Zadanie Józefa

Gdy bronimy życia dziecka nienarodzonego, życia niemowlęcia, to bronimy niewinności. Nie umie ono myśleć, jest poza światem dobra i zła, poza kręgiem wolności, nawet ufać jeszcze nie potrafi i na ludzki sposób żyje wyłącznie swoją niewinnością.

Gdy oni się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego.

Herod, widząc, że go mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym dowiedział się od mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.

A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archealos w miejsce ojca swego Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo proroków: Nazwany będzie Nazarejczykiem. (Mt 2.13 – 23)

Jaki jest antropologiczny skrót tej historii?

Józef ma w stosunku do Jezusa zadanie, jakie ma każdy ojciec wobec swego dziecka. Na równi z życiem ma chronić Jego niewinność, zanim Chłopiec będzie umiał odrzucać zło i wybierać dobro. Niewinność Jezusa spoczywa w rękach Jego rodziców. Ich zadaniem jest jej strzec i ustrzec. W trakcie Jezusowego dzieciństwa nie istnieje donioślejsze zadanie na całym okręgu ziemi.

Czujność Józefa, która nie buduje się na podejrzliwości. Czysta. Czyści strzegą Czystego. Kordon jest tak szczelny, że Zły próbuje rozerwać go nie podstępem, a przemocą i to z zaskoczenia. Niczego nie wskóra, właśnie z powodu czujności Józefa – wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę. Czujność wyrosła na podejrzliwości nie słyszy głosu anioła.

Dwa rodzaje zła. Pierwszy to Herodowe zło – zło, które zabija niewinnych. Drugie zło, którego symbolem jest Egipt. Kraina ciemności, z której Izraelici cudem wyrwani, nie powinni nigdy powracać. Matka i Józef na polecenie anioła Pana zanurzają się w krainie zła, które nie zabija niewinnych, chociaż i ono jest do tego zdolne. Czyż faraon nie kazał zabijać nowonarodzonych izraelskich chłopców?

„Egipskie zło” jest takim rodzajem zła, z którym rodzice Jezusa będą się zmagać lata. Także po powrocie z Egiptu. Ochronią przed nim niewinność Dziecka. Potrzeba uwagi i czujności.

Takie symboliczne odczytanie „pobytu w Egipcie” pozwala zrozumieć coś kluczowego z powołania Maryi i Józefa. Pozwala też myśleć nad wychowaniem, które śmiertelnie serio traktuje sprawę niewinności dziecka.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".