Siostra Clare Crockett o śmierci

Dzisiaj przypada czwarta rocznica śmierci s. Clare Crockett SHM. Z tej okazji zamieszczam ten krótki wpis przypominając parę epizodów z jej życia, w których ujawniało się jak ona sama przeżywała perspektywę śmierci. Ma to również znaczenie w obecnym czasie, kiedy przez pandemię, chcąc nie chcąc, musimy sobie o tej perspektywie przypominać.

Clare w momencie śmierci miała zaledwie 33 lata i 5 miesięcy. Można więc powiedzieć, że nić jej życia została przerwana absurdalnie wcześnie. Biorąc pod uwagę jej owocną pracę, zwłaszcza z dziećmi i młodzieżą, można powiedzieć, że zginęła stanowczo za wcześnie, bo tyle jeszcze dobrego mogłaby zrobić.

Ciekawe jednak, że ona sama miała jakieś przeczucie, że umrze młodo. W filmie „All or nothing” jej współsiostra Włoszka Elena Braghin opowiedziała o swojej rozmowie z nią, odbytej jakiś czas przedtem. Clare wyraziła wtedy przekonanie, że umrze młodo, na co Elena zdziwiona odparła, że nie ma powodu tak sądzić, że przecież ona sama jest wyraźnie starsza od Clare i że z nich dwóch to raczej ona umrze wcześniej. Na co Clare powtórzyła, że nie, ona umrze wcześniej, po czym dodała, że to nie ma żadnego znaczenia w jakim wieku się umiera, ważne jest tylko to, żeby umrzeć oddając całkowicie swoje życie w służbie Chrystusa.

Na Boże Narodzenie 2015 roku przyleciały do Ekwadoru współsiostry z Jacksonville na Florydzie. Jedna z nich przypomniała sobie potem, że kiedy po świętach wracały już do Stanów, to Clare na pożegnanie powiedziała jej „Do zobaczenia w niebie” („Until heaven”).

A 16 kwietnia 2016 podczas obiadu rozmowa nagle zeszła na temat śmierci i przełożona, s. Estela Morales, nagle spontanicznie rzuciła pytanie, a co gdyby trzeba było umrzeć dziś, czy bałyby się. Clare odpowiedziała natychmiast, że nie bałaby się i czego miałaby się bać, skoro śmierć jest spotkaniem z Chrystusem, z którym ona zawsze pragnęła być. I tego samego dnia o godzinie 18.58 przyszło trzęsienie ziemi, w którym Clare zginęła na miejscu jako jedyna siostra z tego domu w Playa Prieta.

Wraz z Clare zginęło pięć innych dziewczyn: cztery postulantki do Zgromadzenia i jedna licealistka, która też już myślała o życiu zakonnym. Były razem na piętrze i pod kierunkiem Clare ćwiczyły grę na gitarze. Jak zaświadczyła jedna z ocalałych w trzęsieniu licealistek, która jako ostatnia widziała je przy życiu kilka minut przed trzęsieniem, śpiewały piosenkę „Prefiero el paraiso” [„Wolę raj”], do której muzykę skomponowała Clare, a tekst napisała s. Estela Morales.

Jedna z sióstr opowiadała, że kiedy po domach Zgromadzenia rozeszła się wiadomość, że w Playa Prieta zawalił się dom sióstr a spod gruzów udało się wydostać trzy siostry i dwie postulantki, a brakuje jeszcze kilku dziewczyn i siostry Clare, ona pomyślała od razu, że Clare już nie zobaczymy przy życiu, bo ona była gotowa, a jej serce całkowicie wolne i nie przywiązane do spraw ziemskich.

żródło: www.sisterclare.com

Na koniec mam jedną bardzo dobrą i długo oczekiwaną wiadomość: film o s. Clare „All or nothing” jest już dostępny po polsku! Szczegóły tutaj:

https://sklep.katolik.tv/wszystko-albo-nic-,496,827,produkt.html

 

P.S. Na zdjęciu pod spodem s. Clare na „spotkaniu” z Benedyktem XVI. Nie jest to oczywiście Benedykt XVI na żywo, tylko jego podobizna. Zdjęcie pochodzi z kwietnia 2008 roku, kiedy Benedykt XVI przyjechał z pielgrzymką apostolską do USA. Clare (na zdjęciu przy figurze papieża, z prawą dłonią na jego ramieniu) pracowała wtedy w Jacksonville na Florydzie. Wraz z siostrami zorganizowała grupę młodych na spotkanie z papieżem w Nowym Jorku. Warto wiedzieć, że Clare była wielką fanką Benedykta XVI, o czym coś napiszę innym razem. Zginęła akurat w dzień jego urodzin.

A tutaj jeszcze parominutowy filmik z tamtego dnia. Migawki z jazdy nowojorskim metrem, ze spotkania z papieżem na stadionie, a potem Clare bawiąca się w reporterkę z „mikrofonem”:


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....