Znak wzniesiony wśród narodów

Niedługo minie 10 lat od czasu pojednania z biskupem Rzymu „tradycjonalistycznych” księży z diecezji Campos w Brazylii. Pojednanie rozpoczął ich list z 15 sierpnia 2001 roku, w którym proszą, aby wspólnie z papieżem mogli pracować dla „wywyższenia Kościoła świętego – signum levatum in nationes”.

Te słowa z proroka Izajasza o „znaku wzniesionym wśród narodów” papież przywołuje w swojej odpowiedzi.

Przypomniały mi się one podczas projekcji filmu „Ludzie Boga”, w trakcie sceny wigilijnego najścia na klasztor trapistów w górach Algierii, przez uzbrojonych buntowników islamistycznych. Przeorowi udaje się przekonać intruzów, żeby odeszli nie czyniąc szkody. Dokonuje tego za pomocą argumentów politycznych, socjologicznych, w końcu i cytatów z Koranu. Sam jest zalękniony, bardziej jeszcze jego bracia. Napastnicy odchodzą. I wtedy on do oddalajacych się mówi – „dzisiaj obchodzimy narodziny Księcia Pokoju”.
Jest dla mnie niepojęte, jak rozmaici recenzenci, nie tylko w Wyborczej ale i w KAIu mogą wypisywać dyrdymały, że główną cechą trapistów z Thiberine było „nienawracanie” . (Nb. teza skwapliwie podjęta przez niektórych uczestników tradycjonalistycznych forów).

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Piotr Chrzanowski

Z wykształcenia inżynier mechanik, od dłuższego czasu z zawodu dyrektor. Mieszka pod Bydgoszczą. Mąż z ponad dwudziestoletnim stażem i ojciec dwóch synów w wieku licealnym.