Katechumenat: Obrzędy przyjęcia

Katechumenat czas zacząć. Ordo romanus XI przewiduje na dzisiaj obrzędy przyjęcia do katechumenatu oraz pierwsze skrutynium. To połączenie jest już znakiem tendencji do łączenia obrzędów pierwotnie sprawowanych osobno. Z przyczyn praktycznych, aby nie wydłużać zbytnio jednego wpisu, poprzestaję dziś na samych obrzędach przyjęcia. Ciąg dalszy, czyli pierwsze skrutynium, przedstawię jutro.

Obrzęd przyjęcia, tak jak przedstawiają go Ordo romanus XI (OR XI) i Sakramentarz gelazjański (GeV) sam w sobie jest kumulacją dwóch różnych obrzędów: przyjęcia do katechumenatu (naznaczenie znakiem krzyża, ryt soli) oraz wybrania czyli dopuszczenia do przygotowania bliższego (zapisanie imienia). Złączenie w jedno tych dwóch różnych obrzędów jest skutkiem tego, że chrzci się małe dzieci, a więc nie ma już katechumenatu właściwego i tradycyjnego podziału na katechumenów i wybranych (kompetentnych). W poniższym obrzędzie teksty modlitw i formuł zapisuję zwyczajną czcionką, a rubryki kursywą.

 

 Przyjęcie do katechumenatu

(OR XI, 2-7; GeV 284-290)

 

Gdy przyjdą przed kościół, tak jak powiedzieliśmy, w środę o trzeciej godzinie, akolita zapisuje imiona dzieci i tych, którzy będą ich trzymać. I woła się je do kościoła po imieniu, według porządku, tak jak są zapisane, tak mówiąc: Chłopiec taki a taki,  i chłopców ustawia się po prawej stronie; Dziewczynka taka a taka, i dziewczynki ustawia się po lewej.

I najpierw niech prezbiter uczyni znak krzyża kciukiem każdemu na czole, mówiąc:

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

I nakładając dłoń nad ich głowy mówi:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ojcze Pana naszego Jezusa Chrystusa, zechciej wejrzeć na te swoje sługi, które zechciałeś powołać do pierwocin wiary. Zdejmij z nich wszelką ślepotę serca, złam wszelkie więzy szatana, którymi byli związani, otwórz im, Panie, bramę Twej dobroci. Przeniknięci znakiem Twojej mądrości, niech będą wyzwoleni od smrodów pożądliwości i, rozradowani wonią Twych przykazań, niech Tobie służą w Kościele. Niech postępują naprzód z dnia na dzień, aby przyjąwszy lekarstwo, stali się zdatni dostąpić łaski Twego chrztu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje, w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Prosimy Cię, Panie, wysłuchaj łaskawie modlitw naszych i ustrzeż tych swoich wybranych mocą krzyża Pańskiego, którym ich naznaczamy, aby zachowując pierwociny udziału w Twej chwale, przez zachowanie Twoich przykazań stali się godni dojść do chwały odrodzenia. Przez naszego Pana.

Boże, Ty tak samo jesteś Stworzycielem rodzaju ludzkiego, jak też jego odnowicielem, bądź łaskawy dla Twego przybranego ludu i zapisz w Nowym Testamencie dzieci nowego potomstwa, aby mogli otrzymać przez łaskę to, czego synowie obietnicy nie mogli osiągnąć przez naturę. Przez naszego Pana.

Podobnie czyni wobec dziewczynek.

Następnie błogosławi sól w ten sposób:

Egzorcyzmuję ciebie, stworzenie soli, w imię Boga Ojca wszechmogącego, i przez miłość Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez moc Ducha Świętego. Egzorcyzmuję ciebie przez Boga żywego i przez Boga prawdziwego, który ciebie uczynił dla ochrony rodzaju ludzkiego i nakazał, abyś została poświęcona przez swoje sługi dla ludu przychodzącego do wiary. Dlatego prosimy Cię, Panie, nasz Boże, aby to stworzenie soli stało się, w imię Trójcy, zbawiennym sakramentem dla odegnania nieprzyjaciela, abyś Ty, Panie, uświęcił ją uświęcając i pobłogosławił błogosławiąc, aby dla wszystkich przyjmujących ją stała się doskonałym lekarstwem, pozostając w ich wnętrznościach, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych, przez ogień.

I umieszcza z tej soli w ustach każdemu z dzieci, tak mówiąc:

Przyjmij, N., sól mądrości pomocną na życie wieczne.

Boże ojców naszych, Boże źródło wszelkiej prawdy, pokornie Cię błagamy, abyś zechciał łaskawie wejrzeć na tego sługę swego i nie pozwolił, aby ten, który po raz pierwszy zakosztował pokarmu soli, zbyt długo łaknął niebiańskiego pokarmu, aby zawsze był, o Panie, płomiennego ducha, aby radował się nadzieją, zawsze służąc Twojemu imieniu. Doprowadź go do kąpieli nowego odrodzenia, aby był godny dostąpić, wraz z Twymi wiernymi, wiecznej nagrody Twoich obietnic. Przez Pana.

Wówczas wychodzą na zewnątrz kościoła, oczekując aż zostaną zawołani ponownie.

 c.d.n.

* * *

 Zgodnie z ubiegłoroczną zapowiedzią zamieszczam także krótkie komentarze do obrzędów katechumenalnych zaczerpnięte głównie z katechez i komentarzy chrzcielnych z epoki karolińskiej (koniec VIII i IX wiek). Pisma te w dużej mierze bazują na tekstach Ojców Kościoła, niektóre są wręcz całe utkane z cytatów patrystycznych. Całość dostępnej karolińskiej literatury chrzcielnej (64 teksty) wydała kilkanaście lat temu amerykańska historyk Susan A. Keefe (1954-2012) w publikacji Water and the Word. Baptism and the Education of the Clergy in the Carolingian Empire, t. I-II, University of Notre Dame Press, Notre Dame, Indiana 2002. Z tego zbioru pochodzą prawie wszystkie przytaczane przeze mnie komentarze.

 

Katechumeni i kompetentni (wybrani)

 Anonimowe florilegium chrzcielne z ok. 800 r.

Katechumenami są ci, którzy przychodzą z pogaństwa i mają wolę wierzyć w Chrystusa. A ponieważ pierwsze przykazanie w Prawie brzmi: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden” (Pwt 6,4), stąd słusznym jest, aby ten, kto otrzymuje przez kapłana, jakby przez Mojżesza, pierwszą naukę o Bogu, nazywał się katechumenem, czyli słuchającym.

(Keefe, Water and the Word II, s. 156; cytat ze św. Izydora z Sewilli, O oficjach kościelnych, rozdz. 21).

 

Po stopniu katechumena drugim jest stopień kompetentnego. Kompetentnymi zatem są ci, którzy otrzymali już naukę wiary i zmienili swoje postępowanie, a teraz spieszą, by otrzymać łaskę Chrystusa. Dlatego nazywają się kompetentnymi, że proszą (petentes) o łaskę Chrystusa. Katechumeni bowiem jedynie słuchają, ale o nic nie proszą. Są bowiem jakby gośćmi i sąsiadami wierzących. Niejako z zewnątrz słuchają o misteriach i o łasce, ale jeszcze nie nazywają się wierzącymi. Kompetentni zaś już proszą, już przyjmują, już są katechizowani, czyli już w prowadzani w naukę o sakramentach.

(Keefe, Water and the Word II, s. 158-159; cytat z Izydora z Sewilli, O oficjach, rozdz. 22)

 

Anonim z Troyes, Instrukcja chrzcielna Quaerendum nobis est (ok. 812 r.)

Ten kto ma zostać ochrzczony, najpierw staje się katechumenem, aby nie przyjmował Ciała i Krwi Pańskiej jako nie przygotowany i nie ukształtowany. Lecz najpierw napomina się go, aby uczył się wierzyć w Tego, w którego obmyciu odpuszczone mu będą grzechy, pierworodny i uczynkowe. U początków Kościoła czyniono tak wobec dorosłego, który sam za siebie mógł mówić i odpowiadać. Teraz zaś czyni się tak wobec małego, przez usta tego, który w świętym chrzcie staje się mu duchowym ojcem, i nazywa się go katechumenem. Katechizuje się go, to znaczy najpierw napomina lub naznacza znakiem krzyża.

(Keefe, Water and the Word II, s. 322)

 

Znak krzyża

abp Amalariusz z Trewiru, Odpowiedź na kwestionariusz Karola Wielkiego (ok. 812)

Naznaczamy nie żadnym innym znakiem, tylko znakiem krzyża, ponieważ Pan narodzony w ciele przyniósł sztandar krzyża, którym naznaczamy ich czoła, aby zniszczyć władanie śmierci i aby wroga moc poznała przez ten znak, że traci swe panowanie w tych, których Bóg powołał do łaski chrztu. Znak ten czynią na ich czołach prezbiterzy, akolici, chrzestni lub chrzestne.

(Keefe, Water and the Word II, s. 340)

 

Tchnienie

(uwaga! obrzęd tchnienia w twarz dziecka nie jest przewidziany przez Ordo romanus XI jako część rytów wejścia do katechumenatu, był jednak znany wcześniej i będzie w źródłach późniejszych)

Jan Diakon, List do Senariusza z Rawenny, rozdz. 3 (Rzym, ok. 500 r.)

W czasie egzorcyzmów dokonuje się tchnienia, aby po ucieczce diabła przygotować miejsce Chrystusowi Panu i aby katechumen, wyrwany z mocy ciemności, został przeniesiony do królestwa miłości Bożej oraz by ten, który kiedyś był naczyniem szatana, stał się teraz mieszkaniem Zbawiciela.

(A. Wilmart (red.), Analecta reginensia, Città del Vaticano 1933, s. 172)

 

abp Magnus z Sens: Odpowiedź na kwestionariusz Karola Wielkiego (ok. 812 r.)

Wobec tych, co mają przyjąć chrzest, Boży kapłan dokonuje tchnięcia, aby uciekł od nich książę grzechów i zostało przygotowane miejsce dla Chrystusa Pana oraz aby przez tchnięcie stali się godnymi otrzymać Ducha Świętego.

(Keefe, Water and the Word II, s. 268)

 

Ryt soli

 bp Teodulf z Orleanu w wykładzie obrzędów chrztu dla abpa Magnusa z Sens w ramach konsultacji nad kwestionariuszem Karola (ok. 812 r.)

Ci którzy mają przyjąć chrzest, otrzymują sakrament soli, aby kosztując ją przyjęli przyprawę mądrości, aby nigdy nie dali się podstępnie odwieść od smaku Chrystusa i nie stali się mdli i głupi. Ten bowiem, który powiedział ‚Wy jesteście solą ziemi’ (Mt 5,13), powiedział także ‚Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego’ (Łk 9,62). Aby zatem przyjmujący chrzest byli zdatni do królestwa niebieskiego i wyruszając w drogę, nie odwracali się ku minionym grzechom i nie stawali się słupem soli i pozostając nieczuli ponosili karę jako przykład dla innych, muszą otrzymać sól mądrości tak aby to co w nich jest chwiejne i niestałe, zostało uleczone solą słowa Bożego.

(Keefe, Water and the Word II, s. 286-287)


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....