„Sine dominico non possumus”

Chciałem przytoczyć parę fragmentów "Akt męczenników" z początku IV wieku. Fragmenty te w innych od tamtych okolicznościach historycznych mogą się jednak okazywać pod pewnymi względami zadziwiająco aktualne. Dlatego warto mieć je w pamięci.

Za panowania Dioklecjana został wydany zakaz zgromadzeń chrześcijańskich, a za łamanie tego zakazu chrześcijanie stawali przed sądem. Poniżej fragmenty relacji z procesu chrześcijan z Abiteny w Afryce Prokonsularnej (dzisiejsza Tunezja) z 304 roku. Nie mam przy sobie polskiego wydania „Akt męczenników”, korzystam z posiadanego przeze mnie wydania włoskiego Atti dei martiri, red. Giuliana Caldarelli, Edizioni Paoline, Mediolan 1985.

 

Fragmenty dotyczące procesu prezbitera Saturnina i lektora Emeritusa (s. 628-632):

Gdy prokonsul mu powiedział: „Działałeś przeciwko rozkazowi imperatorów i Cezarów, gromadząc te wszystkie osoby”, prezbiter Saturnin, natchniony przez Ducha Pańskiego, odpowiedział: „Celebrowaliśmy w spokoju ofiarę niedzielną”.

Prokonsul zapytał: „Dlaczego?”

Odpowiedział Saturnin: „Ponieważ nie można przeszkodzić w celebracji ofiary niedzielnej”.  (…)

„Powinieneś był – mówił prokonsul – raczej wzywać innych na właściwą drogę i nie działać przeciwko imperatorom i Cezarom”.

„Jestem chrześcijaninem!” – zawołał męczennik z coraz większą energią i odwagą. (…)

Zapytano go, czy to on gromadził wszystkich wiernych. Gdy odpowiadał: „Uczestniczyłem w zgromadzeniu”, lektor Emeritus, powstając do walki, podczas gdy prezbiter już znosił cierpienia, odpowiedział: „To ja jestem sprawcą tego wszystkiego! W moim domu odbywały się zgromadzenia!”

Ale prokonsul, który tyle razy już został pokonany, bał się ataku Emeritusa, dlatego, zwracając się do prezbitera, zapytał go: „Dlaczego postępowałeś przeciwko imperialnym rozkazom, Saturninie?”

Saturnin odpowiedział: „Nie można przeszkodzić w celebracji dnia Pańskiego. Tak nakazuje nasze Prawo”.

(…)

Zwracając się potem do Emeritusa, postawionego przed trybunałem, zapytał prokonsul: „Czy w twoim domu odbywały się zebrania przeciwko edyktom imperialnym?”

Ogarnięty Duchem Świętym, Emeritus odpowiedział: „W moim domu celebrowaliśmy misteria Pańskie w dzień niedzielny”.

„Dlaczego – zapytał prokonsul – pozwoliłeś im wejść?”

Odpowiedział Emeritus: „Ponieważ są to moi bracia i nie mogłem im przeszkodzić”.

„Ale powinieneś był!” – odparł prokonsul.

„Nie mogłem – odrzekł Emeritus – ponieważ my nie możemy żyć bez celebrowania misteriów Pańskich”.

Natychmiast prokonsul rozkazał poddać go torturom. Gdy znosił srogie tortury zadawane przez zmieniających się katów, rzekł: „Błagam Cię, Chryste, wspomóż mnie! Działacie przeciw nakazowi Pana, nieszczęśnicy!”

Prokonsul zareagował mówiąc: „Nie wolno ci było ich przyjmować”.

Męczennik odrzekł: „Nie mogłem nie przyjąć moich braci”.

„Ale najpierw obowiązuje nakaz imperatorów i Cezarów” – powiedział prokonsul.

„Bóg jest większy, nie imperatorowie – odparł najpobożniejszy męczennik – proszę Cię, Chryste, ku Tobie wznoszę me uwielbienia, daj mi siłę znieść cierpienie”.

 

I jeszcze fragment z procesu młodej dziewicy Wiktorii z tej samej grupy chrześcijan (s. 638):

Kiedy prokonsul zapytał ją, jakiej jest wiary, odpowiedziała donośnym głosem: „Jestem chrześcijanką”. Jej brat Fortunacjan, adwokat i jej obrońca, starał się wykazać przy pomocy próżnych argumentów, że jest niepoczytalna, ale Wiktoria odparła: „Jestem całkowicie przytomna, nie jestem w ogóle odmieniona”.

Na to prokonsul: „Chcesz iść ze swym bratem Fortunacjanem?”

„Nie chcę, ponieważ jestem chrześcijanką – odpowiedziała Wiktoria – a mymi braćmi są ci, którzy przestrzegają przykazań Pańskich”. (…)

Na dźwięk tych słów, Anulin odłożył na bok swą sędziowską surowość i próbował przekonać ją perswazją. „Pomyśl o sobie – powiedział do niej – spójrz na swego brata, który z taką troską zabiega o twoje ocalenie”.

„Jestem całkowicie przytomna – odpowiedziała męczennica – nie jestem w żaden sposób odmieniona. W rzeczy samej uczestniczyłam w zgromadzeniu i celebrowałam z braćmi ofiarę niedzielną, ponieważ jestem chrześcijanką”.

Zaledwie usłyszał te słowa, Anulin zapłonął wściekłością i, odsyłając dziewczynę, najświętszą męczennicę Chrystusa, wraz  z innymi do więzienia, skazał wszystkich na mękę dla Pana”.

 

I jeszcze jeden cytat, z katechezy radiowej w Radiu Watykańskim, wygłoszonej w kwietniu 1982 roku przez o. Alfreda Cholewińskiego SJ (1936-1988) w ramach cyklu katechez „Rozważania o życiu chrześcijańskim w trudnym i wyjątkowym czasie”. Cytuję za książką A. Cholewiński, Chrześcijaństwo ponownie odkrywane, Oficyna Przeglądu Powszechnego, Warszawa 1989, s. 156.

Katecheza dotyczyła relacji chrześcijan do władzy politycznej, o. Cholewiński nawiązał do fragmentu z Ewangelii o monecie podatkowej (Mt 22,15-22) i tak skomentował odpowiedź Jezusa o tym co boskie i cesarskie:

„Człowiek więc – jego umysł, jego wola, jego serce, jego sumienie – należą do Boga, są Jego niezbywalną własnością. Nie wolno ich odstępować i sprzedawać żadnemu cesarzowi na tej ziemi, kimkolwiek by on był. Sens odpowiedzi Jezusa jest więc następujący: Jeżeli cesarz, czyli jakakolwiek władza polityczna ziemska, respektuje w praktyce tę własność Boga, nie usiłuje stać się panem ludzkiego sumienia, panem myśli człowieka i jego serca, można, owszem, trzeba mu płacić podatki, czyli go nad sobą uznawać. Jeżeli jednak władza polityczna sięga po rząd dusz i sumień, należy jej powiedzieć twarde i zdecydowane: Nie! Ale owo „nie”, jeżeli ma być w duchu Jezusa Chrystusa, nigdy nie przybiera formy zewnętrznego buntu czy przemocy, jako odpowiedzi na przemoc. Przykładem takiej postawy mogą być pierwsi chrześcijanie. Byli oni najprzykładniejszymi obywatelami cesarstwa rzymskiego, ale gdy cesarz żądał od nich dla siebie kultu Bożego, odpowiadali: Nie – i szli na męczeństwo, modląc się za swoich prześladowców”.

 

Ku pamięci:

„Nie można przeszkodzić w celebracji ofiary niedzielnej” (Saturnin)

„My nie możemy żyć bez celebrowania misteriów Pańskich” (sine dominico non possumus) (Emeritus)

„Uczestniczyłam w zgromadzeniu i celebrowałam z braćmi ofiarę niedzielną, ponieważ jestem chrześcijanką” (Wiktoria)


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....