Rzymski katechumenat w VII w. – Wprowadzenie (I)

W zeszłym roku (wpis z 23 marca 2017) obiecałem na ten Wielki Post cykl wpisów prezentujących liturgię katechumenatu i chrztu, tak jak jest ona poświadczona w Sakramentarzu gelazjańskim i Ordo romanus XI, czyli w dwóch najstarszych zachowanych księgach poświadczających rzymską liturgię inicjacji chrześcijańskiej. Dzisiaj wpis pierwszy, wprowadzający do całości tego cyklu. Za parę dni drugie wprowadzenie, do źródeł na których będę się opierać, a sam właściwy cykl zacznie się mniej więcej za tydzień.

Ponieważ w ramach tego cyklu zapraszam do odbycia podróży w czasie i przestrzeni, czyli do VII-wiecznego Rzymu, potrzebne jest najpierw usytuowanie tej epoki, w której się znajdziemy, w szerszym kontekście, czyli na tle historii katechumenatu. Nie chodzi mi jednak o dokładne prezentowanie całej historii katechumenatu, to byłoby zbytnie rozszerzenie perspektywy. Zainteresowanym polecam takie pozycje jak np. Krótka historia katechumenatu Michela Dujarier (W drodze, Poznań 1990), choć z niektórymi tezami autora można podyskutować oraz Katechumenat chrzcielny w Kościele posoborowym ks. prof. Czesława Krakowiaka (Wydawnictwo KUL, Lublin 2003), która wprawdzie – zgodnie z tytułem – ma za przedmiot katechumenat w Kościele współczesnym, zawiera jednak obszerne wprowadzenie historyczne.

 

Panorama dziejów katechumenatu

 Nie wchodząc w dokładne omawianie dziejów katechumenatu, trzeba jednak bardzo skrótowo nakreślić ich ogólną panoramę. Schematyzując historię katechumenatu, można wyróżnić następujące jej fazy:

  1. a) II-IV w. Dwuetapowe przygotowanie dorosłych katechumenów do chrztu. Najpierw katechetyczne przygotowanie dalsze (ok. 2-3 lata), potem intensywne przygotowanie bliższe (modlitwy, egzorcyzmy). Przed każdym z tych etapów staranna weryfikacja kandydatów.
  2. b) IV-V w. Zachowuje się dwuetapowe przygotowanie kandydatów do chrztu. Kandydaci w fazie przygotowania dalszego nazywani są katechumenami, zaś w fazie przygotowania bliższego wybranymi. W praktyce przygotowanie dalsze często nie ma charakteru zorganizowanego. Kandydat jest przyjęty do katechumenatu, po czym niekiedy przez długie lata uczestniczy na tym poziomie w życiu Kościoła, biorąc udział w eucharystycznych liturgiach słowa i innych modlitwach. Przygotowanie bliższe obejmuje tych, co zgłoszą swoje imię do chrztu w najbliższą Wielkanoc i trwa ono przez Wielki Post. Jest to intensywne przygotowanie katechetyczne i obrzędowe. W Rzymie poza Wielkanocą uroczyście chrzci się tylko w Pięćdziesiątnicę. Poza tymi dwoma świętami wolno chrzcić tylko w niebezpieczeństwie śmierci.
  3. c) VI-VIII w. Od ok. 500 r. w Rzymie zaczyna dominować chrzest niemowląt. Zanika więc całkowicie przygotowanie dalsze, zachowuje się jednak, w nieco uproszczony sposób, wielkopostne obrzędy przygotowania bliższego. Rodzicie i chrzestni przynoszą swoje dzieci podczas Wielkiego Postu na kolejne obrzędy katechumenalne, które dawniej były sprawowane wobec dorosłych. Nadal, poza wypadkami nagłej konieczności, chrzci się tylko w Wielkanoc lub w Pięćdziesiątnicę.
  4. d) IX-X w. Podczas tzw. renesansu karolińskiego próbuje się, ze zmiennym szczęściem, reaktywować wielkopostny katechumenat dorosłych. Jednocześnie zostaje skomponowany nowy rytuał chrzcielny dla dzieci, komasujący w ramach jednej liturgii ryty dawnego katechumenatu i przeznaczony do stosowania w jakimkolwiek czasie.
  5. e) Od XI w. Skondensowany rytuał chrzcielny ograniczający się do jednej celebracji staje się jedynym rytuałem, stosowanym tak wobec dzieci jak i wobec dorosłych. Chrztu udziela się w jakimkolwiek czasie. Poszukuje się różnych form katechetycznego przygotowania dorosłych, nie ma ono jednak – w odróżnieniu od klasycznego katechumenatu – żadnego wymiaru liturgicznego. Odnowienie katechumenatu przyjdzie dopiero w XX w.

 

VII wiek: epoka przejściowa                                                              

 Jak widać  z powyższej panoramy dziejów katechumenatu, mój cykl wpisów sytuuje się w fazie c. Jest to w pełnym tego słowa znaczeniu epoka przejściowa. Wprawdzie, jak swego czasu śpiewał Przemysław Gintrowski, „czas jest zawsze przejściowy” (piosenka „Astrolog” ze słowami Jacka Kaczmarskiego, z programu „Wojna postu z karnawałem”), ale w odniesieniu do tej fazy rzymskiej liturgii katechumenatu i chrztu takie określenie pasuje wyjątkowo dobrze. W VII w. nie istnieje już bowiem katechumenat w sensie właściwym, z drugiej jednak strony Kościół rzymski stara się zachować całą wypracowaną wcześniej warstwę rytualną katechumenatu i sprawuje wobec dzieci te obrzędy, które dawniej były stosowane w kontekście inicjacji dorosłych. Dopiero na początku IX wieku powstanie rytuał kondensujący w ramach jednej celebracji te obrzędy, które do tej pory były rozłożone w czasie.

 

Jakie były obrzędy katechumenatu w VII wieku?

 Najogólniej mówiąc, było 5 grup obrzędów, sprawowanych wówczas wobec dzieci:

  1. Obrzędy przyjęcia. Ponieważ zanikł już dawny podział na przygotowanie dalsze i bliższe, sprawuje się razem obrzędy przyjęcia do katechumenatu, które kiedyś otwierały przygotowanie dalsze (naznaczenie czoła, ryt soli, egzorcyzm) oraz obrzędy wybrania, otwierające przygotowanie bliższe (wpisanie imienia).
  2. Skrutynia. W VII w., gdy skrutynia sprawuje się wobec dzieci, są to wyłącznie serie egzorcyzmów. Dawniej egzorcyzmy te musiały być poprzedzone rodzajem duchowego badania kandydatów, rozeznawania ich sytuacji, jakby przygotowania gruntu pod łaskę egzorcyzmu. Pierwotnie w liturgii rzymskiej były trzy skrutynia, sprawowane w 3., 4. i 5. niedzielę Wielkiego Postu. Relikt tej praktyki zachowuje Sakramentarz gelazjański, podający w tytułach formularzy mszalnych tych trzech niedziel wzmianki o skrutyniach. Modlitwy tych formularzy wspominają o dzieciach, rodzicach i chrzestnych. Z drugiej strony ten sam Sakramentarz gelazjański w innym miejscu wspomina o 1. skrutynium w poniedziałek 3. tygodnia Wielkiego Postu. Sytuacja więc była płynna i już w czasie stosowania „gelazjańskiego” rytuału chrzcielnego zaznaczyła się tendencja do przenoszenia skrutyniów z niedziel na dni powszednie. Jeszcze dalej pójdzie Ordo romanus XI, który zwiększa liczbę skrutyniów do siedmiu i wszystkie przenosi na dni powszednie. Ordo romanus XI łączy też pierwsze skrutynium z obrzędami przyjęcia do katechumenatu w środę 3. tygodnia Wielkiego Postu.
  3. Obrzędy przekazania. Oprócz skrutyniów sprawuje się także trzy obrzędy przekazania, które, gdy inicjowano dorosłych, niosły ze sobą wielki ładunek katechetyczny. Kościół uroczyście przekazywał katechumenom swoje wielkie skarby, czyli Symbol wiary, Ewangelie i Modlitwę Pańską. Być może pierwotnie obrzędy te sprawowano oddzielnie, ale Ordo romanus XI łączy razem wszystkie trzy obrzędy przekazania i sprawuje je razem z 3. skrutynium.
  4. Obrzędy Wielkiej Soboty rano. Rytem bezpośrednio przygotowującym do chrztu jest przede wszystkim redditio Symboli, czyli „oddanie” Symbolu wiary. W epoce klasycznego katechumenatu było to uroczyste wyznanie wiary katechumenów, które, jak wynika z opisu św. Augustyna w Wyznaniach, pod koniec IV w. cieszyło się w Rzymie wielką popularnością i wierni chętnie w tym uczestniczyli. W VII w. redditio jest już tylko symboliczne i polega na tym, że Symbol recytuje sam kapłan niejako w imieniu dzieci. Redditio jest poprzedzone trzeba rytami: Effeta (nawiązanie do Mk 7,31-37), namaszczeniem przedchrzcielnym i dialogowanym wyrzeczeniem się szatana.
  5. Ryty inicjacji podczas Wigilii Paschalnej. Liturgia chrzcielna następuje po zapaleniu świecy i starotestamentalnych czytaniach Wigilii Paschalnej. Chrzci się w baptysterium, przez zanurzenie, a zaraz po chrzcie udzielane jest bierzmowanie. Potem przez całą oktawę rodzice przynoszą dzieci do kościoła.

 

A właściwie dlaczego akurat ta epoka?

Dlaczego dla tej prezentacji wybrałem akurat obrzędy sprawowane w wieku VII? Dlaczego nie wcześniejsze, z okresu klasycznego katechumenatu dorosłych? Odpowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa: ponieważ są to najstarsze kompletne rzymskie obrzędy katechumenalne i chrzcielne, jakie w ogóle znamy. Z wcześniejszego okresu mamy tylko wyrywkowe i rozproszone dane w pismach Ojców Kościoła i papieży. Obrzędy spisane w Sakramentarzu gelazjańskim i w Ordo romanus XI są zresztą bardzo pomocne w rekonstruowaniu wcześniejszych dziejów katechumenatu i chrztu, gdyż same obrzędy są starsze niż przekazujące je księgi.

Myślę jednak, że proponowane przeze mnie spojrzenie na chrzest rzymskich dzieci w VII wieku ma swoją wartość. Jesteśmy dziś przyzwyczajeni do bardzo prostej i krótkiej liturgii chrzcielnej dzieci, obojętnie czy w formie po- czy przedsoborowej. A tymczasem tutaj zobaczymy liturgię chrztu bardzo rozbudowaną, rozłożoną w czasie na kilka tygodni, liturgię której przewodniczy prezbiter, ale w której swoje konieczne funkcje mają także duchowni niższych stopni: diakoni i akolici. Samej zaś liturgii chrzcielnej przewodniczyć będzie biskup.

Możliwe, że za tym symbolicznym „katechumenatem” dzieci nie stał wtedy jakiś głębszy namysł duszpasterski i działo się to niejako siłą rozpędu. Choć inny był podmiot przyjmujący sakrament (dziecko zamiast dorosłego), to siłą przyzwyczajenia kontynuowano te same obrzędy, co wcześniej wobec dorosłych. Nie lekceważyłbym jednak tego, gdyż miało to swoją siłę oddziaływania. Cała miejscowa wspólnota Kościoła mogła widzieć, że chrzest jest wydarzeniem bardzo poważnym, wymagającym przygotowania, angażującym całą miejscową społeczność. Przede wszystkim mogli tego doświadczać bliscy tych dzieci, ich rodzice i chrzestni. Dzięki uczestnictwu w katechumenalnych obrzędach mogli sami lepiej zdawać sobie sprawę z wagi sakramentu, który przyjmuje ich dziecko i mogło im to bardzo pomagać w przyszłym przekazywaniu wiary dziecku i wdrażaniu go w życie Kościoła.

c.d.n.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....