Zaślubiny nieba z ziemią

Chrzest Jezusa w JordanieKażda Eucharystia to zaślubiny nieba z ziemią, w czasie ktorych Bóg daje świadectwo o nas, o naszej godności, o tym, że jesteśmy Jego dziećmi. Dzięki temu zaproszeni jesteśmy w Bożą przestrzeń spotkania, spotkania w wierności, prawdzie i pokoju. Zanurzeni w miłosierdziu i łasce. Trwamy w Bogu i w nim jesteśmy, On nas ogarnia i otula swoją miłością. Trzeba nam nad Jordanem zadrżeć w obliczu chwały Bożej, trzeba odwagi by w akcie adoracji patrzeć w twarz objawiającego się Boga i trzeba nam zachwycić się miłością Trójcy, do udziału w której jesteśmy zaproszeni.

Dzisiaj z oczami wpatrzonymi w niebo uczestniczymy w cudzie nieskończonej miłości, bo oto: Gdy Jezus został ochrzczony, otworzyły się niebiosa i Duch Boży jak gołębica zstąpił na Niego, i zabrzmiał głos Ojca: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.

Bóg objawia się z niezwykłością i mocą. Jezus zanurzając się w Jordanie otwiera nam perspektywę wieczności i nieskończoności zupełnie niepojętą, ale do uczestniczenia w której jesteśmy wezwani. Jesteśmy zaproszeni do jedności, która się objawia, która w Bogu jest doskonała, do jedności z Bogiem w Trójcy Jedynym, który prowadzony tęsknotą za człowiekiem przybrał człowiecze ciało, stał się jednym z nas, byśmy mogli stać się dziećmi Boga. Niecierpliwa Boża miłość, podejmuje ryzyko niezrozumienia. Dzisiaj nad wodami Jordanu Bóg objawia się w swojej chwale i majestacie, potędze i mocy, ale też w całej pełni daje nam siebie w geście miłości jako dar, nie pozostawia nic dla siebie, to bogactwo jest przytłaczające. Syn Boży przychodzi do Jana, pochyla głowę nie dlatego, że sam potrzebuje chrztu, lecz dlatego, że to my potrzebujemy świadectwa Boga o Jego umiłowanym Synu, że potrzebujemy ujrzeć miłość w Duchu Świętym, że pragniemy, by rzeczywistość została przemieniona, by tchnienie Boga odnowiło i uświęciło świat, by stworzyło nowego człowieka, napełniło go życiem. Zaproszeni do prawdziwej nadziei i do wiary, która nie ma granic, prosimy dzisiaj w kolekcie:

Wszechmogący, wieczny Boże, po chrzcie w Jordanie uroczyście ogłosiłeś, że Chrystus, na którego zstąpił Duch Święty, jest Twoim umiłowanym Synem, spraw, aby Twoje przybrane dzieci, odrodzone z wody i Ducha Świętego, zawsze żyły w Twojej miłości.

Zanurzenie Jezusa w Jordanie, jest też znakiem zanurzenia Syna Bożego w naszym życiu i wierzymy, że dokonuje się przemiana. To co złe, grzeszne, co martwe zostaje przyjęte przez wcielenie Jezusa i wyniesione ku wyżynom nieba, na świat spływa dar Bożej obecności i bezmiar miłości.

W prefacji dzisiejszego święta słyszymy: Ty przez cudowne znaki nad wodami Jordanu objawiłeś nam tę tajemnicę chrztu nowego. Twój głos rozległ się z nieba, abyśmy uwierzyli, że Twoje Słowo zamieszkało wśród ludzi. Duch Święty zstępując w postaci gołębicy, dał świadectwo, że Chrystus, Twój Sługa, został namaszczony i posłany, aby głosić dobrą nowinę ubogim.

Trzeba byśmy zapragnęli uwierzyć w te słowa, byśmy chcieli odkryć prawdziwą nadzieję, która płynie z tego, że przez chrzest zostaliśmy oświeceni Bożym światłem, że zostaliśmy włączeni w Boże życie, wszczepieni w święte życie Trójcy. Potrzebujemy Bożej łaski, do tego by uwierzyć w nieskończoną i niepojętą Bożą miłość.

Dziś nad Jordanem niebo pochyla się nad ziemią, by ją do siebie przygarnąć, by zaprosić ją do zaślubin, by zaświadczyć o miłości, którą Stwórca darzy człowieka. O tym, że Bóg jest z nami, że Jezus został nam dany, że w akcie posłuszeństwa i miłości, pokory i oddania przebył drogę na Krzyż, aby ogłosić dobrą nowinę, aby nas wyrwać z grzechu, by mroki naszych serc mógł rozjaśnić poranek zmartwychwstania. Świadectwo to niezwykłe, bo na Bożą miarę. Każda Eucharystia to zaślubiny nieba z ziemią, w czasie których Bóg daje świadectwo o nas, o naszej godności, o tym, że jesteśmy Jego dziećmi.Dzięki temu zaproszeni jesteśmy w Bożą przestrzeń spotkania, spotkania w wierności, prawdzie i pokoju. Zanurzeni w miłosierdziu i łasce. Trwamy w Bogu i w nim jesteśmy, On nas ogarnia i otula swoją miłością. Trzeba nam nad Jordanem zadrżeć w obliczu chwały Bożej, trzeba odwagi by w akcie adoracji patrzeć w twarz objawiającego się Boga i trzeba nam zachwycić się miłością Trójcy, do udziału w której jesteśmy zaproszeni.

Zobacz także