Życie w Duchu Świętym

Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone (Łk 12,10).

To zdanie w kontekście wcześniejszego zdania o wyparciu się Syna Człowieczego przed ludźmi wydaje się brzmieć wręcz sprzecznie. Jeżeli wyparcie się Syna Człowieczego przed ludźmi jest jednoznaczne z nieprzyjęciem do królestwa Bożego, to dlaczego jest mowa dalej, że wypowiedzenie słowa przeciwko Synowi Człowieczemu będzie przebaczone? Czytając te zdania z intencją szukania normy postępowania, można widzieć w nich pewną sprzeczność. Co zatem wolno, a czego nie wolno?

Nie taki jest jednak sens całej perykopy. Zasadniczą sprawą w niej jest otwarcie na Ducha Świętego albo mówiąc inaczej, zasadniczy wybór: życie według Ducha lub przywiązanie do tego świata. Zaparcie się Syna Człowieczego wobec ludzi oznacza wybór życia na tym świecie i zbagatelizowanie obietnicy nowego życia w Duchu, obietnicy, którą przyniósł Pan Jezus i sam stał się kamieniem węgielnym tego życia. Wyparcie się Go oznacza zdradę prawdy, a tym samym odrzucenie Ducha Świętego, Ducha Prawdy, Tego, który doprowadza nas do całej prawdy. Pan Jezus nie mówi w tym przypadku o motywach tego wyparcia się: czy jest ono powodowane lękiem, czy wygodnictwem, czy mniemaniem, że jakoś Pan Bóg i tak przebaczy… Najczęściej jest to chyba lęk, fałszywy wstyd. Zwracam uwagę na to, że Pan Jezus nie daje w tym momencie żadnego usprawiedliwienia dla tych, którzy ulegają temu lękowi. W obliczu ostatecznych wyborów lęk traci swoje znaczenie. Przestaje być usprawiedliwieniem.

Na zakończenie Pan Jezus mówi o pozytywnej roli Ducha Świętego w życiu:

Nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć (Łk 12,11n).

Życie ucznia Chrystusa jest życiem w Duchu Świętym. Wybór Boga i Jego królestwa dokonuje się nieustannie wewnątrz nas, przez odpowiednie skierowanie naszej nadziei. Kiedy staramy się szukać najlepszych argumentów dla własnej obrony, naszą nadzieję pokładamy we własnej inteligencji, sprycie, sile argumentacji… Spokojne Chrystusowe: „nie martwcie się!” wnosi pokój, uwalnia od lęku, który szuka obrony w sile rozumu. Właśnie pokój wewnętrzny otwiera na Ducha Świętego. Walka, w jakiej uczestniczymy, jest o wiele głębsza, niż sobie z tego zdajemy sprawę. Nie jest to walka z ciałem i krwią, jak to powie gdzie indziej św. Paweł, ale z mocami ciemności. Tę walkę może wygrać jedynie Chrystus. Właśnie o tym zwycięstwie mówi w pierwszym czytaniu św. Paweł. Bóg postawił Chrystusa ponad wszelką władzą i panowaniem i mocą, czyniąc Go Panem, władcą tego wszystkiego. On zwyciężył jako Syn Człowieczy całkowicie ogarnięty Duchem Świętym i posłuszny w tym Duchu Ojcu.

I taka sama jest nasza droga. U jej początku leży decyzja całkowitego powierzenia się Duchowi Prawdy. Nie jest to łatwa decyzja, bo oznacza jednocześnie konfrontację z prawdą o sobie samym. A ta prawda ma swoje bardzo nieprzyjemne dla nas oblicze. Umiejętność przyjęcia niechcianej prawdy staje się znakiem naszego autentycznego otwarcia się na Ducha. Dopiero wtedy możemy doświadczyć wyzwalającej mocy prawdy. Jeżeli tak się nie stanie, jeśli zlękniemy się konfrontacji z trudną prawdą o sobie, to wcześniej czy później w trudnej sytuacji nie będziemy umieli przyznać się do Chrystusa przed ludźmi. Ten lęk nas zdominuje.

Rozstrzygające jest to, na ile decydujemy się na pójście za Duchem Prawdy, a co za tym idzie, na konfrontację z trudną prawdą o sobie. Dopiero to doświadczenie daje człowiekowi światłe oczy i prawdziwą mądrość, o co modli się św. Paweł dla Efezjan. Ta modlitwa pozostaje zawsze aktualna dla nas wszystkich:

[Proszę w nich], aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły (Ef 1,17–19).

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 5, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także