Zaufanie

Komentarz do Ewangelii VIII niedzieli zwykłej roku A

Komu ufam w swoim życiu? W czym pokładam nadzieję? Dla człowieka wierzącego odpowiedź na tak postawione pytanie powinna być prosta. Tymczasem, chociaż określamy się jako wierzący, wielu z nas praktykuje swoją wiarę - często mamy kłopot z jednoznaczną odpowiedzią.

Choć może, nie – odpowiadamy zazwyczaj poprawnie, tyle że słowami, nasze życie świadczy jednak o czymś innym.

Zawsze gdy nadmiernie zamartwiam się o swoją przyszłość, gdy wszystkie siły wkładam w zdobycie dobrej pozycji, zarobienie jak najwięcej pieniędzy, zyskanie możnych przyjaciół, zdobycie koneksji, słowem: gdy ufam bardziej własnym zabezpieczeniom niż Bogu, zawsze wtedy usiłuję służyć dwóm Panom – Bogu i Mamonie.

Mamona, choć potocznie oznacza pieniądze, może przybierać w naszym życiu różne oblicza. Mamona sama w sobie, podobnie jak pieniądze, nie jest czymś złym. Praca, pieniądze, stanowisko, znajomości – to nie są rzeczy złe. Wszystko zależy od tego jaką wagę do nich przywiązujemy. Jeśli w naszym życiu dobra doczesne i ludzkie zabezpieczenia zaczynają dominować i zajmować miejsce centralne, to znak, że coś jest nie tak, bo centralne miejsce należy się tylko Bogu. Św. Augustyn powie: „jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”.

Zwróćmy uwagę na komentarz Jezusa do przestrogi o służeniu dwóm panom: „nie troszczcie się zbytnio”. To nie sama troska jest zła, ale jej „zbytniość” – przesada, nadmierne zainteresowanie, gdyż wówczas w naszym sercu brakuje miejsca dla Boga. „Nie troszczcie się zbytnio”, bo tak postępują poganie, którzy w Boga nie wierzą i nie mają w kim pokładać swoich nadziei. Chrześcijanom zaś zbytnia troska nie przystoi.

„Nie troszczyć się zbytnio” oznacza zaufać Bogu, a On zatroszczy się o resztę naszych potrzeb – „starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”.

Jeśli jeszcze mamy wątpliwości, komu ufać, Jezus daje nam światło. Przypatrzcie się liliom na polu i ptakom powietrznym, którym niczego do życia nie brakuje. O ich potrzeby troszczy się Bóg. Jeżeli Mu zaufamy, zatroszczy się również o nas. Jeżeli będziemy się kurczowo trzymali naszych własnych zabezpieczeń, to zostawi nam wolny wybór, wtedy jednak sami bierzemy odpowiedzialność za swoją przyszłość i za to, co się z nami stanie.

W kontekście zaufania Panu Bogu piękny jest obraz z pierwszego czytania z Księgi Izajasza proroka: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie”.

o. Piotr Cuber OFMConv

 

Zobacz także