Znad Północnego Morza wieje wciąż wiatr

Miałem o tym wcześniej napisać, ale inne tematy mnie zaabsorbowały. Niektórzy już wiedzą, że od kilku dni mamy nową książkę J. R. R. Tolkiena: „The Legend of Sigurd &Gudrún”. Pięknie wydana, opracowana przez Christophera Tolkiena.

Ale też niektórzy się rozczarują, bo książka nie jest o Śródziemiu, elfach, Valarach, hobbitach etc., etc. Co więcej, prozy w niej niewiele. „The Legend of Sigurd &Gudrún” to dwa poematy, pisane po angielsku, ale w metrum typowym dla staroislandzkiej poezji, jaką mamy chociażby w mojej ukochanej „Eddzie starszej”. Opowiadają historię rodu Völsungów, którą w bardzo zniekształconej wersji przedstawił Wagner w swojej tetralogii. Więcej o książce tutaj.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.