Komentarz do Lamentacji Jeremiasza

I stało się, że po tym gdy Izrael został uprowadzony do niewoli, a Jerozolima została opuszczona, usiadł Jeremiasz, płacząc i wydał tę lamentację nad Jerozolimą, i powiedział: Alef. Jakże spoczywa samotne miasto pełne ludzi.

Tak jak wśród wszystkich pieśni Starego i Nowego Testamentu Pieśń, którą Salomon wyśpiewał w imieniu Chrystusa i Kościoła, zajmuje pierwszeństwo do tego stopnia, że ze względu na swoją wielkości jest nazywana Pieśnią nad Pieśniami, tak wśród wszystkich lamentacji Starego i Nowego Testamentu Lamentacje Jeremiasza posiadają pierwszeństwo do tego stopnia, że słusznie można by je nazywać Lamentacjami nad Lamentacjami. Trzeba wreszcie wiedzieć, że te Lamentacje, które Grecy nazywają Trenami, u Hebrajczyków uporządkowane są według metrum wiersza: i każde zdanie jest wyróżnione na początku kolejną z liter alfabetu; lecz tłumacz, który przetłumaczył je z hebrajskiego na łacinę, nie chciał wiązać miar wierszowych, aby to zachować, ale pozostawił tylko litery na początku, ponieważ sens zdania zależy od interpretacji liter. Lecz to również trzeba wiedzieć, że te lamenty mogą być odnoszone historycznie do Ludu Izraelskiego, duchowo zaś, jak również dosłownie – do świętego Kościoła, który jest społecznością i Ludem Bożym, a moralnie do każdej bez wyjątku duszy.

 Alef. Alef interpretuje się jako wiedza. Wiedzą zaś jest poznanie Świętej Trójcy i aby człowiek poznał swój wzrost i postęp, to jest, w których rzeczach mógłby wzrastać, a w których ustępować. Lecz ponieważ Żydzi, chociaż mieli to poznanie, nie przestrzegali go, dlatego spoczywał wówczas i spoczywa [teraz] tylko ów samotny lud. Jakże więc spoczywało samotne miasto, jeśli pełne było ludu? Dwojako można to rozwiązać: spoczywało wtedy samotne miasto, które niegdyś, w czasach Dawida i Salomona było pełne ludzi. Lub: spoczywało pełne ludzi owo miasto, to znaczy: ci mieszkańcy, ponieważ ilość ludzi była tam bardzo duża, ale osamotnione było od pomocy Boga. I trzeba to pojąć jako metonimię, a mianowicie: przez miasto rozumie się ludzi wziętych w niewolę. Stała się jakby wdową pani narodów, to jest: Jerozolima, która niegdyś, kiedy miała męża, Pana Wszechmogącego, władała licznymi narodami, została [teraz] uprowadzona do niewoli jakby wdowa. Lecz nie była zupełnie wdową, ale: jakby wdową: ponieważ jej mąż ulitował się nad nią i po siedemdziesięciu latach poślubi ją sobie. Księżna prowincji (tych, które podbili królowie Izraela) znalazła się pod danią Chaldejczyków. Podobnie święty Kościół i każda dusza ze względu na swoje liczne wady spoczywa samotna, pozbawiona pomocy Bożej i jest zwiedziona przez diabła w hańbę grzechów, i została owdowiała przez swojego męża ta, która była panią licznych narodów. I ta, która była księżną wielu prowincji w osobach apostołów, o których Psalmista mówi: Ustanowisz ich książętami na całej ziemi, służąc wadom, jest wprowadzona pod daninę diabła.

Bet. Bet interpretuje się jako dom. Oznacza ów dom, to jest, Lud Izraelski, który wzywał prorok Izajasz, mówiąc: Domu Jakuba, przyjdźcie, a będziemy kroczyć w światłości Pana. Ten dom Ludu Izraelskiego płacząc, zapłakał wśród nocy, gdy był prowadzony w niewolę: a łzy jej na jej policzkach. Interpretując dosłownie: z tego powodu płakała wśród nocy, ponieważ nie miała odwagi w ciągu dnia, ze względu na swoich panów, tylko pocieszała się płaczem wśród nocy. Co się zaś tyczy głębszego zrozumienia, płakała wśród nocy, to znaczy: w niewoli i ucisku. A że dwa razy mówi: płacząc, zapłakała, powtórzenie czasownika ma na celu podkreślenie. Łzy jej na jej policzkach, to jest u jej władców; chociaż bowiem wszyscy płakali, jednak najbardziej ci, którzy mieli wiedzę. Z tego zaś powodu przez policzki rozumiemy władców i mędrców, gdyż podobnie jak przez policzki pokarm jest wprowadzany do ciała, tak i przez nich nauka powinna była zejść do ludzi. Nie ma nikogo, kto by ją pocieszył, spośród wszystkich jej ukochanych, to znaczy: spośród proroków, królów i kapłanów, po Wniebowstąpieniu Pańskim. Słowa te tyczą się dosłownie ostatniego spustoszenia, po którym nie było już żadnego księcia. Bowiem w niewoli Babilońskiej mieli Daniela i towarzyszy, Ezechiela i wielu innych. Wszyscy jej przyjaciele (to jest: królowie narodów) odrzucili ją ze wzgardą (czyli policzyli ją za nic) i stali się jej nieprzyjaciółmi. Jeśli zaś odnosimy to do Kościoła: wszyscy aniołowie, jego święci przyjaciele, za nic go uważali, widząc, jak został odrzucony przez swego Stwórcę, i wydaje się, że są jego nieprzyjaciółmi, gdy odebrali mu zwyczajną pomoc.

Gimel. Gimel interpretuje się jako obfitość. Jest to owa obfitość grzeszników, o której powiedział Pan mieszkańcom Judy: Dopełnijcie miary ojców waszych, to jest: co oni grzesząc mało uczynili, wy dopełnijcie. I w Księdze Rodzaju: Jeszcze bowiem nie zostały dopełnione grzechy Amoryjczyków. Ponieważ więc Juda miał ową obfitość grzechów, opuścił ziemię swoją w skutek upadku (którym został w tym czasie powalony przez Chaldejczyków, a później przez Rzymian) i w skutek ogromu niewoli (w której służył diabłu) zamieszkał pośród pogan, ale nie znalazł spoczynku. Wszyscy prześladowcy jego, to znaczy Chaldejczycy i Rzymianie, pochwycili go w ucisku. Podobnie może to być odniesione do świętego Kościoła, który często w skutek grzechów jest powalony przez pogan, heretyków i często jest opanowywany niemniej przez wrogów niż przez demony.

Dalet. Delet oznacza piętro. A czego piętro? Domu Pańskiego; albowiem Dom Pański ma piętro z drewna nie ulegającego zepsuciu. Drogi Syjonu płaczą, bo nie ma nikogo, kto by przybył na święto. Jak mogą drogi płakać? Powiedziane zostało to w przenośni. Drogi Syjonu, mówi, płaczą, to jest: ci, którzy niegdyś mieli zwyczaj w wyjątkowej wesołości kierować swe kroki ulicami Jeruzalem do domu Pańskiego zbudowanego z pięter, zesłani w niewolę płaczą, to jest ci przechodnie, z których nie będzie żadnego, który by przybył na święto Pańskie. Lub inaczej: Drogi Syjonu płaczą, to jest: przechodzący nimi wzywają do płaczu. Duchowo zaś przez drogi Syjonu winniśmy rozumieć książęta, którzy poniżej będą oznaczani przez bramy oraz kapłanów. Książęta bowiem i kapłani, którzy powinni byli ludowi przewodzić i bramy swojego życia otworzyć głoszeniem Słowa, oddani w niewolę płakali, gdyż zostali zniszczeni i opuszczeni. Dziewice jego brudne a sam Syjon porażony goryczą. Nie tylko dziewice ciałem brudne (to jest: zostały ubrudzone te, które wcześniej były najbardziej urodziwe) ale i dziewice duchem, które miały czystość wiary, jak Daniel i towarzysze jego ubrudzeni zostali wskutek zbyt długiej niewoli. Lub ci, którzy powinni byli być dziewicami, mając mieć czystość wiary, zostali ubrudzeni brudami grzechów. To wszystko podobnie można odnieść do Kościoła, którego drogami i bramami są postawieni na czele kaznodzieje.

He. He interpretuje się jako te; i ma znaczenie: Te rzeczy, które tu zostały napisane, przez Pana zostały przepowiedziane w Księdze Powtórzonego Prawa, kiedy kazał Mojżeszowi zapisać przekleństwa i błogosławieństwa: Jeśli, rzecze, nie będziesz strzec przykazań moich, wydam cię twoim wrogom, i będziesz ty w ogonie, a nieprzyjaciele twoi na czele. Jednak nie przyszło to dlatego, że zostało przepowiedziane przez Pana. Ale zostało przez Niego przepowiedziane, ponieważ to mogło przyjść, i ponieważ oni zgrzeszyli, z tego powodu to przyszło: Wrogowie jej stali się górą, nieprzyjaciele jej wzbogacili się (to jest: stali się bogaci jego bogactwami), ponieważ powiedział Pan nad nią. Jak niewiele wyżej powiedzieliśmy, ta która wcześniej była na czele panią innych narodów, stała się niewolnicą i zobowiązana została do płacenia daniny. Pozostałe [słowa], które następując dalej odnoszą się do znaczenia tej litery, są wystarczająco oczywiste.

Waw. Waw interpretuje się jako i, które jest spójnikiem łączącym to, co poprzedza i to co następuje. Tak jakby powiedział innymi słowami: I ponieważ zgrzeszyli, odeszła od córki Syjonu cała jej uroda. Kto był jej urodą? Królowie i jej książęta, kapłani i prorocy, złoty ołtarz i wspaniała świątynia, miasto i wszystkie jego ozdoby. To wszystko odeszło od Córki Syjonu, gdy Sedecjasz oślepiony poprowadzony został do Babilonu, książęta jej zostali zabici w jamie, jak lwy, ołtarz zburzony, świątynia jej podpalona, miasto zniszczone, a naczynia złote i srebrne wywiezione do Babilonu. Książęta jej stali się jakby barany nie znajdujące pastwiska, kiedy zostali ściśnięci oblężeniem przez Chaldejczyków przez półtora roku. I odeszli bez sił przed obliczem następców, to znaczy: wrogów, gdyż nikt z nich nie mógł stawić oporu Chaldejczykom. Podobnie można to odnieść do ostatniej niewoli do Kościoła, tak historycznie jak i duchowo, którego książęta często szukają pastwisk Słowa Bożego, lecz nie znajdują, gdyż Pan posłał głód na ziemię.

Zain. Zain interpretuje się jako ta, i ma znaczenie: Ta zemsta wszechmocnego Boga nad Jeruzalem, aby wpadło w ręce wrogów. Taka jest więc budowa tego zdania: Gdy Jerozolima i jej lud wpadła w ręce wrogów, wspomniała w dniach swojego upadku (którym upadła) i wspomniała sprzeniewierzenia się (oczywiście wobec przykazań Boga), poznając, że ze względu na swoje grzechy to cierpi. I przypomniała sobie wszystko godne pożądania (to jest wszelkie dobra), które miała od dawnych dni, od tych, kiedy wyszła z Egiptu. Zobaczyli ją wrogowie (Chaldejczycy) i wyszydzili jej szabaty, które chciała zachowywać w niewoli, podobnie jak Chrześcijanie wyszydzają Żydów. Jerozolima, którą interpretuje się jako obraz pokoju oznacza święty Kościół, który, gdy zostaje wydany w ręce heretyków i pogan, wspomina sprzeniewierzanie się przykazaniom Boga, którego szabaty, to jest: zaniechanie wszelkiej pracy, nieprzyjaciele jego, czyli złe duchy, wyśmiewają, gdyż oszukawszy nas swoimi podszeptami sprawiają, że zaniedbujemy dobre dzieła, szydzą z nas i wyśmiewają nas.

Chet. Chet interpretuje się jako: życie: a interpretacja tego elementu rozciąga się do innego, który jest powiedziany na końcu tego zdania: Sama zaś jęcząca i odwrócona tyłem. Odwrócona zaś tyłem w tym miejscu rozumiem jako: odwrócona w dobrą stronę. Z tego powodu również Bóg sprowadza upadek na człowieka, aby odwrócił się od grzechu i żył. A kto popadł w śmierć z powodu grzechu, niech się odwróci od wad do cnót i przez lament i jęczenie powróci do życia wiecznego.

Tet. Ten interpretuje się jako dobro. Interpretacja tego słowa podobnie odniesiona jest duchowo do końca zdania, gdzie jest powiedziane: Zobacz, Panie, mój upadek. Dobro jest bowiem jak niegdyś. Albo ogólnie Kościół święty, albo jakakolwiek dusza poznając swoje oskarżenie, nawraca się do Łaskawości Bożej i mówi: Zobacz, Panie, mój upadek (i zmiłuj się nade mną), gdyż podniósł się nieprzyjaciel mój (diabeł) w pysze przeciw mnie. Nieczystości Jerozolimy w jej stopach, to jest tych przez które wina była być noszona. Nie wspomniała na swój koniec, to jest: swoje nieszczęścia, które mogły jej się przydarzyć, na podobieństwo śmierci lub też gdy Chrystus przyszedł na świat. Nie pamiętała Chrystusa, który jest początkiem i końcem. Została gwałtownie zrzucona (z tronu królewskiego i kapłańskiego), nie mając pocieszyciela, Ducha Świętego, który jest nazywany Parakletem, to jest: Pocieszycielem.

Jod. Jod oznacza początek. To co odtąd następuje jest początkiem nieszczęść albo Jeruzalem, albo Kościoła, albo każdej duszy. Początek więc ruin Jerozolimy taki był, że wróg (Nabuchodonozor lub wojsko rzymskie) wyciągnął swoja rękę po wszystko jej, co godne pożądania, to jest królestwo, kapłaństwo, świątynię i miasto. Duchowo naszym wrogiem jest diabeł, który, gdy wyciąga swoją rękę (to jest: działanie i złą radę), zabiera cnoty i dobre dzieła (które symbolizuje to, co godne pożądania w Jeruzalem) i ponadto prowadzi nas do Babilonu, to jest: do zawstydzenia. Zniósł to wówczas Izrael lub dzisiaj codziennie cierpi Kościół, lub każda pojedyncza dusza.

Kaf. Kaf interpretuje się jako rękę. Ręka, to jest: składanie ofiary Bogu, oddające Mu to, co się Mu należy. Cały jej lud jęczący i szukający chleba. Ponieważ więc ramię Pana zadało cios ludowi, jęczał i płakał, gdy był prowadzony do niewoli.

Lamed. Lamed interpretuje się jako nauka serca. Nauka serca jest wtedy, gdy człowiek poznaje swoje zło i zwraca się od zła do dobra, i ogłasza innym sprawiedliwy sąd Wszechmocnego Boga, jak Jerozolima, która mówiła: O wy wszyscy, którzy przechodzicie przez drogę, przystąpcie i zobaczcie, czy jest boleść jako boleść moja, gdyż zebrał mnie jak winne grono (prowadząc mnie do niewoli przez Chaldejczyków lub Rzymian) Ten, który niegdyś zasadził mnie w ziemi obiecanej. I uczynił to, jak zapowiedział Pan (przez sługi swoje, proroków) w dniu swego gniewu, to jest: w dniu pomsty.

Mem. Mem interpretuje się jako z nich. Cóż z nich? Z nich – Żydów, którzy zginęli przez niewierność, byli apostołowie, których innym razem Kościół nazywa: kości, gdyż byli najsilniejsi do znoszenia przeciwności, i tak jak ciało utrzymuje się na kościach, tak Kościół na ich przykładzie, wierze i nauce. Na nich więc zesłał ogień z nieba, kiedy w dniu Pięćdziesiątnicy Duch Święty zstąpił na nich w językach ognia. Rozłożył sieć (swoich przykazań) pod moje stopy; odwrócił mnie (to jest: od wad do cnót), abym nie podążała według czynów ciała. Postawił mnie opuszczoną (od dobrych czasów lub od swojej pomocy i swojej obecności) cały dzień (to jest cały czas) doprowadzoną do smutku. Oto powiedzieliśmy rozumienie duchowe, najpierw co do interpretacji litery Mem, która dosłownie dotyczy tego samego sensu. Zobaczmy i znaczenie dosłowne. Mówi więc Jerozolima: Z wysokości swego tronu zesłał ogień (ucisku i niewoli) na kości moje i wprowadził do mojego wnętrza, poprzez ucisk, gdyż nie chciałam, żeby został tam wprowadzony przez pokój i przyjemność. Co pozostaje jasne jest co do sensu..

Nun. Nun interpretuje się jako wieczny. Trzeba zaznaczyć, że to, co jest powiedziane w tym zdaniu, w sensie dosłownym dotyczy czasu ostatniej niewoli. To jest: dnia sądu, kiedy wszyscy potępieni zostaną wydani na wieczne kary. Nie śpi jarzmo (lub potępienie) moich nieprawości, to jest: nadszedł czas pomsty. W jego ręku, w mocy wszechmogącego Boga połączone zostały wszystkie moje nieprawości, i narzucone na mój kark. Kto zobaczył kiedyś nieśpiące jarzmo? Przez jarzmo, jak powiedzieliśmy, rozumie się pomstę i potępienie, o którym mówi się, że nie śpi wówczas, gdy karze oskarżonych, śpi zaś, gdy ustępuje przed biczem.

Samek. Samek interpretuje się jako wspomożenie. A ponieważ wspomożenie wszechmocnego Boga odeszło od Jerozolimy, zabrał sam Pan spośród niej wszystkich jej możnych.

Ain. Ain interpretuje się jako źródło lub oko. Źródłem dla łez jest oko i ponieważ Pan jest tłocznią ucisku Córy Syjonu, przeto płakał prorok, a jego oko wylewało wodę łez.

Pe. Pe interpretuje się jako usta, przez co rozumie się wskazania. Wyciągnął Syjon ręce swoje. Przez wyciągnięcie rąk powinniśmy rozumieć największy ucisk, który najczęściej okazuje wyciągnięciem rąk. Mają bowiem zwyczaj kobiety rodzące, znajdujące się w największym cierpieniu i niepokoju, wyciągać ręce, spodziewając się śmierci, ponieważ chcą urodzić, a nie mogą i okazują wyciągnięciem rąk nadmierną boleść, której ustami nie mają siły wyrazić. Tak i Jerozolima wystawiona została na bardzo duży niepokój. Wyciągnęła swoje ręce, ale nie było nikogo, kto by ją pocieszył.

Sade. Sade oznacza sprawiedliwość. A sprawiedliwe (lub sprawiedliwością) jest, aby człowiek doprowadzony do ucisku przyznał, że cierpi ze sprawiedliwego sądu Bożego i godzien jest większych kar: ponieważ okazał się przeniewiercą wobec przykazań Bożych, mówiąc z Jeruzalem: Sprawiedliwy jest Pan, gdyż usta jego sprowokowałem do gniewu.

Kof. Kof interpretuje się jako wezwanie. Prorok uczynił aluzję do znaczenia litery i powiedział: Wezwałam moich przyjaciół a oni mnie oszukali, obiecując mi pokój.

Res. Res interpretuje się jako głowa, z czego domyślamy się, że chodzi o intelekt. Powinniśmy więc przez głowę rozumieć miejsce naczelne umysłu, gdzie znajduje się intelekt. Ponieważ, jak członki są rządzone przez głowę, tak poznanie i wola są kierowane przez umysł (rozum). Wejrzyj, Panie, bo jestem zgnieciona, a moje łono zostało zmącone. Co winniśmy rozumieć przez łono, to prorok gdzie indziej wskazuje, mówiąc: Odczuwam ból mego łona, odczuwam ból mego łona, to jest zmysły serca mego zostały zmącone.

Sin. Sin interpretuje się jako zębów. Co winniśmy rozumieć przez zęby? Zęby, które miażdżą pokarm i mielą, i przez które jest on wprowadzany do ciała, powinniśmy rozumieć jako doktorów i kaznodziejów, którzy przeżuwają przykazania Boże i którzy opłakują swoje i innych oskarżenie i upadek. W ich imieniu prorok zapowiada, mówiąc: Nieprzyjaciele moi usłyszeli, że wzdycham: i ucieszyli się, ponieważ Ty to uczyniłeś, to jest: Ty pozwoliłeś, żebym ja wzdychała, a oni bardzo się ucieszyli. To co dalej następuje: Sprowadziłeś dzień pocieszenia i staną się do mnie podobni (ci, którzy mnie uciskali), należy odnieść do czasu ostatniego, i uznać, że dano tu czas przeszły zamiast przyszłego. Sprowadzisz, rzecze, dzień mojego pocieszenia, i tak dalej, jak następuje. Staną się do mnie podobni, nie w chwale, ale: co mnie uczynili, to otrzymają. W tym więc staną się do mnie podobni, ponieważ jak ja jęczałam i płakałam, kiedy byłam przez nich uciskana, tak i oni będą płakać i jęczeć oddani na kary.

Taw. Taw interpretuje się jako znaki – w liczbie mnogiej. Tak jak Żydzi mają dwadzieścia dwie litery, w których porządku ostatnia jest taw, tak i dwadzieścia dwie księgi, w których jest pełne poznanie Trójcy Świętej, które składa się z dwudziestu dwóch ksiąg. I ponieważ nie przestrzegali przykazań wszechmogącego Boga, które w nich są opisane, przepowiada prorok, mówiąc: Każde ich zło niech stanie przed Tobą, zbierz ich jak zebrałeś mnie ze względu na nieprawości moje. Możemy i inaczej powiedzieć o interpretacji tej litery. Chcę, żebyście, dobrze poznali, że aż dotąd u Samarytan litera taw ma podobieństwo do krzyża, choć u Żydów jest popsuta. Tak więc przez taw, która oznacza znaki, są rozumiani ci, którzy czynią znak krzyża na czole i na sercu, i przez wiarę w mękę Chrystusa wierzą, że mogą być zbawieni.

Wyłożywszy porządek jednego alfabetu, pozostałe trzy, które następują, należy rozumieć w ten sam sposób. Uznaliśmy więc za właściwe, że nie jest konieczne powtarzać to samo przy każdym. Lecz napominam cię, czytelniku, żebyś nie odrzucał niniejszej interpretacji tych liter, choć w innych miejscach znajdziesz inne, ponieważ wymagają w swoich miejscach odpowiedniego wyjaśnienia i znaczenia, aby mogły być połączone z następnymi: jak odnajdujemy w Psalmach, że przez różnych autorów były wyjaśniane. Jeremiasz ułożył więc swoje Lamentacje za pomocą czterokrotnego alfabetu, ponieważ opłakiwał tych, którzy, składając się z czterech żywiołów, wywołali gniew Boga przeciw sobie, przekraczając przykazania Jego i podążając za wolą ciała.

tłum. Dominik Jarczewski OP
konsultacje i korekta Beata Spieralska

 

 

 

Zobacz także