Wierszyk o poście

 

 

 
 
Rzecze cwaniak lub ateusz:
"Post to przesąd i zabobon
Trzeba go zakazać w EU
Żeby każdy mógł być sobą"
 
Lecz nie dadzą za wygraną
Tuzy z licznych u nas ambon
Głosząc z wiek wieka to samo
Jaką funkcję ma kolano
 
Zasię inny powie na to:
"Wielki Post się zacznie w grobie
Lecz tam żaden przed zatratą
Drżeć nie będzie. Nasze zdrowie!"
 
Na to ozwie się agnostyk
Ten, co w życiu chce być prawym
Że bez wiary można pościć
Wierząc tylko w „dobro sprawy”
 
I jak echo zabrzmi zaraz
Głos Tradycji Katolickiej:
 „Hej, od postu ręce z dala
Mój on jest i niczyj więcej!”
 
Do Tradycji się przyłączy
Sam Watykan i diecezje
Biskup serdecznie wierzący
Mnich i Ludu B. procesje
 
Jednak oburzenie pal sześć
Zapytajmy o proporcje
Ile − o zwyczaje nasze! −
Mamy postu w Wielkim Poście?
 
I powiedzmy − nie zgryźliwie −
Iż jest go jak na lekarstwo
Tyle co soli w potrawie
Gdy pada żołądka pastwą
 
Bo jakże zaniedbać zdrowie
Na dni ponad czterdzieści
Nękać − Panie i Panowie −
Ciało − w głowie się nie mieści!
 
Mniej popalać do niedzieli
Lub nie jadać, ech… słodyczy
Reszta − to ludowy relikt
W muzeum etnograficznym
 
I niejeden kaznodzieja
Powie całkiem wiarygodnie:
„Radość”, „wiara”, „Ewangelia”
„Post jest dla nas, nie odwrotnie!”
 
I od razu lżej na duszy
Nikt umartwiać się nie każe
Uf, jak wielce czasem znuży
Piętno dawnych wyobrażeń!
 
Trzeba bowiem widzieć jasno:
Wiara to nie obyczaje −
Choćby jedno całkiem zgasło
Drugie, owszem, pozostaje.

 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Mateusz Czarnecki

Absolwent Polonistyki UJ, zajmuje się redakcją książek. Mąż wspaniałej żony i tato czterech córek. Mieszka na wsi polskiej.