Z Mediolanu

Liturgia ambrozjańska przewiduje osobną prefację na każdy dzień Adwentu. Wprawdzie pierwszy wtorek Adwentu był tam już 2 tygodnie temu - bo Adwent w Mediolanie trwa 6 tygodni - ale oto prefacja.

(Przekład, niestety, z angielskiego przekładu, bo do łacińskiego oryginału nie udało mi się dotrzeć.)

Zaprawdę godne to i sprawiedliwe etc. (…) przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Przez swoje światło (dosł. przez przyjście swojego światła) rozproszył On ciemności tego świata, i w sobie samym ukazał nam drogę prawdy, którą podążać możemy do szczęścia życia wiecznego.

Tłumacz angielski zwraca uwagę – chociaż pewnie i tak każdy to zauważył – na Janowe wpływy w tej prefacji.

Jeszcze przy okazji odźwiernego i czuwania z blogu prof. Grabowskiego. Odźwierny to taki przedwojenny dozorca. Mój ojciec mówi, że kiedyś dozorca nie tylko sprzątał etc., ale pilnował domu – jeśli pojawił się ktoś nieznany i podejrzany, pytał: "A pan do kogo?"

A co do samego czuwania: w Mk 13 pojawiają się dwa słowa, w wersecie 33 jest to agrypneo. W klasycznej grece to słowo może oznaczać po prostu bezsenność, ale też – metaforycznie – ‚watchfulness’, wypatrywanie, oczekiwanie z uwagą na coś [akurat słownik Liddela i Scotta podaje też cytat z Septuaginty – epi ta kaka: czyli oczekiwać nieszczęść]. Zerwick w swojej "Analysis philologica Novi Testamenti Graeci" zastanawia się nad etymologią słowa, ale podaje ją ze znakiem zapytania: agr-ypnos: in agro dormiens? somnum frustra captans? (tzn. śpiący na polu? na próżno próbujący zasnąć?]

Drugie słowo, z wersetu 35, to gregoreo, w łacinie oddane tak samo, jak agrypneo – "vigilare". Ten czasownik pojawia się np. w scenie z Ogrodu Oliwnego. Jest to właściwie późna forma, tworzona od perfectum czasownika, który oznacza budzenie, i używany jest na określenie zmartwychwstania: gregoreo < egregora < egeiro. To słowo znaczy ‚całkowicie się obudzić’, więc oznacza nie tyle stan czuwania/bezsenności, ale po prostu obudzenie się i "wejście" na jawę.

Oczywiście, oba czasowniki używane są też w przenośnym znaczeniu, stąd tłumaczenie łacińskie oba oddaje poprzez ‚vigilare’ – co z kolei wiąże się z nocnymi strażami (vigiliae), pilnującymi bezpieczeństwa miasta. ‚Vigilare’, na oznaczenie nocnego czuwania, wstawania na modlitwę, pojawia się często w hymnach oficjum.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.