Zakaz odprawiania czyli chyba coś się komuś pomyliło

W moim rodzinnym domu panowała zasada, że w ramach karania czy dyscyplinowania nie stosuje się niedawania jedzenia. Przypomniałem ją sobie i kołacze mi się to wspomnienie po głowie w związku z restrykcjami nałożonymi na Franciszkanów Niepokalanej dekretem Kongregacji ds. zakonów, podpisanego dzisiaj przez papę Franciszka.

Dekret nakazuje wszystkim kapłanom wspólnoty odprawianie liturgii w NOM, a na celenbracje w KRR zezwala jeśli wymagają tego okoliczności, ale tylko za specjalną zgodą. To, że stanowi to wyraźną kontrę w stosunku do Summorum Pontificum to jedno. Ale tak w ogóle  to jest w tym akcie jakiś ogromny ładunek absurdu i biurokratycznej bezduszności. I to niezależnie od tego czy ta wspólnota generuje jakieś problemy i wymaga dyscyplinarnych reakcji watykańskich agend. Co bowiem mówi nam ten akt na temat rozumienia liturgii – nie tylko w KRR – przez sygnatariuszy dekretu? W moim odczuciu mniej więcej tyle, że już przestali ją rozumieć. Co, jeśli weźmiemy pod uwagę ich osoby, wygląda, delikatnie mówiąc, bardzo niepokojąco.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.
Zakaz odprawiania czyli chyba coś się komuś pomyliło

Zobacz także

Tomasz Dekert

Tomasz Dekert na Liturgia.pl

Urodzony w 1979 r., doktor religioznawstwa UJ, wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne. Autor książki „Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama” (WAM, Kraków 2007) i artykułów m.in. w „Teofilu”, „Studia Laurentiana” i „Studia Religiologica”. Mąż, ojciec czterech córek i dwóch synów.