Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie. Stała współpraca z miesięcznikiem "Oremus". Szczególne zainteresowania: historia liturgii chrztu i bierzmowania, historia sakramentarzy i mszałów, rozwój obrzędów Mszy świętej.

  • Być w czyjejś historii zbawienia

    17 lutego 2011

    Odwiedziłem zaprzyjaźnioną rodzinę w Rzymie. Znamy się od kilkunastu lat, z Drogi Neokatechumenalnej. Anteo i Lucrezia oraz ich czworo dzieci: Elisabetta (19 l.), Marianna (17), Emmanuele (11) i Gianluca (8). Z najmłodszym Gianluką jest związana pewna szczególna historia. Historia sacra.

  • Forza Roma! czyli o pasji rzymskiego kibicowania

    14 lutego 2011

    Dziś trochę o czym innym, na temat nie tylko nieliturgiczny, ale w ogóle całkiem światowy i z przymrużeniem oka. Mam nadzieję, że nikogo tym nie zgorszę. Jestem ponownie w Rzymie, na Kapitule Generalnej mego Zgromadzenia. Przedwczoraj wieczorem wraz z trzema przyjaciółmi wybrałem się na rzymskie Stadio Olimpico, na mecz ligi włoskiej Roma-Napoli. Fanem AS Roma jestem już...

  • Requiem aeternam

    10 lutego 2011

    Planowałem zrobić dzisiaj wpis zupełnie inny, na temat bardzo lekki, wręcz rozrywkowy. Odkładam to jednak na później, gdyż dziś zostałem zaskoczony wiadomością o śmierci abpa Józefa Życińskiego, pasterza diecezji, na terenie której mieszkam już jedenasty rok. Wprawdzie nie podzielałem pewnych jego poglądów, zwłaszcza w sprawach...

  • O lekturze „biblii szatana”

    1 lutego 2011

    Początkowo chciałem wspomnieć o tym w ramach jednej z dyskusji, ale zrezygnowałem (mógłbym spowodować tym niepotrzebne nieporozumienia) i postanowiłem zrobić odrębny wpis, bo moim zdaniem sprawa na to zasługuje. Absolutnie nie robię tu reklamy pismu zatytułowanemu "biblia szatana" i nie zachęcam nikogo do lektury, ale chcę się podzielić pewnymi spostrzeżeniami...

  • Znów o bierzmowaniu

    27 stycznia 2011

    Wczoraj zostałem zaskoczony telefonem z portalu fronda.pl i na szybko udzieliłem telefonicznego wywiadu na temat udzielania bierzmowania przed I Komunią św., a propos decyzji podjętej w diecezji Liverpool, aby wprowadzić taką właśnie praktykę. Wywiad jest dostępny tutaj.

  • Coś o historii Epifanii, a propos niedawnej publikacji

    11 stycznia 2011

    Jeden z moich współbraci zakonnych mawia czasem żartobliwie: "Mam swoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam". Czytając w ostatnim "Gościu Niedzielnym" (z 9 stycznia) artykuł "Wszystko płynie" (s. 62-65) o święcie Jordanu, czyli o Epifanii w Kościołach wschodnich, natknąłem się tam m.in. na swoją własną wypowiedź nt. historii święta....

  • Dwie części Adwentu – tak, ale bez przesady

    19 grudnia 2010

    Z pewną rezerwą czytam różne komentarze na temat Adwentu. Jak refren powtarza się w nich tezę, że pierwsza część Adwentu (do 16 XII) jest poświęcona tylko i wyłącznie oczekiwaniu eschatologicznemu i dopiero druga stanowi przygotowanie na Narodzenie Pańskie. Tak radykalny podział wydaje mi się zdecydowanie przesadny i nie mający oparcia w modlitwie Kościoła.

  • O ruchu liturgicznym – cz. 1

    4 października 2010

    Początkowo to miał być tylko komentarz pod wpisem p. Marcina Morawskiego. Kiedy, już po napisaniu a przed zapisaniem, komputer nagle się zawiesił i tekst został stracony, a na pisanie od nowa nie miałem już sił i czasu, postanowiłem zrobić z tego osobny wpis na blogu.

  • Pierwszy raz

    30 września 2010

    Dzisiaj po raz pierwszy odprawiłem Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. W pewnym sensie nowa prymicja.