Utkana z miłości – recenzja książki: „Kobieta. Kapłaństwo serca” Jo Croissant

Kobieta i kapłaństwo- gdziekolwiek rzuca nam się w oczy takie złożenie, z pewnością wzbudza nieco żywsze emocje, pozytywne, czy negatywne – to już inna sprawa. Jo Crosissant, zaprasza nas do krótkiej i – wbrew pozorom – dosyć mocno tradycyjnej refleksji nad powołaniem i rolą kobiety we współczesnym świecie.

Gdzie nie spojrzysz – kryzys

Autorka rozpoczyna od krótkiego opisu sytuacji, jaka sprowokowała ją do spisania swoich refleksji. Choć pierwsze wydanie tego niewielkiego dzieła pojawiło się już 30 lat temu, to wydaje się jednak, że okoliczności wiele się nie zmieniły. Kobiety zdecydowanie „wyzwoliły się” na poziomie działania, ale w wielu wypadkach nie przyniosło to żadnych głębszych, pozytywnych przemian. Tam, gdzie idea wyzwolenia łączy się jedynie z naśladowaniem czy dorównaniem męskim wzorcom, zamiast postępu mamy głęboki regres i kryzys tożsamości kobiety.

Trzy etapy podróży

Myślą przewodnią refleksji autorki oraz świadectw innych kobiet, które wplotła w swoją opowieść, stanowi twierdzenie o tożsamości kobiety w trzech podstawowych aspektach: córki, żony i matki. Istotne jest także, że bez odkrycia i głębokiego przeżycia pierwszego, podstawowego etapu, tzn. bycia córką, trudno mówić o pełnym i radosnym życiu jako małżonka, a to z kolei warunkuje dobrze przeżywane i szeroko rozumiane macierzyństwo. W tym wypadku chronologia odgrywa niemałą rolę.

Córka

Wszystko zaczyna się od spojrzenia – tego, które niesie nadzieję i rozwój albo podcina skrzydła dziecka, dziewczyny, kobiety, a zasadniczą postacią tego etapu jest ojciec. To właśnie on pomaga córeczce wyjść z kokona matczynej troski i odważnie stawiać kroki ku światu, który jednocześnie zachwyca i przeraża. Doświadczenia bywają jednak różne, a ktokolwiek liznął choć podstaw psychologii ten wie, że zranieni jako dzieci ranią później sami, będąc już dorosłymi. Każda kobieta na zawsze pozostaje córką swoich rodziców, ale przede wszystkim jest córką jedynego Ojca. Autorka zachęca do zanurzenia się właśnie w tym spojrzeniu, do wejścia w promień światła pełnego łagodnej mocy i czułej miłości.

Żona

Co stanowi o przejściu z etapu dziewczęcego do prawdziwej kobiecości? Autorka kreśli tę granicę w momencie, gdy kobieta jest już pod każdym względem gotowa, by stać się darem dla drugiego, co najpełniej wyraża się w tajemnicy zaślubin. Z pasją kogoś, kto żyje na co dzień zasłuchany w Boże Słowo, analizuje ona kolejne wersety opisujące stworzenie Adama i Ewy by pokazać, jak ogromne bogactwo i wielkie zadanie Ojciec złożył w każdej przedstawicielce płci pięknej. Kobieta może obdarować innych tylko tym, co posiada i to właśnie w relacji z Bogiem odkrywa cały ogrom złożonych w niej darów. To ta relacja, najintymniejsza zarówno dla kobiety zamężnej, konsekrowanej czy żyjącej samotnie, jest najistotniejsza w przeżywaniu swojej tożsamości bycia darem dla innych.

Matka

Ta, która rozkwitła życiem w pełni oddając się drugiemu, doświadcza w końcu udziału w misterium dawania życia, w którym staje się szczególną współpracownicą Stworzyciela. Nie ważne, czy mówimy tutaj o macierzyństwie biologicznym czy wyłącznie duchowym- rys macierzyński realizuje się w kobiecie zawsze wtedy, gdy jej dar z siebie rodzi nowe życie, chroni je, żywi i pomaga mu się rozwijać. Autorka przytacza świadectwa zarówno mężatek, jak i kobiet konsekrowanych dla potwierdzenia, że najgłębszą raną kobiecego serca jest bezpłodność, gdy ta, która miała nieść życie, z różnych powodów zamyka się bezowocnie w sobie.

Charyzmat kobiety

Wśród darów, którymi kobieta w sposób unikatowy ubogaca wszelkie rzeczywistości, w jakie wchodzi, Jo Croissant wymienia między innymi milczenie, pokój, panowanie nad sobą, czułość, czystość i oczywiście – piękno. Co więcej, przekonuje nas, że zalążki tych jakości każda z nas nosi w sobie! Pytanie tylko, czy będziemy chciały je rozwijać, by upiększać nimi te miejsca, sytuacje i osoby, które Bóg stawia na naszej drodze.

Kapłaństwo serca

Prowokacyjnie być może brzmiący temat pojawia się wprost dopiero na samym końcu naszej lektury. Autorka wykazuje przez szereg przykładów i świadectw, że kapłaństwo kobiety realizuje się głównie w byciu ofiarą rozumianą jako dobrowolny dar z siebie, w komplementarnej jedności do mężczyzny- kapłana. Wszelkie akty ofiarowania siebie i swoich czynów, zdolności, zamiarów, stają się okazją do pełnienia powszechnej funkcji kapłańskiej, w której każda i każdy ochrzczony ma swój udział.

W całej książce wielokrotnie powracają sformułowania o konieczności poddania się kobiety w miłości, o posłuszeństwie, pokorze, ofierze z siebie… Brzmi prowokująco? Niepokojąco? Niewystarczająco współcześnie? Najlepiej sięgnąć po książkę i przekonać się osobiście!

Autor: Jo Croissant; Wydawca: W drodze; Format: 13 x 20,5 cm; Oprawa: miękka; Liczba stron: 200; Rok wydania: 2020; ISBN: 978-83-7906-462-5

O książce

W ostatnim dziesięcioleciu w naszym społeczeństwie zaszły znaczące zmiany; istotnej zmianie uległa też sytuacja kobiety. Ewolucja ta otwarła przed kobietą wiele zamkniętych dotąd drzwi, i w licznych dziedzinach dopiero teraz kobieta może w pełni się wykazać. Tymczasem, nie wydaje się, by wyzwolenie na poziomie działania przyniosło jej rozwiązanie głębiej tkwiących problemów. Choć na zewnątrz pozornie rozkwita, wydaje się panią swego życia, często jest to jedynie zewnętrzna otoczka, która skrywa egzystencjalny niepokój. W książce tej kobieta zwraca się do kobiet. Ukazuje specyfikę, trud i radość ich powołania, w każdym wypadku zachwycając się jego pięknem.

O autorze

Jo Croissant – urodziła się w 1949 roku koło Tuluzy. Przez trzy lata pracowała jako nauczycielka francuskiego i hiszpańskiego. Potem całkowicie poświęciła się powołaniu wspólnotowemu. W 1972 roku wyszła za mąż za Efraima Croissanta, z którym w 1973 założyła Wspólnotę Błogosławieństw. W 1978 roku urodziła się ich córka Thamar. Obecnie Jo organizuje rekolekcje i spotkania formacyjne. Od 20 lat prowadzi warsztaty zatytułowane „Taniec i modlitwa”, w trakcie których uczy odkrywać i pogłębiać tożsamość kobiety.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Monika Pławecka OSU

Monika Pławecka OSU na Liturgia.pl

Urodzona w 1995., Urszulanka Unii Rzymskiej, obecnie studentka teologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na co dzień pasjonatka górskich wędrówek, dysput filozoficznych i teologii fundamentalnej.