Śladami katechumenów: Skrutynia – czyli rewizja serca

Intensywność przygotowań do przyjęcia Chrztu Świętego, wyraźnie wzrastała wraz z przybliżaniem się do Wielkanocy. Już od co najmniej połowy Wielkiego Postu przygotowanie proszących o chrzest wzbogacano o coraz to nowe elementy. Składały się one na proces, który późniejsza literatura nazywa skrutyniami.

 

Rewizja serc

Nazywa ta bierze się od tego, że biskupi w swoich homiliach i katechezach kierowali do katechumenów wezwania, które zachęcały i wzywały ich do scrutatio cordis, czyli „rewizji serca”. Jej zadaniem miało być doprowadzenie do prawdziwego nawrócenia serca kandydatów, które było niezbędnym elementem na drodze przygotowania do chrztu i dostąpienia odpuszczenia grzechów, a przede wszystkim jest  przygotowaniem na obrzęd przyjęcia i „oddania” symbolu wiary. 

Symbol

Symbol, w łacińskiej terminologii credo, czyli „wierzę”, to różne nazwy wyznania wiary, zbioru najważniejszych prawd wiary chrześcijańskiej. Wyznanie wiary istniało w Kościele od samego początku, choć jego forma ulegała pewnym zmianom. Niemal każdy Kościół partykularny (lokalny) na użytek właśnie chrztu, układał własne wyznanie wiary. Z czasem różnorakie formy ujednoliciły się i w efekcie tego, doszło do powstania Symbolu nicejsko-konstantynopolitańskiego oraz Symbolu Apostolskiego.

Na wolność

Proszący o chrzest wkrótce mieli poznać czystym umysłem i sercem najważniejsze prawdy wiary chrześcijańskiej oraz sens najważniejszej modlitwy chrześcijanina. Wcześniej jednak musieli poznać istotę niewoli, w której tkwią, a której autorem jest Szatan. W obrzędzie skrutyniów katechumeni, skoro „mają wyjść na wolność i przejść pod miłe jarzmo, przypominają sobie poprzednie położenie, aby dobrze rozumieć, z czego się uwolnili i co zdobyli, i znaleźć sposób wyrażenia podzięki i wdzięczności”(św. Jan Chryzostom, Katechezy chrzcielne). 

Poznawszy swój stan, mieli się uwolnić od złego ducha oraz od grzechów i przez modlitwę oraz wymowne gesty, uświęcić swoje ciała i dusze. Ponieważ w tym obrzędzie uczestniczyli wszyscy kandydaci w jednakowy sposób, mogli oni tym samym przekonać się o swej równości przed Bogiem – „znika tu wszelka nierówność i różnica godności” zaznacza św. Jan Chryzostom w Katechezach chrzcielnych. Obrzęd skrutyniów miał charakter pokutny i mógł być powtarzany. 

Przeszukać i zbadać

Nazwa tego obrzędu, wywodzi się z łacińskiego słowa scrutare, czyli „przeszukiwać”, „badać”, dlatego obrzęd ten określano mianem obrzędu „badania”, a niedzielę, w którą dokonywano tego obrzędu, nazywano niedzielą badania

Dzieje chrześcijaństwa pierwszych wieków i rozkwitu katechumenatu wykazują, że wiarygodność katechumenów była ciągle kontrolowana i relacjonowana publicznie Kościołowi przez chrześcijan-poręczycieli. Tak właśnie było w trzecią niedzielę Wielkiego Postu: katechumeni i pokutnicy zbierali się przy grobie św. Wawrzyńca, patrona katechumenów i męczennika. W bazylice pod jego wezwaniem dokonywano najczęściej egzorcyzmu wyrzucania złego ducha i obierano sobie św. Wawrzyńca za orędownika w przezwyciężaniu Szatana. 

Od tej niedzieli zaczynał się dla katechumenów okres badania opinii na ich temat. Wzywano wiernych, bo tylko oni mieli wówczas wiarygodność – wiarę wcześniej przypieczętowaną łaską sakramentalną, by dawali o katechumenach świadectwo, czy są godni przyjęcia do ich grona chrześcijan. 

Wejść głębiej

Katechumenów „badano” siedmiokrotnie, głównie w środy i soboty. Główne takie „badanie” przypadało na środę czwartego tygodnia Wielkiego Postu. Odbywało się ono w obecności biskupa, diakonów i zgromadzonych wiernych. W tych liturgicznych wydarzeniach Kościół nie tylko zdawał sprawę ze znajomości kandydatów do chrześcijaństwa i decydował o ich przyjęciu, ale modlił się o ich głębszy wgląd we własne sumienie i poznanie własnej grzeszności oraz o ducha prawdziwej pokuty i otwarcie się na przyjęcie darów Chrystusa. 

Łaska, jaką katechumeni otrzymują do osiągnięcia takiego wglądu, ma być także pomocą w ciągłej przemianie życia, zgodnie z tym, jak odczytują już swoją relację z Chrystusem-Odkupicielem. Czas oczyszczenia i oświecenia jest okresem poznawania siebie w Chrystusie z pomocą Jego łaski. Możemy tu w pełni odnieść słowa św. Augustyna: noverim me, noverim te, które, mówiąc o podwójnym poznaniu, zakładają jego podwójne skutki. Jedno poznanie powinno skłaniać do pokory, a drugie napełniać ufnością. 

Stacje

Obrzędy skrutyniów sprawowane były według rytuału w trzecią, czwartą i piątą niedzielę Wielkiego Postu. Każde skrutynium związane było z odpowiednim egzorcyzmem, którego udzielało się wybranym dla wzmocnienia w walce z pokusami, konkretnie wymienianymi w poszczególnych formułach egzorcyzmów. 

Te trzy istotne „stacje” katechumenalne miały funkcję wtajemniczającą w Bosko-ludzkie misterium uwolnienia z grzechów. Chodziło w nim o trzy sprawy: o poznanie Chrystusa-Mesjasza, o stwierdzenie swojej grzeszności i o duchowe uzdrowienie za sprawą Chrystusa, które pociąga za sobą wzmocnienie wiary i apostolski imperatyw. Kościół pomagał osiągnąć to rozeznanie przytaczając specjalnie dobrane na tę okazję teksty Ewangelii. Są to ewangelie Janowe z III, IV i V niedzieli Wielkiego Postu z roku A. Wszystkie trzy fragmenty odsłaniają tajemnicę duchowego przełomu – nawrócenia i oczyszczenia.

Rozważanie

W kolejne niedziele w czasie Mszy skrutyniów czytało się i rozważało ewangelie: o Samarytance (J 4,5-42), o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia (J 9, 1-41) i o wskrzeszeniu Łazarza (J 1 l,145). Przybliżane w nich treści, są celowym nawiązaniem do duchowego stanu wybranych, a także ukazują Chrystusa-Mesjasza w Jego niezastąpionej roli Wyzwoliciela z biedy nie tylko cielesnej, ale przede wszystkim duchowej, w roli Odkupiciela z grzechów i śmierci wiecznej. 

Prawdziwe poznanie

Dialog Jezusa z Samarytanką ukazuje nam kobietę, która dzięki światłu Boga przez Mesjasza w pełni przekonuje się o swoich grzechach i z ufnością wyznaje wiarę w Tego, który jej umożliwił prawdziwe poznanie siebie. To demaskujące grzech (duchowy brud) objawienie Mesjasza i Jego nadprzyrodzonego daru w postaci wody żywej (czekającej na katechumenów kąpieli chrzcielnej) jest głównym przesłaniem pierwszego skrutynium, które ma wyjednać łaskę wielorako opisaną w poszczególnych wezwaniach modlitwy, a która sprowadza się do tego, „aby świadomi własnych słabości mogli się wewnętrznie oczyścić i wejść na drogę zbawienia”.

Sfera jasności

Ewangelia na drugie skrutynium stawia przed nami cud uczyniony przez Jezusa, który obdarował wzrokiem człowieka, który go nigdy nie posiadał. Po ludzku biorąc: rzecz niemożliwa. Wzrok i widzenie jednoznacznie kojarzą się w Biblii z wiarą i widzeniem spraw nadprzyrodzonych. Tylko Mesjasz mógł wprowadzić niewidomego od urodzenia (grzech pierworodny) w sferę światła i rozeznania w Jezusie Boga (łaska wiary i uwolnienie z ciemności grzechu). 

To znowu aluzja chrzcielna, tym razem związana z oczyszczeniem z grzechu pierworodnego (wrodzona ślepota) i uzyskaniem „nowego” widzenia dzięki łasce wiary. O taką przemianę dla wybranych modli się Kościół słowami egzorcyzmu: „Uwolnij Twoich wybranych, tutaj obecnych, od zaślepiających ich złudzeń. Spraw, aby utwierdzeni w prawdzie, stali się dziećmi światłości i pozostali nimi na zawsze”.

Od śmierci do życia

Ostatnie skrutynium oparte jest na tekście ewangelii o wskrzeszeniu Łazarza. Wyprowadzenie umarłego, leżącego cztery dni w grobie, a więc definitywnie podlegającego prawom śmierci, jest cudem-znakiem, odnoszącym się do śmierci duchowej, z której może człowieka wyrwać jedynie Bóg. A jest Nim Mesjasz, Jezus, Syn Boży, w którego wyznała wiarę Marta jeszcze przed wskrzeszeniem jej brata. 

W tym poprzedzającym chrzest obrzędzie w kontekście cudu wskrzeszenia i wiary w zmartwychwstanie, Kościół stara się wyprosić dla wybranych łaskę uwolnienia spod władzy złego ducha, który prowadzi do śmierci duchowej, aby od zmartwychwstałego Chrystusa mogli otrzymać nowe życie i dawać o Nim świadectwo. To nowe życie wybrani mają otrzymać w sakramencie chrztu. 

Nasza rewizja

Obrzęd skrutyniów jest bardzo podobny do przeżywania przez nas Wielkiego Postu. Od Środy Popielcowej intensyfikuje się w nas pragnienie nawrócenia. Kościół w liturgii każdego dnia uświadamia nam to i stwarza klimat do medytacji nad swoją kondycją duchową poprzez surowy wystrój kościoła, stonowane kolory szat, pieśni czy nawet tony mszalne i psalmowe. 

Z pomocą, by nie zmarnować czasu Wielkiego Postu, przychodzi nam praktyka Kościoła Pierwszych Wieków. Scrutatio cordis, czyli „rewizja serca” to najbardziej wymowny element przygotowania do Świąt Paschy. Bez nawrócenia serca na nic nam zewnętrzne obrzędy. Posypanie głów popiołem, liczne drogi krzyżowe, nabożeństwa gorzkich żali, mają sens tylko wtedy, gdy za zewnętrznym znakiem, śpiewem i medytacją, idzie postawa serca, które szczerze chce przylgnąć do Krzyża. 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Patryk Żelichowski COr

Patryk Żelichowski COr na Liturgia.pl

Kleryk Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri w Tarnowie; student Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, sekcja w Tarnowie; zainteresowania: liturgika, muzyka, dogmatyka, prawo kanoniczne.