Katechumenat: Trzecie skrutynium i przekazanie Ewangelii

Zgodnie z zapowiedzią, dziś pierwsza część liturgii, w ramach której sprawuje się trzecie skrutynium i potrójne traditio, czyli „przekazanie” Ewangelii, Symbolu wiary i Modlitwy Pańskiej. Żeby nie wydłużać zbytnio jednego wpisu, dzielę traditio na trzy części. Dzisiaj traditio Ewangelii, jutro lub pojutrze część druga. Nasze księgi nazywają ten obrzęd „otwarciem uszu” (aurium apertio).

Najpierw krótki komentarz wprowadzający do traditio w ogólności i do dzisiejszego obrzędu. Złączenie w ramach jednej liturgii trzeciego skrutynium i potrójnego traditio jest kolejnym przejawem tendencji do kumulowania razem obrzędów pierwotnie sprawowanych osobno. Trzecie skrutynium w liturgii rzymskiej miało miejsce początkowo w 5. niedzielę Wielkiego Postu, ślad tego mamy jeszcze w Sakramentarzu gelazjańskim (GeV 254-257). Wraz ze zwiększeniem ilości skrutyniów do siedmiu w nieco późniejszym Ordo romanus XI (OR XI) nastąpiło przeniesienie trzeciego skrutynium na środę czwartego tygodnia, w który to dzień już od jakiegoś czasu celebrowano traditio.

Gdy chodzi zaś o traditio, tu też następowała ewolucja i kumulacja obrzędów. Spośród wszystkich trzech „przekazań”, najstarsze jest traditio Symbolu wiary, uroczyście zwieńczające katechezy o Symbolu, celebrowane początkowo w Rzymie (IV-V w.) krótko przed 3. niedzielą Wielkiego Postu. Z listu rzymskiego diakona Jana do Senariusza z Rawenny (ok. 500 r.) wynika jednoznacznie, że przekazanie Symbolu wiary następowało przed skrutyniami, z których pierwsze przypadało na 3. niedzielę. W toku dalszej ewolucji traditio Symbolu przeniesiono na 4. niedzielę (niedziela drugiego skrutynium), a w końcu, jak poświadcza OR XI, na środę 4. tygodnia. Przekazanie Modlitwy Pańskiej przyjęło się w Rzymie najpewniej pod wpływem pokrewnej obrządkowi rzymskiemu liturgii północnoafrykańskiej. W czasach św. Augustyna traditio Modlitwy Pańskiej celebrowano w Afryce w 5. niedzielę Wielkiego Postu, Rzym zaś złączył to razem z przekazaniem Symbolu. Najpóźniej (gdzieś na końcu VI w.) Rzym wprowadził także przekazanie Ewangelii, dołączając je do dwóch wcześniejszych traditiones i sytuując je w ramach obrzędu na pierwszym miejscu.

Traditio Ewangelii to praktyka specyficznie rzymska. Jednym ze znaków jej stosunkowo późnego włączenia do obrzędów katechumenatu jest kolejność w jakiej wymieniani są Ewangeliści: Mateusz, Marek, Łukasz, Jan. Dla nas dziś kolejność ta jest oczywista, ale na Zachodzie przyjęła się ona nie od razu, a wraz z upowszechnieniem Wulgaty, co następowało powoli. W starszych łacińskich przekładach Biblii, które ustąpiły miejsca Wulgacie dopiero w ciągu VI w., kolejność Ewangelii była: Mateusz, Jan, Łukasz, Marek.

 

Trzecie skrutynium i przekazanie Ewangelii

(OR XI, 40-60; por. GeV 299-309)

 

Gdy przyjdą do kościoła, w dniu który został ogłoszony, niech wezwie diakon, wołając:

Niech przystąpią katechumeni.

I akolita woła dzieci po imieniu, według porządku, tak jak poprzednio, i odbywa się skrutynium tak jak odbywało się to poprzednio, aż do momentu, gdy [diakon] mówi: Naznaczcie ich. Stójcie w porządku i w milczeniu.

I wtedy czyta się dwa czytania na otwarcie uszu:

Czytanie z Izajasza proroka. To mówi Pan: Słuchajcie słuchający Mnie i zażywajcie dóbr aż do do Pana Boga naszego, ponieważ hojny jest w łaskawości [Iz 55, 2-7].

Następuje responsorium Przyjdźcie synowie.

Potem drugie czytanie do Kolosan: Bracia, zwlekając z siebie starego człowieka z uczynkami jego aż do na całą ziemię rozniósł się dźwięk ich i na krańce kręgu ziemi słowa ich [Kol 3,9 i Rz 10,18].

Wówczas z zakrystii wychodzą czterej diakoni z czterema księgami Ewangelii, poprzedzani przez dwa świeczniki i kadzidło, i umieszczają Ewangeliarze w czterech rogach ołtarza.

I zanim któryś z nich zacznie czytać, niech prezbiter przemówi tymi słowami:

Najdrożsi synowie, zanim otworzymy wam Ewangelie, czyli dzieła Boże, musimy wam najpierw wskazać według porządku, co to jest Ewangelia, skąd przychodzi i czyje słowa są w niej zawarte i dlaczego są czterej, którzy te dzieła spisali i kim są ci czterej, którzy Bożym Duchem, według zapowiedzi prorockich, zostali naznaczeni, abyśmy bez wytłumaczenia wam tego wszystkiego nie pozostawili was w otępieniu umysłu i skoro przyszliście tu dla otwarcia uszu, by zmysł wasz nie zaczął słabnąć.

Ewangelia oznacza dokładnie dobrą nowinę, którą jest przede wszystkim obwieszczenie Jezusa Chrystusa naszego Pana. Pochodzi zatem Ewangelia od Tego, kto [ją] ogłasza i ukazuje, którym jest Ten kto, ogłoszony przez proroków, przyszedł w ciele, jak napisano „Który mówi: Oto ja” [Iz 52,6].

Wyjaśniając zatem krótko co to jest Ewangelia i kim są ci czterej, którzy dawniej przez proroka zostali ukazani, teraz przypiszemy ich imiona do poszczególnych symboli. Mówi bowiem prorok Ezechiel: „I podobieństwo ich oblicza do twarzy Człowieka i do twarzy Lwa z prawej strony i do twarzy Wołu i twarzy Orła z lewej strony” [Ez 1,10]. Nie ma wątpliwości, że są to figury czterech Ewangelistów, lecz imiona tych, którzy spisali Ewangelię te są: Mateusz, Marek, Łukasz, Jan.

Po tym wyjaśnieniu diakon ogłasza mówiąc: Stójcie w milczeniu, uważnie słuchając.

I wtedy jeden z diakonów bierze z pierwszego lewego rogu ołtarza księgę Ewangelii i, poprzedzany przez dwa świeczniki i kadzidło, wstępuje do czytania.

I czyta: Początek Ewangelii świętej według Mateusza aż do On bowiem zbawi lud swój od jego grzechów [Mt 1,1-21].

I gdy przeczyta, bierze subdiakon Ewangelię przez chustę i odnosi do zakrystii.

I przemawia prezbiter tymi słowami:

Dzieci najmilsze, nie trzymając was zbyt długo, wyjaśniamy wam z jakiego powodu jaka figura przynależy do którego Ewangelisty i dlaczego Mateusz ma w sobie postać Człowieka. Ponieważ na początku nie mówi o niczym innym niż o narodzeniu Zbawiciela według Jego pochodzenia. Tak bowiem zaczyna: Księga pochodzenia Jezusa Chrystusa Syna Dawida, Syna Abrahama. Widzicie, że słusznie zatem postać Człowieka jest przypisana, skoro początek bierze od narodzin ludzkich. I słusznie, jak powiedzieliśmy, przypisana jest osobie Mateusza ta postać.

Po zakończeniu [tej mowy] mówi diakon: Stójcie w milczeniu, słuchając uważnie.

Ponownie diakon bierze z innego lewego rogu ołtarza inną księgę Ewangelii, podobnie poprzedzany [przez świeczniki i kadzidło].

Tak samo mówi:

Początek Ewangelii świętej według Marka aż do ja chrzczę was w wodzie, ów będzie was chrzcił w Duchu Świętym [Mk 1,1-8].

I potem prezbiter przemawia tymi słowami:

Ewangelista Marek, noszący figurę Lwa, rozpoczyna od pustyni mówiąc: „Głos wołającego na pustyni”, lub ponieważ [Lew] króluje niezwyciężony. Rozmaite znajdujemy przykłady Lwa, aby słowo nie było puste: „Juda, mój syn, młody lew, od maleńkości wstąpił ku mnie, kładąc się zasnął jak lew i jak młode lwiątko, kto go obudzi?” [Rdz 49,9]

Po zakończeniu [tej mowy] mówi diakon: Stójcie w milczeniu, słuchając uważnie.

I bierze diakon z trzeciego prawego rogu ołtarza trzecią księgę Ewangelii według Łukasza, podobnie poprzedzany. I wstępuje na miejsce czytania i mówi:

Pan z wami. I z duchem twoim.

I czyta: Początek świętej Ewangelii według Łukasza aż do: przygotować Panu lud doskonały [Łk 1,1-17].

I niech przemawia prezbiter tymi słowami:

Łukasz Ewangelista nosi postać Wołu, na podobieństwo którego nasz Zbawiciel został ofiarowany. Aby opowiedzieć Ewangelię Chrystusa zaczyna on od Zachariasza i Elżbiety, z których w starości narodził się Jan Chrzciciel. I dlatego Łukasz porównany jest do Wołu, że w pełny sposób zawiera dwa rogi – dwa Testamenty, cztery kopyta – cztery Ewangelie, rodzące się jakby z pełną mocy łagodnością.

Po zakończeniu ponownie diakon ogłasza jak poprzednio.

I bierze diakon z czwartego prawego rogu ołtarza czwartą księgę Ewangelii według Jana, poprzedzany podobnie. I wstępuje na miejsce czytania i mówi:

Pan z wami. I z duchem twoim.

I czyta: Początek Ewangelii według Jana. Na początku było Słowo aż do pełen łaski i prawdy [J 1,1-14].

Ponownie kontynuuje prezbiter tymi słowami:

Jan Ewangelista ma podobieństwo Orła, tego co wzniósł się na wielką wysokość. Mówi bowiem: „Na początku było Słowo i Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga”. I Dawid mówi o osobie Chrystusa: „Jak skrzydła orła młodość twa się odnawia”, czyli naszego Pana Jezusa Chrystusa, który powstając z martwych wstąpił na niebiosa.

Dlatego brzemienny Kościół już raduje się wami poczętymi, podążając ku nowym początkom chrześcijańskiego prawa, abyście w nadchodzący dzień czcigodnej Paschy, odrodzeni chrzcielnym obmyciem, wszyscy stali się godni jako święci przyjąć z wiarą dar dziecięctwa od Chrystusa Pana naszego. Który żyje i króluje na wieki wieków.

c.d.n.

* * *

Komentarz

Ewangelia

bp Angilmodus z Soissons, O obrzędzie skrutynium (Corbie, 861 r.; komentarz do obrzędów katechumenatu i chrztu napisany dla bpa Odona z Beauvais, Angilmodus był wówczas prezbiterem w Corbie)

Podczas „otwarcia uszu”, kiedy [katechumeni] godni są już imienia kompetentnych, podczas uroczystej Mszy czterej diakoni wychodzą z zakrystii z czterema kodeksami Ewangelii, z których [wybrani] mają być pouczeni. Czterej diakoni przedstawiają postać czterech Ewangelistów, prefigurowanych czy to u Ezechiela (zob. Ez 1,10) czy to w Apokalipsie (zob. Ap 4,6-8), z których pism pochodzących dla nas z nieba składa się jedna Ewangelia dzieł Chrystusa. Tak więc zakrystia, z której wychodzą, oznacza niebiańskie tajemne miejsce, skąd dzięki obecności Chrystusa, przychodzącego do nas z łona Ojca, wypłynął zbawienny napój duchowy wszelkiej doktryny. Poprzez światło dwóch świec, które poprzedzają [diakonów], ukazane są słowa Ewangelii mające moc z wysoka, która obficie rozbłysła pełną chwałą w Chrystusie, nie przyćmiona przez żadne ciemności ludzkiego błędu. [Słowa Ewangelii] mają wystarczającą moc aby rozproszyć ciemność naszej ignorancji i głupoty tym światłem, które, jak jest napisane, „oświeca każdego człowieka na ten świat przychodzącego” (J 1,9).

(…)

Także ustawienie nosicieli Ewangelii według porządku w czterech rogach ołtarza oznacza Ewangelię, która nie ma być ograniczona do jednego rogu ziemi, jak u afrykańskich donatystów, ale ma być rozsiana po całym świecie, który dzieli się na cztery części”.

(Keefe, Water and the Word II, s. 448-450)


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....