosłych wyrosła więc głównie z potrzeb misji, jednak z czasem okazywało się, że również w Europie obowiązujący rytuał nie odpowiadał na potrzeby czasów.

Stopniowe zmiany w rytuale chrztu dorosłych doprowadziły do ogłoszenia przez Kongregację Obrzędów w 1962 r. dekretu Ordo baptisimi adultorum, który przewidywał egzorcyzmy (skrutynia), jako kolejno: trzeci, czwarty i piąty stopień przygotowania do chrztu. Stopnie te miały taką sama strukturę, każdy z nich zawierał egzorcyzm. Ponadto biskupi mogli zdecydować o połączeniu ich w jeden obrzęd, albo o pominięciu drugiego i trzeciego stopnia. Rytuał wymagał także by egzorcyzmy były odprawiane osobno nad kobietami, osobno nad mężczyznami, i to nawet w innym miejscu i czasie. Mimo że rytuał był słuszną próbą przywrócenia starożytnej formy katechumenatu, to jednak nie wszedł do praktyki kościoła. Dopiero zalecenia Soboru Watykańskiego II sprawiły, że zaczęło pracować nad przygotowaniem obrzędu inicjacji chrześcijańskiej dorosłych, związanym z dłuższym przygotowaniem kandydatów do sakramentów chrztu, bierzmowania i Eucharystii. Ostateczną wersję Ordo initiationis christianae adultorum – jak wspomniano – ogłosiła Kongregacja Kultu Bożego w 1972 r. Rytuał określa nie tylko liturgię chrztu, ale podkreśla znaczenie całego procesu przygotowania kandydatów. Bezpośrednim i intensywnym okresem tego przygotowania jest czas oczyszczenia i oświecenia oraz związane z nim skrutynia.

Czasy obecne

Aby w wybranych obudzić pragnienie oczyszczenia z grzechów i odkupienia przez Chrystusa, sprawuje się trzy skrutynia. Ich celem jest stopniowe pouczenie wybranych o tajemnicy grzechu, od którego cały świat i każdy człowiek pragnie zostać odkupiony, aby się uwolnić od jego obecnych i przyszłych następstw. Przez skrutynia wybrani mają także głębiej poznać Chrystusa Odkupiciela, który jest wodą żywą, światłem, zmartwychwstaniem i życiem. W czasie od pierwszego do ostatniego skrutynium powinien nastąpić u nich postęp w poznaniu grzechu i w pragnieniu zbawienia (z „Obrzędów chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych”).

Podobnie jak w starożytnym Kościele, również i teraz skrutynia odbywają się wobec wspólnoty Kościoła w kolejne niedziele Wielkiego Postu. Najczęściej odprawiane są podczas Mszy św. przy obecności wiernych, którzy modlą się wtedy w sposób szczególny za katechumenów. Na te trzy niedziele przeznaczony jest specjalny formularz Mszy: "W czasie skrutyniów”, przy czym kolekta, modlitwa nad darami, prefacja, antyfona na Komunię i modlitwa pokomunijna występuje w niej w trzech wersjach, dostosowanych do treści wcześniej odczytanych Ewangelii. Ważne są wszystkie okoliczności, w jakich odprawia się skrutynia: czas przygotowania do Wielkanocy, obecni na liturgii wierni, oraz szafarz – kapłan lub diakon. Obecność wspólnoty pomaga wybranym doświadczyć, że oni też w jakiś sposób należą do Kościoła i nie są mu obojętni.

Skrutynia mają określony przebieg. Po homilii wyjaśniającej znaczenie danego skrutynium celebrans zwraca się do wiernych, prosząc o cichą modlitwę za wybranych. Następnie wzywa do modlitwy katechumenów, którzy w geście pokuty pochylają głowy lub klękają. W tym czasie rodzice chrzestni trzymają rękę na ramieniu wybranego. Po kolejno następującej modlitwie powszechnej dodaje się specjalny egzorcyzm, który składa się z dwóch modlitw odwołujących się do odczytanej Ewangelii. Pierwsza modlitwa skierowana jest do Boga Ojca, druga – do Jezusa Chrystusa. W obydwu wyrażone jest najpierw uwielbienie, a następnie prośba o uwolnienie „wybranych” spod wpływu złego ducha. Jeżeli warunki na to pozwalają, celebrans kładzie rękę na każdym z katechumenów, a potem modli się nad wszystkimi o uwolnienie do słabości i złego, oraz Bożą opiekę. Obrzędy skrutynium kończy uroczysta modlitwa kapłana.

W starożytnym Kościele, katechumeni mogli uczestniczyć jedynie w liturgii słowa, na liturgię eucharystii byli wypraszani z kościoła; OICA również sugeruje takie rozwiązanie. Po obrzędzie danego skrutynium celebrans odsyła wybranych, zapraszając na kolejne skrutynium i błogosławiąc: „Niech Pan zawsze będzie z wami”. Obecnie jednak, katechumeni często zostają w kościele, niektórzy liturgiści zalecają, by w takim przypadku uczestniczyli w liturgii eucharystycznej w milczeniu.

Liturgia skrutyniów jest przede wszystkim skierowana do katechumenów. Jako swego rodzaju duchowe rekolekcje ma im pomóc w nawróceniu i pozwolić przygotować się do przyjęcia sakramentów. Niemniej, wszyscy uczestniczący w liturgii i obrzędach skrutyniów, mogą i powinni wraz z wybranymi „oczyszczać serce i umysł przez badanie sumienia i pokutę” oraz doznać wewnętrznego oświecenia „przez głębsze poznanie Chrystusa jako Zbawiciela”. Dla wszystkich przecież jest to czas przygotowania do przeżywania męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Beata Kolek

Żródła:
„Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych, dostosowane do zwyczajów diecezji polskich”,

M. Dujarier, „Krótka historia katechumenatu”, W drodze, Poznań 1990,

ks. Cz. Krakowiak „Katechumenat chrzcielny dorosłych w kościele posoborowym”, KUL. Lublin 2003

http://www.kkbids.episkopat.pl

Zobacz także