Wybieram plebanię

Abp Sławoj Leszek Głódź miał wybrać się do swojej nowej katedry piechotą. Mimo dżdżystego poranka strażacy przyszli na most Śląsko-Dąbrowski, gdzie twórca ordynariatu polowego w Polsce pożegnał się z wojskiem i prowadzonym przez 14 lat wśród mundurowych duszpasterstwem.

glodzObjęciu ponadmilionowej diecezji warszawsko-praskiej przez abp. Głódzia towarzyszyły nadzwyczajne środki ostrożności z powodu ważnych gości. Przez 13 lat prowadzenia ordynariatu polowego abp Sławoj Leszek Głódź pokazał, że potrafi rozmawiać z każdym. Nawet jeśli stosunek jego przyjaciół do Kościoła bywa chłodny, duża część polskiej lewicy stawiła się 2 października w katedrze praskiej pod wezwaniem św. Michała i św. Floriana, by towarzyszyć kanonicznemu przekazaniu pastorału ordynariusza praskiego abp. Głódziowi. Ale ingres był przede wszystkim wydarzeniem religijnym, któremu pilnie przyglądali się wierni diecezji praskiej, duchowieństwo i duża część episkopatu, wraz z Prymasem Polski kard. Józefem Glempem i nuncjuszem apostolskim abp. Józefem Kowalczykiem.

Zanim Nuncjusz przekazał pastorał abp. Sławojowi Leszkowi Głódziowi, w drzwiach katedry proboszcz parafii katedralnej ks. Adam Krukowski podał nominatowi do ucałowania relikwiarz ze szczątkami czczonego po prawej stronie Wisły św. Floriana. Ingres nowego ordynariusza przypieczętowały podpisy specjalnego kapłańskiego kolegium pod dekretem Stolicy Apostolskiej, odczytanym przez kanclerza kurii praskiej, ks. Romualda Kamińskiego, oraz homagium złożone z biskupa pomocniczego Stanisława Kędziorę, przedstawicieli duchowieństwa, zakonów i świeckich.

Pierwszy biskup warszawsko-praski Kazimierz Romaniuk podziękował współpracownikom i diecezjanom za wysiłek tworzenia struktur i instytucji nowej diecezji. – Praga jest zagłębiem biedy, nie tylko moralnej, lecz przede wszystkim materialnej – powiedział, podkreślając dorobek Kościoła prawobrzeżnej Warszawy w działalności charytatywnej.

W homilii abp Głódź zapewnił, że będzie wierny swojemu zawołaniu "Milito pro Christo". Zaznaczył, że jako biskup diecezji będzie służył także wszystkim tym, którzy są dalej od Boga, wątpią, poszukują lub są niewierzący. – Będę walczyć dla Chrystusa, realizując moje skrywane marzenie bycia proboszczem proboszczów, to znaczy takim, który będzie blisko małych struktur i blisko ludzi. Abp Głódź uczynił już pierwszy krok. Zamieszkał na plebanii katedry praskiej, mimo że mógł wybrać rezydencję biskupa. W katedrze polowej pozostawił wszystkie odznaczenia, ofiarowując je Matce Bożej Hetmance Żołnierza Polskiego.

W gratulacjach składanych po uroczystości kard. Józef Glemp życzył nowemu biskupowi Pragi, by współczesne plagi, m. in. korupcja, ugrzęzły w Wiśle i nigdy nie przekroczyły granic diecezji warszawsko-praskiej. Abp Stanisław Gądecki życzył z kolei w imieniu episkopatu, by biskupie posługiwanie Kościołowi praskiemu przyniosło błogosławieństwo, a nowemu ordynariuszowi – uświęcenie. – Pamiętaj, abyś nie wyjawiał tego, co należy przemilczeć, i nie ukrywał tego, co należy powiedzieć – radził nowemu Ordynariuszowi Pragi.

Tomasz Gołąb

Artykuł pochodzi z "Gościa Niedzielnego".

 

 

 

Zobacz także