Zizania

Tak się złożyło, że jeden z nowicjuszy, który ma indywidualny tok studiowania łaciny, przyniósł dziś rano do sprawdzenia ćwiczenia i tłumaczenie przypowieści o pszenicy i kąkolu – zizania, to słowo, o semickim pochodzeniu, poprzez grekę weszło do łaciny, na oznaczenie kąkolu, czy, bardziej ogólnie, chwastu rosnącego w zbożu. Po południu zobaczyłem, że Tomek Dekert wspomniał w swoim komentarzu do jednego z wpisów właśnie o zizania. A wieczorem, rozmawiając z Dominikiem, przypomniałem sobie, jak tę przypowieść (i nie tylko tę, jak się za chwilę okaże) zlekceważono w jednym z brewiarzowych hymnów.

Chodzi o hymn na uroczystość Wszystkich Świętych, a dokładnie o jego przeróbkę (czytaj: zepsucie) za Urbana VIII. Nie jest to tylko kwestia poetyki, stylistyki, klasyczności języka etc., etc. To coś więcej.

W oryginalnej wersji tego hymnu, jaką znaleźć można w dawnych hymnarzach i w niektórych brewiarzach zakonnych, ostatnia zwrotka przed doksologią brzmi: Gentem auferte perfidam / credentium de finibus, / ut Christi laudes debitas / persolvamus alacriter. Jest to prośba skierowana do świętych: Usuńcie z kraju wierzących niewierny lud [można dodać: pogański – takie m. in. znaczenie ma w łacinie chrześcijańskiej ‘gens’], abyśmy gorliwie oddawali cześć należną Chrystusowi.

Jeśli uświadomimy sobie, że ten hymn powstał we wczesnym średniowieczu, zwrotka ta staje się zrozumiała: wobec groźby najazdów „barbarzyńców”, prośba skierowana do świętych ma sens: uproście dla nas pokój, abyśmy mogli spokojnie chwalić Boga, bez obawy, że nagle ktoś na nas napadnie, zburzy nasze domy, poprowadzi w niewolę…

Co z tego zrobiono na polecenie Urbana VIII? Auferte gentem perfidam / credentium de finibus, / ut unus omnes unicum / ovile nos Pastor regat – czyli: usuńcie z kraju wierzących niewierny lud [pogański], aby nas wszystkich, jako jedyną owczarnię, prowadził jeden Pasterz. My jesteśmy jedynymi owcami, które zasługują na miejsce w owczarni; reszta – może zginąć. Kąkol należy już teraz wyrwać, niech się tym zajmą święci, aby została tylko pszenica – którą, oczywiście, jesteśmy my, modlący się słowami tego hymnu. Reszta – wynocha!

Dobry Pasterz nie chciał odpędzać innych owiec od owczarni, chciał je do niej sprowadzić (cf. J 10:16).


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.