Zaprezentowano dokument roboczy XI Synodu Biskupów

Konieczność przezwyciężania uchybień w sprawowaniu Mszy i przyjmowaniu Komunii św. oraz potrzebę podkreślania znaczenia tego sakramentu w Kościele, podkreśla instrumentum laboris (łac. „dokument roboczy”) przed XI Synodem Biskupów, który odbędzie się w październiku i poświęcony będzie tematyce Eucharystii.

Dokument ten, będący roboczym wprowadzeniem do zgromadzenia synodalnego, przedstawili 7 lipca na spotkaniu z dziennikarzami w Watykanie abp Nikola Eterović, sekretarz generalny Synodu Biskupów i podsekretarz tego gremium prał. Fortunato Frezza. Chorwacki arcybiskup kurialny przypomniał, że XI zgromadzenie zwyczajne Synodu, zatytułowane „Eucharystia źródłem i szczytem życia oraz misji Kościoła", zwołane jeszcze przez Jana Pawła II, odbędzie się w Watykanie w dniach 2-23 października br.

Przypomniał również zasługi papieży Pawła VI i Jana Pawła II dla wskrzeszenia w 1965 r. starożytnej instytucji Synodu Biskupów i jej rozwoju w ciągu prawie 40 lat. Dotychczas odbyło się 10 synodalnych zgromadzeń zwyczajnych, 2 nadzwyczajne i 8 specjalnych; Paweł VI zwołał 5 z nich, w tym 4 zwyczajne, a Jan Paweł II, który uczestniczył osobiście, jeszcze jako arcybiskup krakowski, we wszystkich dotychczasowych zgromadzeniach (z wyjątkiem 1 – w 1967), zwołał 6 Synodów zwyczajnych, 1 nadzwyczajny i 8 specjalnych. Zwołał też 11. synod, pozostawiając go jako swego rodzaju dziedzictwo swemu następcy. „Uważny udział Ojca Świętego w kongregacjach generalnych [synodu] był przysłowiowy” – podkreślił abp Eterović.

Zwrócił następnie uwagę, że Benedykt XVI, który również ma bogate doświadczenie synodalne jako kardynał, wprowadził kilka zmian do przebiegu Synodu. Skrócił czas jego trwania z 4 do 3 tygodni oraz przemówień, wygłaszanych przez ojców synodalnych, z 8 do 6 minut. Jest też kilka innych zmian, mających na celu usprawnienie prac zgromadzenia i zwiększenie jego skuteczności.

Instrumentum laboris jest owocem konsultacji wśród episkopatów całego świata, które nadesłały odpowiedzi na tzw. lineamenta – kwestionariusz zawierający pytania o to, co – ich zdaniem – zasługuje na największą uwagę przy omawianiu tego tematu. Jest też w jakimś sensie najbardziej aktualnym obrazem Kościoła na świecie. Dlatego na pierwszych jego stronach znajdujemy dane statystyczne, dotyczące liczby katolików na świecie (1 086 mld w r. 2003), liczby diecezji i innych jednostek administracji kościelnej (2 893) i liczby kapłanów (405 450).

Dokument stwierdza też, że „gdy Ojcowie synodalni spotkają się na swym zgromadzeniu, wiele regionów świata nadal będzie cierpieć na skutek przemocy, terroryzmu i wojen. Jednocześnie wielu braci i sióstr padnie ofiarą różnych chorób, jak np. AIDS, które rodzą rozpacz szerokich warstw społecznych, zwłaszcza w krajach ubogich” (n. 4).

Co do samej Eucharystii stwierdza się już na wstępie, że „udział wiernych w niedzielnych Mszach św. jest raczej wysoki w różnych Kościołach partykularnych w krajach afrykańskich i w niektórych azjatyckich, w przeciwieństwie do większości krajów europejskich i amerykańskich oraz niektórych krajów Oceanii, gdzie w niedzielnej Eucharystii uczestniczy mniej niż pięć procent wiernych” (n. 6). Jednym z powodów takiego stanu rzeczy są „wypaczone interpretacje i realizacje soborowej reformy liturgicznej, które doprowadziły do banalizacji liturgii i jej zubożenia pod względem duchowym” (tamże).

Punkt 27. otwarcie mówi o „negatywnych zjawiskach związanych ze sprawowaniem Eucharystii”, wymieniając m.in. „spadek udziału w świętowaniu dnia Pańskiego”; twierdzenia, że „to wspólnota tworzy Chrystusa, zamiast pamiętać o tym, że to Chrystus jest źródłem i ośrodkiem naszej komunii”; „zatracenie poczucia sacrum w podejściu do tego wielkiego sakramentu na skutek osłabienia życia modlitewnego, kontemplacji i adoracji Tajemnicy eucharystycznej”; „zagrożenie prawdy dogmatu katolickiego o przemianie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa”; „brak spójności między wiarą wyznawaną w sakramencie a wymiarem moralnym, tak w życiu osobistym, jak i w szerszym zakresie kultury, i życia społecznego”; „słabą znajomość dokumentów Kościoła”; „brak właściwej równowagi w sprawowaniu liturgii: można się spotkać zarówno z biernym rytualizmem, jak i z nadmierną kreatywnością, która prowadzi do skupiania się na osobie celebransa i nierzadko charakteryzuje się gadatliwością, zbyt licznymi i zbyt długimi komentarzami, tak że nie pozwala się tajemnicy przemówić przez obrzędy i formuły liturgiczne”.

Dość szczegółowo omówiono w dokumencie uchybienia i nadużycia związane z poczuciem sacrum w Eucharystii. Oto ich lista zawarta w punkcie 34: „Nieprzykładanie należytej wagi do szat liturgicznych celebransa i osób pełniących inne posługi, a także niestosowny ubiór wiernych uczestniczących w Mszy św.; podobieństwo pieśni śpiewanych w kościele do pieśni świeckich; ciche przyzwolenie na rezygnację z pewnych gestów liturgicznych, które uchodzą za zbyt tradycyjne, jak przyklęknięcie przed Najświętszym Sakramentem; niewłaściwe udzielanie Komunii na rękę, nie poprzedzone odpowiednią katechezą; niestosowne zachowanie przed Mszą św., w czasie jej trwania i po niej, i to nie tylko ze strony świeckich, lecz również samego celebransa; zgorszenie spowodowane jakością architektoniczną i artystyczną budynków i przedmiotów sakralnych; przypadki synkretyzmu, spowodowanego pochopną inkulturacją form liturgicznych, do których wprowadza się elementy innych religii”.

O uchybieniach ze strony kapłanów mówi także n. 44: „Niekiedy celebransi pełnią funkcję ceremoniarzy, napominają ludzi, wydają polecenia, troszczą się o wszystko, nawet jeżeli już wcześniej dobrze przygotowali liturgię eucharystyczną”, w związku z czym „sugeruje się przywrócenie posługi ostiariuszy, świeckich, którzy witaliby przychodzących do kościoła, pilnowaliby porządku podczas liturgii i czuwali, by obcy nie zakłócali komunii”.

Dokument wyraża pogląd, że „poprzez odpowiednią katechezę należy wyeliminować wszelkie przejawy magicznego, przesądnego i spirytualistycznego pojmowania Eucharystii” i za pilną sprawę uważa „ochronę konsekrowanych Hostii przed profanacją, do której dochodzi podczas obrzędów satanistycznych i tak zwanych czarnych mszy” (n. 60).

Wiele uwagi poświęcono sprawie śpiewu liturgicznego, postulując m.in., „by wierni znali najważniejsze pieśni chorału gregoriańskiego” i „ponowne rozważenie stosowności obecnie używanych w liturgii pieśni”. „Muzyka instrumentalna czy śpiew, które nie mają charakteru modlitewnego bądź nie są stosowne czy piękne, nie nadają się tym samym do celów sakralnych i religijnych” (n. 61) – czytamy w instrumentum laboris. W tym samym miejscu podkreśla się potrzebę „sprzyjania komponowaniu przez muzyków i poetów nowych pieśni o prawdziwej treści katechetycznej, dotyczącej misterium paschalnego, niedzieli i Eucharystii”.

Dokument nie pochwala użyczania kościołów do celów świeckich („na koncerty czy przedstawienia teatralne”), przypominając, że „wspólnota oddaje świątynię Panu w wyłączne posiadanie i dlatego nie można jej używać do innych celów” (n. 64).

"Eucharystia jest także źródłem kultury przebaczenia, które dziś jest tak trudne”, czytamy w punkcie 70 dokumentu, który przypomina, że „Dzień Pański jest również dniem solidarności, dzielenia się z ubogimi, ponieważ Eucharystia jest więzią braterstwa i źródłem komunii”. Dlatego „ten, kto nie uczestniczy w niedzielnej Mszy św., nie umacnia swej wiary spotkaniem z Panem i nie przeżywa rzeczywistości wspólnotowej” (n. 71).

„Życie w łasce otrzymanej w Eucharystii zapewnia (…) życie moralne charakteryzujące się dobrymi czynami i prawością postępowania”, ponieważ „Eucharystia i życie moralne są nierozdzielne”. Tymczasem „wielu przystępuje do tego sakramentu, nie zastanawiając się wystarczająco nad swym życiem moralnym. Niektórzy przyjmują Komunię, choć nie zgadzają się z nauczaniem Kościoła i publicznie popierają zachowania niemoralne, jak aborcja”. Ponadto „są katolicy, którzy nie rozumieją, dlaczego grzechem jest udzielanie politycznego poparcia kandydatowi, który otwarcie opowiada się za aborcją” (n. 73).

Wśród postulatów, które znalazły się w dokumencie, jest także potrzeba „odpowiedniego szerzenia znajomości życia świętych i błogosławionych, którzy byli wzorem duchowości eucharystycznej i życia eucharystycznego”. Na zamieszczonej w punkcie 76 liście, którą otwierają święci: Ignacy Antiocheński, Augustyn i Antoni Opat, jest także błogosławiony Józef Bilczewski.

Dokument podkreśla związki Eucharystii z pokojem i jednością, zarówno w Kościele (gdzie „nie brak zgorszenia podziałów na różnych poziomach”), jak i we współczesnym świecie. Przypomina też o zasadach dotyczących tzw. interkomunii, czyli przyjmowania Komunii „bez przynależenia do wspólnoty kościelnej, której to przynależności Komunia jest znakiem”.

Na koniec instrumentum laboris wyraża przekonanie, że „przezwyciężenie negatywnych zjawisk związanych ze sprawowaniem Eucharystii (…) będzie zależało od tego, na ile dyskusja synodalna, a zatem kościelna, odkryje po raz kolejny piękno i wielkość daru Misterium Eucharystii”. Podkreślono, że „podczas swych refleksji Ojcowie synodalni liczyć będą na modlitwę całego Kościoła, a także na wstawiennictwo świętych, uznanych za wyrazicieli prawdziwej pobożności i teologii eucharystycznej, którzy nas zachęcają i wspierają w naszym pielgrzymowaniu pośród radości i cierpień współczesnego świata”.

na podst. KAI

Polski tekst dokumentu jest już dostępny za pośrednictwem naszego serwisu.

 

Zobacz także