Czym jest „Cicha Procesja” w Amsterdamie?

Jeszcze w połowie XIV wieku Amstelredamme, czyli „tama na rzece Amstel”, było malutką wioseczką rybacką tonącą w błocie, jedną z wielu innych na zapadającym się i zalewanym sztormami wybrzeżu otwartej zatoki Morza Północnego zwanej Zuiderzee.

Tak było do środy 15 marca 1345 roku. Ten jeden dzień zmienił historię miasta – „portu wielkiego jak świat” – oraz całej Holandii. W domu przy Kalverstraat, dzisiaj luksusowym pasażu handlowym w ścisłym centrum miasta, umierał rybak Ysbrant Dommer. Otrzymał ostatnie namaszczenie i Wiatyk, ale nie zdołał go przyjąć i zwymiotował. Ciało Pańskie, zgodnie z zasadami liturgicznymi, wrzucono do ognia płonącego na kominku. Następnego dnia rano przy czyszczeniu paleniska okazało się, że komunikant nie spłonął. Dochodzenie przeprowadzone przez biskupa Utrechtu, do którego diecezji należał cały teren, potwierdziło cud eucharystyczny.

Wkrótce powstała kaplica i do Amsterdamu zaczęły ściągać tłumy pielgrzymów. Kolejny cud nastąpił w 1452 r. W strasznym pożarze miasta kaplica Heilige Stede (Święte Miejsce) spłonęła, ale umieszczone w monstrancji Ciało Pańskie, czczone od ponad stu lat, ponownie ocalało z płomieni. Ogromny ruch pielgrzymkowy, napływający z całej Europy, nieustannie przyczyniał się do szybkiego wzrostu wielkości i znaczenia miasta nad rzeką Amstel.

Co roku w rocznicę cudu przez miasto przechodziła wielka procesja eucharystyczna. Tak było do 1566 r., kiedy to w ikonoklastycznym szale protestanci zrujnowali kościoły i klasztory Amsterdamu. Kaplica Heilige Stede legła w gruzach, a relikwia Ciała Pańskiego zaginęła. Dwanaście lat później, po przejęciu władzy przez kalwinistów, całkowicie zakazano pielgrzymek i procesji.

Nie da się jednak zabić w ludzkich duszach głodu Boga. W XIX wieku nietolerancyjny protestantyzm zaczyna słabnąć, a katolicyzm na ziemiach holenderskich odżywa. Odżywa także pamięć o cudzie eucharystycznym, a związana z nim tradycja zaczyna się odradzać. Mimo postępującej od czasu rewolucji francuskiej laicyzacji oraz stopniowego łagodzenia prawa państwowego część ustaw antykatolickich obowiązywała do czasów współczesnych; zakaz katolickich procesji zniesiono — choć nie chce się w to wierzyć — dopiero w 1983 roku! Ale już sto lat wcześniej, dzięki determinacji wiernych świeckich, amsterdamska procesja ku czci Najświętszego Sakramentu odrodziła się, choć w zdumiewającej dla nas, Polaków, formie. I trwa do dzisiaj.

De Stille Omgang to po holendersku „Cicha procesja” – i taka właśnie ona jest. W milczeniu, bez Najświętszego Sakramentu, bez szat liturgicznych, feretronów czy jakichkolwiek innych zewnętrznych wyrazów wiary, w zwyczajnych ubraniach, kilka tysięcy ludzi od 137 lat przemierza w sobotnią noc, wypadającą po 15 marca, uliczki starego Amsterdamu, czasem w deszczu, a czasami drżąc od mrozu i silnego wiatru. Kiedy w 1881 roku Joseph Lousbergh i jego przyjaciel Carel Elsenburg wraz z kilkoma znajomymi po raz pierwszy od ponad trzystu lat wyruszyli po śladach swoich praojców, zewnętrzne oznaki kultu katolickiego były zabronione. A przez sto lat tradycja „Cichej procesji” tak się zakorzeniła, że nawet mimo zniesienia zakazu nikt nie chce jej zmieniać.

Uczestnicy procesję zaczynają i kończą na placu Spui, w pobliżu którego stała niegdyś kaplica Heilige Stede, miejsce przechowywania cudownie ocalonego Ciała Pańskiego. Przechodzą przez Kalverstraat, gdzie nastąpił cud, mijają piękny, gotycki Nowy Kościół (Nieuwe Kerk), uliczką Nieuwendijk dochodzą do dawnego wybrzeża zatoki morskiej (dziś rozpiera się tam dumnie dworzec kolejowy) i wracają równoległymi uliczkami Warmoesstraat i Nes.

Przyjeżdżają z całej Holandii, a nawet spoza jej granic. Nie tylko katolicy, choć tych jest nadal najwięcej. Dzisiaj organizacją „Cichej procesji” zajmuje się specjalnie powołane stowarzyszenie, obchody zaczynają się już w środę, dla poszczególnych grup pielgrzymów w sobotę i niedzielę odprawiane są Msze święte w różnych kościołach Amsterdamu; jest też specjalny program dla młodzieży.

20 marca 2021 roku Fundacja Dominikański Ośrodek Liturgiczny razem ze Stowarzyszeniem Brandsma organizuje po raz pierwszy „Cichą procesję” w Krakowie, której serwis Liturgia.pl jest patronem medialnym. Szczegóły będzie można znaleźć w naszym serwisie oraz na stronie organizatora.

Zobacz także

Dominika Krupińska

Dominika Krupińska na Liturgia.pl

Ur. w 1970 r., doktor teologii i historyk. Mieszka w Podłężu.