Zapisywane w pośpiechu

Myśli do kazania, którego dziś nie wygłoszę.

Jezus przywołuje Dwunastu do siebie, a potem ich wysyła: wciąż ten rytm – przybliżać się do Pana i iść do braci. Jeśli zabraknie pierwszego, nie będzie z czym iść. Jeśli drugiego – pozostaną złudzenia. De facto, wtedy nie wraca się do Pana, ale czci się własne wyobrażenia o Nim.

Zaczął ich wysyłać – tak jakby ten gest trwał aż do skończenia świata.

Wysyłać – posłanie, wysłanie, misja. Nie ja sobie wyznaczam drogę, ale zostałem posłany.

Misja – z szacunkiem dla innych, z radosnym zadziwieniem, że Siewca hojnie rozsiał ziarna Dobrej Nowiny także tam, gdzie ludzie nie myślą o Chrystusie. Ale też: poczucie misji – jestem posłańcem Dobrej Nowiny dla tych, którzy jej nie znają.

Po dwóch – tak aby sama wspólnota głoszących była już głoszeniem i znakiem Królestwa. Chrystus wysyła po dwóch, a nie dwaj się dobierają, skreślając niepożądanego trzeciego. W naszym klasztornym życiu: łatwość zamknięcia się w kręgu "swoich", konieczność ciągłego – przez całe życie – otwierania na innych.

Dał im moc – zabójcze jest powątpiewanie o tej mocy. Skąd się bierze? Z patrzenia na to, co tylko ludzkie. Nieraz się dziwiłem, jak mocno docierają do ludzi zwykłe słowa.

Uzdrawianie i głoszenie – zawsze razem. Uzdrawiająca moc dobrego słowa. Trucizny: ironia, słowa wulgarne, pusta błyskotliwość, gadatliwość, pustosłowie… Św. Tomasz na pewno precyzyjnie to gdzieś wylicza. Dobre słowo jako lek.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.