Wspomnienia, wspomnienia

Co prawda Kronikarz w wyniku niewytłumaczalnego zaniku pamięci był przekonany, że próba zaczyna się o 18.30, ale i tak zdołał się załapać na większą część nostalgicznego powrotu do wigilii Epifanii. To już czwarty raz będziemy ją śpiewać. Ech.

Responsoria prześpiewaliśmy hurtem pod mocnym Diakonem. Nawet ósme z nich, o bardzo złej sławie i nieoczywistych rozwiązaniach (zdecydowanie jego linia melodyczna sprzyja tworzeniu teorii spiskowych, oj, sprzyja) popłynęło sprawnie. Kwarty i Tercje zdecydowanie były dla nas dziś łaskawe.

Przy okazji Kronikarz się dokształcił, co to jest tryton. Pierwsze skojarzenie wiodło go ku mitycznemu morskiemu stworzeniu typu męska wersja syreny, ale rychło został wyprowadzony z błędu za pomocą kilku niezbyt zrozumiałych dla laika określeń, które jednakowoż w żaden sposób nie sugerowały odniesień do świata Posejdona. Po czym Diakon z Wybitnym Muzykologiem okazali się łaskawi i zaśpiewali, na czym tryton polega. To niestety poprowadziło do kolejnego niezrozumienia, gdyż Kronikarz, usłyszawszy, że tryton rodzi w słuchaczu instyktowną chęć rozwiązania, od razu pomyślał o rozwiązaniu ostatecznym za pomocą jakowegoś narzędzia zbrodni. Uspokajamy wzburzonych – okazało się, że wystarczy kilka dodatkowych dźwięków po trytonie. Mordować nikogo nie trzeba.

Kiedy już to ustaliliśmy oraz zanim zaczęliśmy to ustalać, responsoria objawiły swój niezatarty urok. To znaczy miejscami wymagający retuszu oraz renowacji, ale tylko miejscami. Po wyjściu Diakona i po burzliwych debatach nad tabelką przećwiczyliśmy też antyfony, dzięki czemu odkryliśmy, że jedna z nich jest wprost stworzona dla informatyka – kończy ją „enter”. Słowo takie, macie ja na klawiaturach pod prawą dłonią. Dzięki temu każdy nerd może się poczuć w tej antyfonie jak w swoim systemie, na własnym kompie wyhodowanym.

I jak tu nie wierzyć w prorockiego ducha w Kościele…

Tak nam się dobrze śpiewało, że nie mogliśmy się rozstać, mimo że próba się skończyła. Tak sobie siedzieliśmy i gadaliśmy, nawet Diakon do nas wrócił gdzieś z przepaścistych wnętrzności klasztoru, więc nadal siedzieliśmy i gadaliśmy, i było bardzo fajnie. Trzeba to fajnie powtórzyć za tydzień. Dołączycie?

 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Vigilantes - schola chorałowa

Vigilantes - schola chorałowa na Liturgia.pl

Uszy nie mają tego samego przywileju, co oczy, gdyż nie posiadają powiek (Giovanni Carlo Ballola). Vigilantes to schola chorałowa wykonująca wigilie świąt i uroczystości. Śpiewamy wspólnie od 4 lat.Jesteśmy związani z krakowskim Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym. Wizytówka grupy dostępna jest pod adresem http://www.liturgia.dominikanie.pl/grupa_choralowa,4.html