Wiosna na początku zimy

Komentarz do Ewangelii II niedzieli Adwentu

Gdy czytam słowa, które mam rozważyć, za oknem jest kilkanaście stopni mrozu. Piszę o tym tylko dlatego, że te niedzielne słowa mówią o wiośnie. Wszystko w nich zaczyna kwitnąć i wyrastać, pojawiają się zalążki owoców. Jak zawsze więc, ku mojemu zaskoczeniu, Bóg ma odwagę głosić początek życia tam, gdzie wszystko wydaje się już skończone.

Pniak i korzeń – to jedyne, co pozostaje po ściętym drzewie w ziemi. Czytam w proroctwie Izajasza, że z tego pniaka i korzenia wyrośnie nowa gałązka. Znów się zazieleni. Pojawi się Odrośl. To będzie On – Mesjasz, Głosiciel nowego życia i nowego królestwa. Warto zapamiętać, że On pojawi się tam, gdzie człowiekowi wydaje się, że już wszystko ścięte, więc skończone. Na pniaku i korzeniu. Łaska wyrasta na tym, co po ludzku nie do uratowania.

Wiosną tchnie również w psalmie. Czytam w nim, że zakwitnie pokój i prawiedliwość. Więc one już są obecne, już pączkują. Ale dopiero wtedy, gdy przyjdzie On – Wschodzące Słońce – pokój i sprawiedliwość ujrzą wszyscy i ucieszą swoje oko, tak samo jakby podziwiali piękne kwiaty. Warto więc wytrzymać, wyczekać. Jak to sobie nieraz powtarzamy: byle do wiosny. Nie chodzi tu jednak o bezczynność, o dezercję i bierność. Ale o pewność tego, Kto jest źródłem pokoju i sprawiedliwości.

One zakwitną wtedy, gdy Pan przybędzie.

W końcu fragment najtrudniejszy. Wydajcie owoce nawrócenia. To już nie pniaki i gałązki pokoju, ale ja mam wydać owoc. Przypominają mi się zauważone kiedyś słowa: „Przestań rzucać palenie. W końcu je rzuć”. Przestań się nawracać! Po prostu się nawróć. Nie ma czasu na zwlekanie. Bóg czeka na owoc mojego nawrócenia, a nie na moje deklaracje, że się nawrócę. Co za Bóg! Skoro tak mówi i skoro czeka na konkretne owoce, to wie, że potrafię, że mogę się zmienić. Że nawet przy największych mrozach, ścinających nieraz i umysł i uczucia, mogę doświadczać wiosny życia.

Paweł napisał do Rzymian, że Pisma, niosąc cierpliwość i pociechę, podtrzymują ich nadzieję. Oby te słowa Pisma o wiośnie na samym początku zimy podtrzymały moją nadzieję, że Życie zawsze zwycięża śmierć.

Wojciech Dudzik OP

 

Zobacz także