Liturgia i edukacja (część 7): Sztuka pamięci

Katolicka szkoła stanie się liturgiczna o tyle, o ile zrozumie, że uczenie się wymaga zarówno zachwytu, jak i pragnienia. Szkoła musi być przestrzenią kontemplacyjną, a nie naśladować gorączkową jakość współczesnego życia. O takim liturgicznym charakterze szkoły świadczyć również będzie jej zaangażowanie w kształtowanie pamięci uczniów.

Już nie na pamięć?

W szkolnictwie kultywowanie pamięci ucznia uchodzi ogólnie za przeżytek. Ponieważ uczniowie mają dostęp do nieskończonej ilości informacji przez internet, nie muszą już pamiętać faktów, dat, wzorów i dokładnych szczegółów czytanych tekstów. [Uważa się, że] szkoła nie musi się już zajmować przekazywaniem informacji, ale zamiast tego powinna skupiać się na umiejętnościach krytycznego myślenia wymaganych do oceny, organizacji i osądu nieskończonych zasobów danych.

Problem z tą zmianą w podejściu do nauki polega na tym, że opiera się ono na redukcyjnym ujęciu pamięci. Pamięć nie jest przecież jedynie systemem przechowywania informacji, jest ona raczej połączona z wyobraźnią. O co mi chodzi? Otóż wyobraźnia nie jest fantazyjną funkcją umysłu, z której wyrasta się jak z dzieciństwa; wyobraźnia to raczej nasza zdolność do rozwijania obrazów, pomysłów i konceptów, które nie są bezpośrednio wyczuwalne dla zmysłów.

Pamięć zmysłów

Wychowałem się we wschodnim Tennessee. Latem wschodnie Tennessee pachnie swoistego rodzaju słodyczą. Kiedy latem odwiedzam dom rodzinny, ten zapach przywodzi mi na myśl różne doświadczenia z mojej przeszłości. „Pamiętam” tygodnie spędzone na letnich obozach, późne wieczory z przyjaciółmi w parkach. Kiedy mój zmysł węchu jest uruchamiany, przywołuję w pamięci zdarzenia, które same nie są już wprost dostępne dla moich zmysłów: to, co przywołuję w pamięci, to obrazy mojej przeszłości.

Zwróćcie uwagę na związek pomiędzy pamięcią a wyobraźnią. Szkoła ma za zadanie pielęgnować pamięć ze względu na wyobraźnię. Nie przedstawiamy uczniom treści po to, aby mogli je sobie przypomnieć na egzaminie: jest raczej tak, że pamięć uprawiana poprzez inicjację w dramaty Szekspira, w teorię rozwoju wszechświata i w historię sztuki będzie zmieniać sposób, w jaki postrzegamy świat.

Porządek darów

Podstawą katolickiej edukacji jest uznanie świata, który został nam dany, za pełen znaczenia dar. Ten świat nie składa się z surowych danych ani bezsensownych faktów… Istnieje w nim logos, czyli porządek. Musimy jednak być nauczeni, jak to znaczenie dostrzegać – jak rozpoznawać, że we wszystkim jest więcej do zobaczenia niż to, co jest dane naszym zmysłom.

To ujawnia liturgiczny charakter pamięci w katolickim szkolnictwie. Chleb i wino, woda i olej nie są tylko surowcem. Nawet na poziomie natury chleb to coś więcej niż tylko funkcjonalna rzecz do spożycia. Poetom i artystom często udaje się uchwycić to „więcej”. My, wtajemniczeni w ich dzieła, nie postrzegamy już chleba w ten sam sposób. Podobnie dla osoby wierzącej chleb jest (przynajmniej ostatecznie) ukierunkowany ku temu, by zostać zakonsekrowany jako Ciało i Krew Chrystusa. Wszystko to, co istnieje, pełne jest tego „więcej”.

Widzieć więcej dzięki pamięci

Edukacja pozbawiona pamięci jest praktycznie ateistyczna: jest fragmentaryczna, bo przyjmuje, że świat nie jest godną naszej uwagi jednością. Redukuje ona osobę ludzką do jej funkcji – jesteśmy menedżerami projektów i technikami.

A jednak, jak dowiedzieliśmy się z poprzedniego odcinka tej serii, jesteśmy stworzeni po to, by patrzeć i by się dziwić. Im bardziej nasza pamięć jest w szkole pielęgnowana, tym bardziej możemy patrzeć na istnienie jako na dar, na który warto zwracać uwagę. W każdym aspekcie ludzkiego życia możemy dostrzegać dar, który należy w odpowiedzi ofiarować Bogu.

Takie widzenie wymaga czasu. Wymaga uprawiania w nas liturgicznego rozumienia, o którym będę mówił w następnej części tej serii.

***

Powyższy artykuł jest częścią serii „Liturgia i edukacja” dra Tima O’Malley’a.

Tłumaczenie tekstu: o. Łukasz Miśko OP


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Timothy P. O’Malley

Timothy P. O’Malley na Liturgia.pl

Dr Timothy P. O'Malley jest związany z Uniwersytetem Notre Dame w South Bend, IN, USA. Oprócz wykładów z teologii piastuje tam funkcję dyrektora Centrum Liturgii oraz dyrektora d.s. nauki w McGrath Institute for Church Life. Doktorat z teologii uzyskał na Boston College, specjalizując się w myśli św. Augustyna i jej wpływie na formację liturgiczną. W swojej pracy badawczej i naukowej skupia się na teologii sakramentów oraz zagadnieniach małżeństwa i rodziny, a także kwestiach duchowości katechezy. Z żoną i dwójką dzieci mieszka w South Bend.