Pytanie sondażowe

 Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjasz” (Mk 7. 27 – 29) 

Pytanie podwójne, pytanie zamierzone. Nie jest spontaniczne, nie wymuszają go okoliczności. Najpierw pytanie naprowadzające. Jego zadaniem jest skupić uwagę pytających na tym, co stanie się osnową drugiego właściwego pytania.
 
To pytanie Za kogo uważają mnie ludzie? słuchacz zwykle puszcza mimo ucha i koncentruje się na odpowiedzi Piotra i reakcji Jezusa. A gdyby nad nim pomysleć?
 
Najpierw jego bezpośredni kontekst. Jezus zyskał rozgłos. Zaistniał w świadomości wielu. Gdy ktoś zdobywa popularność, wtedy ludzie zaczynają o nim mówić. Narasta jego legenda, narasta plotka. Staje się tematem rozmów. Te rozmowy mają za każdym razem podobny scenariusz Zarówno w tych poważnych, jak i w gadaninie najpierw słychać ciąg zachwytów i zgorszeń, a potem epitety oceniające jakości osoby.
  
Gdy się ten fragment ludzkiego świata zna, to pierwsze pytanie zaskakuje. Zaskakuje, bo człowieka, który znajduje się w analogicznej sytuacji, ciekawi, co i jak o nim mówią. O to pyta – o epitety. Inaczej Jezus. Nie ma tu: jaki jestem w ludzkich oczach, ale, kim jestem?
 
Pierwsze pytanie pod Cezareą Filipową jest pytaniem sondażowym i zarazem filtrującym. Jego sondażowość – co ludzie sądzą na temat tożsamości Jezusa? – pełni funkcje naprowadzającą w stosunku do drugiego pytania. Osobnej uwagi warta jest jego funkcja filtrująca.
 
Gdyby Jezus postawił pytanie: co o mnie mówią, to zostałby zalany potokiem zupełnie zbędnych treści i to treści nieczystych. Nieczystych, bo większość powtarzanych opinii o znanych ludziach nie spełnia elementarnych wymogów intelektualnej uczciwości. Są plotką, gołosłowną pogłoską pełną niedobrej sensacji, konfabulacji, nierzadko pomówień. Rodzaj lepkiej nieprawdy, w której część ludzi beznadziejnie lgnie, a część z przebywania w takich treściach czerpie przyjemność. Pytanie Jezusa jest filtrem, który tej treści nie przepuści. Z morza gadaniny wybiera tylko to, co niezbędne. 
 
To sondażowe pytanie pełni w stosunku do uczniów funkcję wychowawczą. Uczy obchodzenia się z treściami drażliwymi. Podczas ich komunikowania ludzie niezwykle łatwo przyjmują nieprawdziwe postawy.
 
Każdy, kto znalazł się w wąskim gronie otaczającym znaną osobę, w gronie jej współpracowników, uczniów, doskonale wie, że jej pytania o to, co o niej mówią inni, stawiają pytanych w wysoce niezręcznej sytuacji. Trudno bywa powtórzyć temu, wobec kogo czujemy respekt, kogo szanujemy, cudze sądy, bo zdarzają się niemiłe, niesprawiedliwe, idiotyczne wreszcie. Współpracownikom może być bardzo nie w smak powtarzanie plotek, pomówień, bzdurzenia, które gdzieś o swoim przełożonym usłyszeli. Łatwiej przemilczeć. Trudno tu sprostać wymogowi prawdomówności.
 
 Jezus nie stawia zbędnego pytania o to, co o nim mówią inni. Jego czystość chroni uczniów przed powtarzaniem nieuzasadnionych epitetów, pomówień, które musiały ich jakoś dobiec. Pozostał natomiast moment próby na ich miarę. Uczniowie muszą powtarzać brednię. Być może jest naiwnie niewinna, ale jest głupstwem: Jezus jest Janem Chrzcicielem, który zmartwychwstał. Umiem sobie wyobrazić, że szczególnie ci, którzy poznali Jana, czuli się głupio i źle. Należy jednak tę bzdurę powtórzyć. O nią zostali spytani. 
 

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".