Żywot świętego Bartłomieja Apostoła

Z Nowego Testamentu niewiele dowiemy się o postaci św. Bartłomieja. Obecnie jest on utożsamiany z Natanaelem. Synoptycy używają pierwszego imienia, natomiast św. Jan posługuje się w swojej ewangelii tym drugim. Imię Bartłomiej (grecko-aramejskie bar-Tholomaios) znaczy dosłownie „syn Tolomaja (Ptolemeusza)” lub „syn wojownika”. Natomiast Nathanael znaczy po hebrajsku „Bóg dał” i odpowiada polskiemu Bogdan, greckiemu Teodoros czy łacińskiemu Deusdedit. Wiadomo, że apostoł poniósł śmierć męczeńską około roku 70 po Chr.

Co ciekawe, aż do XII wieku Kościół zachodni przyjmował, że Bartłomiej i Natanael to dwie różne osoby. Współczesna krytyka biblijna utożsamia te postaci, z uwagi na występowanie w katalogach apostołów obojga tych imion w sąsiedztwie św. Filipa. Tych dwóch uczniów Jezusa miała łączyć przyjaźń, a Filip był tym, który przyprowadził Natanaela-Bartłomieja do Mistrza. Jezus, widząc czystość intencji Bartłomieja, określił go mianem „prawdziwego Izraelity, w którym nie ma podstępu” (por. J 1, 35-51). Był on również świadkiem większości cudów Chrystusa. Niektórzy egzegeci sugerują, że wesele w Kanie Galilejskiej, podczas którego Jezus uczynił pierwszy cud, było weselem Natanaela.

Bartłomiej, poznawszy naukę Mistrza, przylgnął gorliwie do Niego i został posłany do głoszenia słowa i uzdrawiania. Po powrocie z tej misji nie było mu dane długo cieszyć się przebywaniem z Jezusem, który został wkrótce pojmany i ukrzyżowany. Po Wniebowstąpieniu Pańskim losy św. Bartłomieja są niepewne. Historycy Kościoła i pisarze wczesnochrześcijańscy nie są zgodni co do celu jego podróży: św. Euzebiusz mówi o Indiach, pozostali zaś o Mezopotamii, Etiopii czy też Arabii Saudyjskiej.

Z apokryfu Męka Bartłomieja Apostoła dowiadujemy się, że dotarł do Armenii. Jak podaje tradycja, miał tam wkroczyć do pogańskiej wyroczni i spowodować przez to, że demon Astarot, przemawiający przez tamtejszy posąg, zaniemówił. Przekaz podaje również, że dla ochrony przed zawistnymi kapłanami pogańskimi, Bartłomiej miał stać się niewidzialny. Nawrócił także królewskiego brata, Polimniusza, wraz z całym jego dworem. Król Astiages, podburzony przez kapłanów, miał zwabić do siebie apostoła pod pozorem chęci zapoznania się z głoszoną przezeń nauką. Gdy Bartłomiej stawił się przed królem, został pojmany, a następnie ukrzyżowany (św. Izydor z Sewilli podaje, że uprzednio obdarto go żywcem ze skóry). Gdy wisiał na krzyżu ponad dobę, nadal – mimo niewysłowionych cierpień – nawracał poddanych króla, który widząc to nakazał ścięcie go mieczem.

Po rozlicznych perypetiach, związanych z najazdami barbarzyńców, relikwie męczennika trafiły w 830 roku do Benewentu, gdzie znajdują się do dziś w tamtejszej katedrze. Część z nich dotarła w roku 1000 do Rzymu. Kult świętego Bartłomieja sięga V wieku. Jego wspomnienie w kalendarzu rzymskim przypada 24 sierpnia (od VIII wieku), natomiast u Greków wspomina się go 11 lipca, u Ormian 8 grudnia i 25 lutego, a u Etiopczyków – 18 lipca i 20 listopada. W Polsce wybudowano ponad 150 kościołów pod jego wezwaniem, wśród których na uwagę zasługuje sanktuarium w Polskich Łąkach koło Świecia. Święty Bartłomiej patronuje: rzeźnikom, garbarzom, introligatorom, tynkarzom, górnikom, krawcom, rolnikom, właścicielom winnic, piekarzom, pasterzom, siodlarzom, szewcom, sztukatorom, a we Florencji sprzedawcom oliwy, soli i serów. Służy również pomocą chorym na nerwice, konwulsje i choroby skóry.

Jakub Kubica

Na podst. brewiarz.katolik.pl; lopiennik.pl/loppar/patron.html


 

Zobacz także