Wspaniałe orędzie Ewangelii

II niedz. okr. Narodzenia Pańskiego, lit. słowa: Syr 24, 1–2.8–12; Ef 1, 3–6.15–18; J 1, 1–18

Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa (J 1,17).

Tymi słowami św. Jan Chrzciciel wypowiada, na czym polega różnica pomiędzy religią żydowską a chrześcijaństwem. Podobna różnica istnieje pomiędzy chrześcijaństwem i innymi religiami. Zasadniczo religie przekazują mądrość Bożą, prawo moralne, zasady, dzięki którym człowiek może prawdziwie żyć. Jednak grzech mieszkający w nas czyni to wszystko niemożliwym do wypełnienia. Aby osiągnąć to, o czym mówi religia, potrzebna jest moc – Boża łaska.

Dzisiejsze czytania ściśle wiążą ze sobą łaskę i prawdę, co dla nas brzmi nieco dziwnie, bo łaska i prawda wydają się zupełnie różnymi pojęciami, odnoszącymi się do odmiennych zagadnień. Łaskę najczęściej kojarzymy z darem Bożym, który umożliwia osiągnięcie lub zrealizowanie czegoś. Zatem wiążemy łaskę raczej z mocą, zdolnością, sprawnością. Natomiast prawda jest dla nas zgodnością naszych myśli z rzeczywistością, do której się one odnoszą.

Nieco inaczej rozumiane są te pojęcia w języku biblijnym. Prawda przede wszystkim odnosi się do tego, na czym można się oprzeć, czemu można zawierzyć. Prawdą jest orędzie, na którym – jeżeli mu zawierzymy – nie zawiedziemy się i osiągniemy to, co ono obiecuje. Łaska natomiast to przede wszystkim miłość życzliwości, którą Bóg nam ofiarował i nawet zaprzysiągł w przymierzu. W ten sposób przymierze jest tym, co łączy łaskę i prawdę. Prawdą w przymierzu z Bogiem jest Jego miłość względem nas. Na tej miłości możemy się oprzeć i jej zaufać. Jest niezawodna.

A ona właśnie jest Bożą łaską względem nas. Najpełniej objawiła się w Osobie Jezusa Chrystusa, który jest narodzonym w ludzkiej postaci Bożym Synem. Przez to narodzenie Bóg stał się naszym Bratem, naszym najbliższym krewnym, czyli Goel! Oznacza to, że zobowiązał się wybawić nas z niewoli. Wziął na siebie wszystkie nasze grzechy i ich konsekwencję – śmierć, aby nas z nich uwolnić. W ten sposób w Nim otrzymujemy wszelką łaskę, wszelkie obdarowanie, o czym pisze św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu.

Jeżeli zatem Bóg tak bardzo nas umiłował, że Syna swego Jednorodzonego dał, abyśmy żyli, czy miałby nas potępić i oddać Złemu? Jest to niemożliwe! Na tym polega wspaniałe orędzie Ewangelii. W nim zawiera się nadzieja naszego życia, dlatego zgłębienie jej jest samą mądrością. Nie ma dla nas niczego ważniejszego. Święty Paweł modli się o to, byśmy ją poznali i coraz bardziej zgłębiali. Kiedy wnikamy w tę tajemnicę, otwierają się przed nami jeszcze większe, wręcz niewyobrażalne prawdy:

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec,
Pana naszego Jezusa Chrystusa,
który napełnił nas
wszelkim błogosławieństwem duchowym
na wyżynach niebieskich w Chrystusie.
W Nim bowiem wybrał nas
przed założeniem świata,
abyśmy byli święci i nieskalani
przed Jego obliczem (Ef 1,3n).

Okazuje się, że Bóg umiłował nas jeszcze przed założeniem świata! Wybrał nas, zanim zaistnieliśmy, do szczególnej bliskości ze sobą! Wszystko to z miłości i dla miłości. Te prawdy nas przerastają i powalają swoją głębią. Możemy wobec niej stanąć w zachwycie i pozwolić się jej ogarnąć. Oby modlitwa, jaką św. Paweł wypowiada na końcu dzisiejszego drugiego czytania, wypełniła się w nas:

Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, tak byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych (Ef 1,17n).

Amen.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 1, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także