Witaj Betlejem, domie chleba

Kiedy Dawid, pochodzący z jednego z betlejemskich klanów (por. 1 Sm 16), zdobył Jerozolimę i wybrał ją na stolicę zjednoczonego ponownie królestwa, jego rodzinne miasto na wiele wieków zostało skazane na trwanie w cieniu tej (oddalonej o niespełna 8 km) metropolii. Dopiero tysiąc lat później, zgodnie z przepowiednią proroka Micheasza (por. 5,1), Betlejem na trwałe przyciągnęło uwagę świata i stało się świadkiem największego paradoksu w historii – ludzkich narodzin Boga. W najmniej znaczącym mieście z pokolenia Judy, gdzieś w zapadłej prowincji imperium rzymskiego, narodził się Władca Świata.

BetlejemNie mamy żadnych biblijnych i pozabiblijnych informacji o Betlejem w czasach narodzin Jezusa, poza skąpym świadectwem Nowego Testamentu, potwierdzającym istnienie miasta o tej nazwie w pokoleniu Judy. Wydaje się, że proroctwo Micheasza o znikomym znaczeniu tego miejsca było również prawdziwe kilkaset lat po jego wygłoszeniu, gdy Jezus przychodził na świat. Podczas gdy ewangelista Jan (por. 7,42) określa Betlejem mianem wsi (gr. kōmē), autor trzeciej Ewangelii, Łukasz (2,4), jak i współczesny mu Józef Flawiusz (por. np. „Starożytności żydowskie” 5,271) nazywają je miastem (gr. polis). Archeologia ogranicza się do czterech podstawowych cech ówczesnego Betlejem: istnienia akweduktu prowadzącego wodę do Jerozolimy (czynnego aż do 1947 roku), zespołu jaskiń mieszkalnych, systemu pól tarasowych oraz strategicznego znaczenia pobliskiej drogi ciągnącej się od twierdzy Masady nad Morzem Martwym przez pobliską fortecę–mauzoleum Herodion do Jerozolimy.

Nazwa miasteczka jest połączeniem dwu słów hebrajskich: bet, oznaczającego dom, oraz lehem, czyli chleb. Nie należy w niej szukać aluzji do nadzwyczajnej urodzajności miejscowej gleby, Betlejem nigdy nie było spichlerzem Jerozolimy. Późniejsze źródło, Miszna (Shekalim 7,4), stwierdza jednak, że zwierzęta hodowane pomiędzy Jerozolimą i Wieżą Trzody (Migdal Eder), położoną nieopodal Betlejem, były przeznaczone na ofiary w Świątyni Jerozolimskiej. Według św. Hieronima[1] pod Wieżą Trzody pilnowali swych stad pasterze, którym aniołowie zwiastowali radosną nowinę o narodzeniu Mesjasza. W tym samym liście Hieronim wspomina, że Paula, jego wierna uczennica i towarzyszka, w modlitewnej ekstazie wołała ze łzami: „Witaj Betlejem, domie chleba, w którym narodził się ów Chleb, który z nieba zstąpił. Witaj, Efrata, kraino najżyźniejsza, oraz karpoforos – owocodajna, której urodzajnością jest Bóg”

Ewangelista Łukasz zanotował, że Maryja złożyła Jezusa w żłobie, ponieważ nie było dla nich miejsca w gospodzie (2,7). Użyte w Ewangelii greckie słowo katalyma zwykło się tłumaczyć jako gospoda, natomiast w sensie szerokim oznacza ono pomieszczenie mieszkalne. Wniosek taki można wysnuć, czytając dwa inne fragmenty Ewangelii Łukasza. W 10,34 Łukasz stwierdza, że dobry samarytanin zawiózł pobitego człowieka do gospody. Użyto tam innego terminu: pandocheion. W 22,11 słowo katalyma określa pomieszczenie, w którym Jezus spożył ostatnią wieczerzę ze swoimi uczniami. Można przypuszczać, że Józef i Maryja, jako potomkowie rodu Dawida, byli gośćmi swych krewnych. Powód, dla którego katalyma było pełne tego wieczoru, nie jest wyjaśniony. Możliwe, że rodzina zamieszkująca Betlejem była bardzo liczna lub też inni członkowie rodziny wypełnili katalyma, przybywając do rodzinnego miasta w związku ze spisem ludności? Nie wykluczone, że miejsce to było w części zarekwirowane przez żołnierzy, którzy dokonywali spisu. Ktoś mógłby też domniemywać, że powodem opuszczenia katalyma nie był brak miejsca, jak sugeruje Łk 2,7, lecz chęć zapewnienia koniecznej dla narodzin dziecka prywatności. Faktem jest, że dziecię Jezus zostało złożone w żłobie, a więc urodził się w miejscu, w którym przebywały zwierzęta.

Już w drugim wieku Justyn (samarytański konwertyta pochodzący z Palestyny, umęczony w Rzymie około 165 r.) i apokryficzna „Protoewangelia” mówią o narodzeniu Jezusa w grocie. Justyn[3] stwierdza, że Józef, nie mogąc znaleźć miejsca w wiosce, zajął grotę znajdującą się w pobliżu osady. Taka informacja znajduje się także w pismach Orygenesa, Euzebiusza, Epifaniusza, pielgrzymkowych zapiskach Egerii oraz w jednym z listów św. Hieronima. Pisał on w 395 r.: „Od czasów Hadriana (117–138 po Chr.) aż do panowania Konstantyna (306–337 po Chr.), przez około 180 lat (…), Betlejem, teraz nasze, i najbardziej święte miejsce na ziemi (…) było ocienione gajem Tammuza, to jest Adonisa, i w jaskini, w której kiedyś płakało dziecię Mesjasz, faworyt Wenus był opłakiwany”Betlejem współcześniePowrót kultu chrześcijańskiego na miejsce narodzin Chrystusa wiąże się z wolnością religijną, gwarantowaną edyktem mediolańskim cesarza Konstantyna (313 r.), z wizytą cesarzowej Heleny w Ziemi Świętej (324 r.) i interwencją św. Makarego, biskupa Jerozolimy, na soborze w Nicei (325 r.). W czasie tegoż soboru cesarzowa poprosiła o wybudowanie w Betlejem kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. Przekazana przez nią znaczna suma pieniędzy sprawiła, że budowę rozpoczęto już w 326 r. Konsekracja bazyliki nastąpiła 31 maja 339 roku. Budowla była na tyle imponująca, że pięćdziesiąt lat później Egeria (pierwsza kobieta–pielgrzym, która utrwaliła swoje wspomnienia na piśmie) zanotowała po wizycie w bazylice: „Nie zobaczysz tu nic innego poza złotem i drogimi kamieniami oraz jedwabiem, bowiem jeśli widzisz zasłony – są one z jedwabiu obramowanego złotem, jeśli widzisz kotary – podobnie ozdobione są złotem i jedwabiem”[5]. Pięcionawowa bazylika przylegała do ośmiobocznego budynku wznoszącego się bezpośrednio nad grotą, do której prowadziły schody.

Gdy w 614 r. Persowie stanęli przed bazyliką, ujrzeli na jej frontonie mozaikę przedstawiającą trzech magów w narodowych strojach (por. Mt 2,1–12 ). Rozpoznali w nich swoich rodaków i budowlę oszczędzili. Bazylika, poddana na przestrzeni wieków znaczącym przeróbkom (np. z inicjatywy cesarza Justyniana w 531 r.) i często niszczona (np. spalona przez Samarytan w 529 r.), jest dziś najstarszym, zachowanym w swej podstawowej strukturze kościołem w Ziemi Świętej. Jej obecny stan jest subtelnym przypomnieniem paradoksu sprzed dwóch tysięcy lat: mroczne wnętrze, surowa i nierówna kamienna posadzka, ledwie rozpoznawalne pod grubą warstwą kurzu fragmenty ściennych mozaik, nadwątlone zębem czasu wapienne mury, w swej lichości i nędzy – jak chciał tego prorok Micheasz – znaczą miejsce narodzenia Światłości Świata.

Ks. Adam Kubiś, kapłan diecezji rzeszowskiej, ukończył studia licencjackie na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. Obecnie doktorant w École biblique et archéologique française w Jerozolimie.

Źródło: „Biblia krok po kroku”, nr 6 (2009), www.list.media.pl

[1]por. Św. Hieronim, List 108 do Eustachium

[2]Św. Hieronim, List 108 do Eustachium, 10, [w:] Do Ziemi Świętej. Najstarsze opisy pielgrzymek do Ziemi Świętej (IV-VIII w.). Wybór, wstęp, wprowadzenia i opracowanie P. Iwaszkiewicz, Ojcowie Żywi 13, Kraków, WAM 1996, 101 i 103.

[3]Św. Justyn, Dialog z Tryfonem 78,5

[4]Por. Orygenes, Contra Celsum, I, 51 (rok 248); Euzebiusz, Demonstratio evangelica, 7,2 (przed rokiem 311); Epifaniusz, Adversus haereses, 51,9 i 78,15 (między 374-377); Egeria, Peregrinatio ad Loca Sancta, 42 (rok 390).

[5]Egeria, Pielgrzymka do miejsc świętych, 25, 8, [w:] Do Ziemi Świętej. Najstarsze opisy pielgrzymek do Ziemi Świętej (IV-VIII w.). Wybór, wstęp, wprowadzenia i opracowanie P. Iwaszkiewicz, Ojcowie Żywi 13, Kraków, WAM 1996, 194.

 

Zobacz także